Going. | Japońska Noc Grozy - Kino Muranów

Japońska Noc Grozy

20:30 | Sobota, 15 listopada 2014

Kino Muranów

Film

45 zł

45 zł

W ramach 8. Festiwalu Filmów Pięć Smaków - wieczór z japońskim kinem grozy. 3 projekcje: Miss Zombie, Zabawmy się w piekle, Po twoim trupie.

Miss Zombie
Nagrody: International Fantasy Film Award 2014 ? Najlepszy film / Best Film; Fantasporto 2014 ? Specjalna nagroda jury sekcji Orient Express / Orient Express Section Special Jury Award; Gérardmer Film Festival 2014 ? Najlepszy film / Grand Prize

?Miss Zombie? ? to mógłby być tytuł kolejnej kuriozalnej komedii o żywych trupach. Kino japońskie zna ich wiele: ?Wild Zero? (1999), ?Junk? (2000), ?Stacy? (2001), ?Battlefield Baseball? (2003), ?Tokyo Zombie? (2005), ?Zombie Samurai? (2008), ?Helldriver? (2010) czy też trylogia ?Rape of Zombie: Lust of Dead? (2012-2013). Wszystkie wymienione tytuły łączy zabawa w makabrę, groteska i kicz. Zombie, ta najpopularniejsza ikona światowego kina grozy ostatnich kilku dekad, jest w nich karykaturą żywych trupów z filmów George?a A. Romero. Pustym, wytartym frazesem kina rozrywkowego. ?Miss Zombie? w reżyserii Sabu jest jednak inny. Niewiele w nim konwencjonalnego horroru, a figura zombie staje się pojemną metaforą, w którą wpisany jest niezwykły, przejmujący dramat obcości i utraconej tożsamości.

Świat przyszłości. Pandemia wirusa przemieniającego ludzi w zombie zostaje opanowana. Żywe trupy, zwłaszcza te o niskim stopniu przemiany, stają się częścią społeczeństwa. Zamykane w klatkach niczym dzikie, egzotyczne zwierzęta, sprzedawane na ?czarnym rynku?, wykorzystywane do prac domowych nie stanowią już zagrożenia, są oswojone, ale jednak nieakceptowane, gorsze, obce. Tak jak Sara, pół kobieta, pół zombie. Przypominająca marionetkę, zaprogramowany automat, usługuje w domu doktora Teramato i w milczeniu znosi przemoc ludzi. Jest intruzem, który budzi lęk, ale też odmieńcem, wzbudzającym fascynację. Ani nie człowiek, ani też nie w pełni zombie. Obcy po prostu. Stanowi także zwierciadło, w którym odbija się ludzka nietolerancja, ksenofobia, wrogość a często zwykła nikczemność. Ale obcość Sary to również wewnętrzna samotność, autoalienacja jako efekt niemożności samookreślenia, zdefiniowania własnej tożsamości. Kim jestem? To najważniejsze pytanie w filmie Sabu. Pytanie, która skłania do poruszenia kwestii ogólniejszej, uniwersalnej: co czyni człowieka człowiekiem, co znaczy być człowiekiem?

Kino grozy rzadko ma odwagę stawiać tak ważkie pytania. Ale ?Miss Zombie?, czarno-biały, kameralny obraz, o urzekającej, impresjonistycznej warstwie wizualnej, oszczędnej ilustracji muzycznej, z niemą rolą Ayaki Komatsu, jest dziełem wykraczającym poza sztywne ramy konwencji horroru. A tam, gdzie kino przekracza narzucone sobie granice, tam jest sztuka.


Zabawmy się w piekle
Nagrody: Toronto IFF 2013 ? Nagroda publiczności/People?s Choice Award; Montréal Festival of New Cinema 2013 ? Nagroda publiczności/People?s Choice Award; Fantasporto 2014 ? Najlepszy film sekcji Orient Express / Orient Express Section Grand Prize

