Czytasz
Kiz na żyrandolu, w głowie się nie mieści: TOP 10 Kizo

Kiz na żyrandolu, w głowie się nie mieści: TOP 10 Kizo

Mistrz bangerów, człowiek-mem i trendsetter w jednym – jedym słowem Kizo. Już 25 września zobaczycie go na scenie Festiwalu Miasto Muzyka by Empik na Lotnisku Bemowo. Zanim traficie na wrześniowy koncert, mała rozgrzewka.

Powodów, za które jaramy się Kizo, jest wiele. Jest ich tak dużo, że musimy wprowadzić odpowiednią selekcję. Dlatego redakcja Going. MORE wybrała TOP10 highlightów w karierze rapera, które sprawiają, że Kizownika chcemy coraz więcej.

Bilety na Miasto Muzyka złapiecie w Going.!

1. Kiedyś nie miał, a teraz ma

Chyba każdy, kto słucha Kizo jedno wie na pewno – kiedyś nie miał, a teraz ma. Kizo w swoich tekstach podkreśla, jak ze zwyczajnego chłopaka z trójmiejskiego bloku zmienił się w hip-hopowego potentata, który nie wstydzi się swojego sukcesu.

2. My To Sukces

Jeśli jesteśmy już przy sukcesie – Kizo założył swój własny sklep z merchem o skromnej nazwie My To Sukces, którą określa się również fanowska grupa rapera na Facebooku – MTS Banda. Nie ma to jak pozytywne wzmocnienie! W sklepie MTS znalazła się m.in. koszulka z hasłem podsumowującym drogę kariery rapera.

3. Memiarskość

Kizo zdecydowanie wie, co to dobre memy. I sam chętne staje się częścią memosfery, karmiąc publikę memicznymi samograjami. Tak było ze słynnym „smacznej kawusi, jebać kapusi”. Trójmiejski raper w roli typowej Grażyny? Kupujemy go w tej nowej odsłonie w 100%!!! Nic dziwnego, że merch ze słynną sentencją to zdecydowany bestseller.

Kizo wielokrotnie inspirował Going. do radosnej memiarskiej twórczości. W najnowszym kawałku Król Balu Kizownik bujał się na… żyrandolu. Szybko podchwyciliśmy temat – i to w paru odsłonach – co tylko pokazuje, że twórczość rapera, niczym dobra poezja, jest wielopoziomowa i zmusza do nieskończonej ilości interpretacji.

W ostatnim kawałku Puff Puff zapowiadającym 3 odsłonę projektu Chillwagon (o którym za chwilę!) Kizo polecał z kolei… chleb. Pieczywo raczej nie potrzebuje dodatkowej reklamy, ale takiej kampanii marketingowej nie odrzuciłaby żadna piekarnia! Kizo witający nas chlebem (i solą) – jesteśmy jak najbardziej na tak!

4. Chacarron, chacarron

Dobra, już wiemy, że Kizo ma do siebie dystans. Dlatego chętnie wybralibyśmy się z nim na karaoke. Zwłaszcza, że artysta sam zapowiedział, w jakim utworze mistrz nawijki czułby się najlepiej. W wywiadzie w ramach Rap & Cognac Kizo wskazał niekwestionowany hicior El Chombo Chacarron z 2005 roku. W jego wykonaniu to byłby jeszcze większy banger!

5. Mistrz bangerów

Bo Kizo to samozwańczy „banger king”. Na koncie rapera znajdziemy mnóstwo chwytliwych hiciorów przy których nie sposób się nie ruszać. Kizownik znany jest z ogromnej produkcji zbudowanych na tłustym basie bangerów, a wszystko zaczęło się od wydanego wraz z Malikiem Montaną Czempiona.

6. Mocne duety

No właśnie, nie zapominajmy o współpracach rapera. Kizo od zawsze otwarty jest na to, co nowe, nie bojąc się przekraczania gatunkowych granic. I tak razem z Margaret „popełnił” świetnego letniaczka. Roadster to hit (niejednego lata). We wspólnych traczkach Kizo często wspomaga młode talenty – Trill Pem, Young Igi, Tymek i inni znaleźli się na długiej liście kolabo gdańskiego rapera. No i nie zapominajmy o kawałkach Tijuana czy Niebieski Bentley, w których Kizo rapował razem z samym Taco Hemingway’em.

7. Chillwagon

To, że Kizo lubi działać w grupie i chętnie łączy siły z innymi artystami najlepiej pokazuje Chillwagon. Projekt i studio założone przez Borixona skaptowało jednych z najlepszych reprezentantów polskiego rapu, wśród nich znaleźli się m.in. ReTo, Żabson czy oczywiście Kizo. Inicjatywa ma za zadanie promować bliskich Borixonowi artystów i młode talenty. Mrożąca krew w żyłach scena, gdy Kizo wyłania się z dżungli w trailerze projektu, doczekała się oczywiście memiarskich przeróbek w postaci #KRZAKCHALLENGE.

8. Lokalny patriotyzm

A skoro o kolabo mowa, raper wystąpił też w duecie… ze swoim rodzinnym miastem. W ramach projektu Miasto Muzyka tworzonego przez Empik Music i Going. Kizo wszedł do studia z producentem Duitem, by stworzyć własny „hymn” na cześć Gdańska. Tak powstał Akwen, który jest sentymentalną podróżą do stron artysty. Tym specjalnym numerem Kizo udowadnia, że nie wstydzi się swoich korzeni. Wykonawca Akwenu doczekał się nawet specjalnego goingowego mema (a jak!):

Sprawdź też

9. Wokal

Kizo nie wstydzi się tez swojego śpiewu, a fani wręcz kochają jego charakterystyczny wokal. Kiedyś nie potrafiłem śpiewać, dzisiaj potrafię dzięki Margaret – pisał jakiś czas temu na swoim Instagramie. Współpraca z Margaret jak widać wyszła daleko poza Roadster. Do tego stopnia, że gwiazda zaczęła uczyć rapera śpiewać falsetem. Sprawdźcie efekty!

10. Swojak

mat. promocyjne

Wygodne dresy z weluru, szlafroczki, no i obowiązkowo klapencje – Kizo niczym swego czasu Britney Spears, promuje sportowy komfort w stylu casual. Bo raper to po prostu wyluzowany swojak, który mimo ekspresowego sukcesu (pamiętajmy, że jego debiut to 2018 rok!), nie stracił nic ze swojego osiedlowego luzu i dystansu, a takie gwiazdy lubimy najbadziej.

W jakiej modowej (nie tylko) odsłonie zobaczymy go już pod koniec lata? Sprawdźcie 25 września!

Więcej informacji o festiwalu Miasto Muzyka znajdziecie tutaj.

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone