Going. | La boheme - Plac Defilad

Czy wy czujecie
tę dal nieskończoności,
która przed moim wzrokiem ??
Podzielę się z wami Słowem:
Oto przeznaczeń wyrokiem,
widzieć mi dano:
zginiecie.

W poniedziałek 22 września o godz. 20 w ramach projektu Plac Defilad dyrekcja Teatru Studio zaprasza serdecznie na pokaz filmowej wersji autorskiego spektaklu Jerzego Grzegorzewskiego ?La Boh?me? (premiera 1995), który powstał w oparciu o teksty Stanisława Wyspiańskiego, Adama Mickiewicza i Leona Schillera. Projekcję poprzedzi spotkanie z Magdaleną Warzechą.

-----
?Istniał również zamysł innego spektaklu: portretu artystów od początku XX wieku z piosenkami według tekstów Wyspiańskiego, Witkacego, Schillera. Narodził się z piosenek Leona Schillera, ?Poddasza? i ?Peleryny?, którą Grzegorzewski pragnął usłyszeć w wykonaniu Igora Śmiałowskiego. Tak powstała idea dekadenckiej kawiarni artystycznej w Krakowie z przełomu XIX i XX wieku jako przestrzeni przedstawienia, do której dochodzą dźwięki
Wesela. Domknął się zatem ?pewien krąg tematów, obsesji?. Jednakże ?do obsesji Widm doszła obsesja Masek?.

Z tekstów ?Wesela? i ?Wyzwolenia? powstała swobodna, polifoniczna forma ?La Boh?me?. Przywracała Wyspiańskiego osobistej i zbiorowej pamięci, w nowym wymiarze estetycznym i emocjonalnym i w zgodzie z niezależnym od woli, proustowskim, przypadkowym procesem jej działania. Sztuczność tła, ultramaryny, wyostrzyła formy, które utraciły swą siłę, ?by widz powrócił do życia bardziej gwałtownie? ? także w niepozbawionym patosu geście
manifestacji przeciwko postponowaniu Piękna. [...]

Kompozycja ?La Boh?me? przypomina nieukończoną formę I części ?Dziadów Mickiewicza?. Można odnieść wrażenie, że luźny ciąg jej scen i poetyckich obrazów jest fragmentem nieznanej większej całości. W miarę upływu czasu na scenie następuje nie tyle spadek dramatycznego napięcia, ile utrata sił witalnych, wyciekanie życiowej substancji. [...] Pionowa oś ruchu wazonów oraz pozioma ruchu ścian w głębi sceny, ich błękitny monochromatyzm, wyznaczają granice kawiarni, za którymi nie ma nic. W zwierciadle Sfinksa ma ukazywać się martwe oblicze widowni?.

(Aneta Pawlak, ?Błękit Kleina?)


-----
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych Teatr Studio dzięki wszechstronnej działalności i silnym indywidualnościom swoich dyrektorów ? Józefa Szajny i Jerzego Grzegorzewskiego ? był jednym z najciekawszych i najważniejszych miejsc na kulturalnej mapie nie tylko Warszawy, lecz także Polski.

Ówczesne Centrum Sztuki Studio skupiało w sobie teatr i galerię sztuki współczesnej, a z czasem również orkiestrę kameralną i pracownię filmową. Wybór na jego patrona twórcy koncepcji Czystej Formy Stanisława Ignacego Witkiewicza jasno wskazywał na charakter instytucji ? awangardowej i otwartej na eksperyment.

Józef Szajna (dyr. 1971?1982) ograniczał rolę słowa do niezbędnego minimum, poszukując odmiennych środków ekspresji w dynamicznej interakcji między aktorem a umieszczonymi w przestrzeni scenicznej obiektami, co sytuowało jego autorski teatr na pograniczu sztuk plastycznych i performatywnych.

Jerzy Grzegorzewski (dyr. 1982?1997) wykorzystywał poetyckie, muzyczne i plastyczne osiągnięcia dojrzałego modernizmu oraz przed- i powojennej awangardy, a jednocześnie stawiał bardzo wysokie wymagania aktorom, dzięki czemu udało mu się zbudować jeden z najlepszych zespołów aktorskich w Warszawie.

Ten okres świetności Teatru Studio chcielibyśmy dziś Państwu przypomnieć. W ramach projektu Plac Defilad, przez trzy kolejne poniedziałki września zaprezentujemy fragmenty przedstawień Szajny: ?Replika IV? (1973), ?Dante? (1974), ?Witkacy? (1972, 1975), ?Cervantes? (1976) oraz rejestracje przedstawień Grzegorzewskiego: ?Usta milczą, dusza śpiewa?(1988) i ?La Boh?me? (1995).

Projekcjom towarzyszyć będą rozmowy z aktorami.
Prowadzenie: Mateusz Żurawski.

Pobierz Going. i miej kalendarz miejski zawsze pod ręką.
więcej