Sion Sono to twórca, przy którym Tarantino wydaje się łagodnym barankiem. Jego trzydziesta pierwsza już produkcja to bezkompromisowy pean na cześć japońskiego kina sensacyjnego ? i na cześć filmu jako takiego. Po poważniejszych w tonie filmach nawiązujących do wywołanej tsunami katastrofy w Fukushimie twórca (ku ekstatycznej radości fanów) powraca do nieskrępowanego więzami logiki i dobrego smaku filmowego szaleństwa. Sięga w tym celu po własny scenariusz sprzed 17 lat: z czasów, gdy powstawał kultowy dziś ?Klub samobójców?. Estetyka gore posłużyła mu jednak tym razem do zrealizowania dynamicznej czarnej komedii, w której pośród fontann krwi grupa filmowców-amatorów o wdzięcznej nazwie Fuck Bombers realizuje wymarzone dzieło z udziałem? prawdziwej yakuzy. Gangsterzy uwikłani są we wzajemne konflikty, co okazuje się na rękę aspirującym filmowcom, szukającym pomysłu na spektakularne sceny walki.
Fascynacja uwiecznianiem rzeczywistości na celuloidzie i radosną ekspresją twórczą na planie filmowym to tylko jedna strona medalu. Sono płynie na fali nostalgii, nie byłby jednak sobą, gdyby nie dorzucił do niej sporej dawki ironii i złośliwych aluzji pod kątem przemysłu filmowego, zwłaszcza relacji producencko-reżyserskiej i reżysersko-aktorskiej. Równocześnie ? w charakterystycznym dla siebie stylu ? z dezynwolturą miesza gatunki filmowe, dorzucając do fabuły wątek miłosny z udziałem zbuntowanej nastolatki, kinofilską nostalgię i dużą dawkę popkulturowego kiczu, któremu nie sposób się oprzeć. Będą samurajskie miecze, dużo wystrzelonych kul, pościg z tasakiem, nietypowy francuski pocałunek a także najbardziej chwytliwa piosenka z reklamy pasty do zębów.

Takashiego Miike zabawy z konwencją horroru ciąg dalszy. Po ?Nieodebranym połączeniu? i ?Lekcji zła?, w których japoński reżyser rozprawiał się odpowiednio z formułą J-horroru i filmów o psychopatach, przyszła pora na jedną z najsłynniejszych, rodzimych legend o duchu Oiwy (Yotsuya Kaidan). Spisana przez Nanboku Tsuryuę IV w 1825 r. na potrzeby teatru kabuki stała się kulturowym fenomenem, którego zjawiskowość kino jeszcze mocniej utrwaliło. Filmowcy ponad trzydzieści razy przenosili na ekran historię Tsuruyi, rzekomo nawiązującą do autentycznych wydarzeń z czasów szogunatu Tokugawów. Pierwszą wersję z 1921 nakręcił pionier japońskiego kina, Sh?z? Makino a (jak do tej pory) ostatnią ? Takashi Miike, kto wie czy nie najpracowitszy reżyser świata a z całą pewnością jeden z najbardziej kultowych ze współcześnie tworzących azjatyckich filmowców.

Punktem wyjścia filmu twórcy ?Lekcji zła? jest ulubiony motyw kina postmodernistycznego: wzajemne przenikanie się sztuki i życia. Historia nieszczęśliwej Oiwy i jej niegodziwego, okrutnego męża Iemona, który dla perspektywy kariery i ożenku z Ume, dziedziczką bogatego rodu, morduje żonę wraz z kilkuletnim synem, staje się treścią nowatorskiego przedstawienia teatralnego. Nieoczekiwanie fabuła Yotsuya Kaidan znajduje odzwierciedlenie w życiu prywatnym odtwórców głównych ról. Kousuke (Imeon) porzuca swą dotychczasową partnerkę Miyuki (Oiwa) dla młodej aktorki, występującej w roli Ume. Zrozpaczona kobieta zaczyna utożsamiać się z graną w przedstawieniu postacią i powoli pogrążać w obłędzie. Stan psychiczny bohaterki staje się pretekstem do zmiany narracyjnej perspektywy z obiektywnej na subiektywną. Miike wraz z rozwojem akcji zagęszcza atmosferę: elementy sztuki teatralnej pojawiają się w rzeczywistości pozafikcyjnej, aktorzy przestają odróżniać wykreowane na scenie postaci od ich rzeczywistych tożsamości, senne koszmary nawiedzają bohaterów, a narracja ulega niepokojącej inwersji. Taktyka coraz bardziej absurdalnego zagęszczanie przekazu aż do tyleż zaskakującego, co kuriozalnego finału nie pozostawia wątpliwości, że ?Po twoim trupie? jest obrazem zrodzonym z postmodernistycznego autotematyzmu.

Po twoim trupie
Takashi Miike, mistrz pastiszu, w jednym z wywiadów przyznał ponoć, że nie cierpi horrorów. Być może dlatego, choć pozornie ?Po twoim trupie? zachowuje wymogi nastrojowego horroru speuntowanego w finale makabrą, nie jest on w istocie horrorem. Albo inaczej: jest kinem grozy, które żywi się sobą i opowiada o sobie samym. Rzecz jasna, poruszony w obrazie Miike temat niebezpiecznych związków sztuki i rzeczywistości, mogłyby skłaniać do pogłębionych interpretacji tychże relacji, ale mam wrażenie, że Takashi Miike miałby wiele zabawy przysłuchując się tego rodzaju dywagacjom. Ale bez względu na intencje reżysera, dla każdego fana kina, ?Po twoim trupie? pozostanie wizualną ucztą dowodzącą, że twórca ?Gry wstępnej? jest niezrównanym mistrzem filmowej reżyserii i artystą o niezwykłej, filmowej wyobraźni.

Pobierz Going. i miej kalendarz miejski zawsze pod ręką.
więcej