Going. | Polecamy z Aktivistem!

Polecamy z Aktivistem!

Warszawa | środa, 27. stycznia 2016

Odwilż nadeszła i zamiast biegać na biegówkach czeka nas raczej przemoczone obuwie. Ale cóż - nie ma co tracić nadziei, bo zimy podobno przed nami jeszcze całkiem sporo. Tak więc zamiast spacerów i przebieżek polecamy póki co maraton imprezowy. Sprawdźcie, gdzie Wam najlepiej zagrają w tym tygodniu!

Baabę kochają wszyscy. Istniejąca już ponad półtorej dekady grupa nadal jest jedną z najpopularniejszych reprezentacji dobrego jazzu w Polsce. Ostatnie ich wydawnictwo “Easter Christmas” przez wielu dziennikarzy muzycznych zostało określone jako najciekawsze i najlepsze dzieło w ich dorobku. W Pardonie pojawią się w aktualnym składzie z Janem Młynarskim na perkusji, który jest nominowany do Wdechy, jako potencjalny człowiek roku 2015. Czy wygra nie wiemy, ale warto się przekonać, czy może występ Baaby nie będzie koncertem tego roku.

Wszyscy kochają Bena Caplana, dlatego mamy to szczęście, że nie musimy aż tak znowu długo czekać, aż pojawi się znowu w Polsce. Nasi ulubieni Front Row Heroes znowy zaprosili brodacza do naszego kraju i niszczyciel pianin pojawi się w stolicy wraz ze swoją grupą palaczy. Czerpiący w sporym stopniu ze wschodnioeuropejskich i żydowskich tradycji folkowych artysta wykorzystuje te „starsze” nuty muzycznej wrażliwości i przeplata je z inspiracjami, które płyną prosto z jego włochatego serca. Stężenie brody na metr kwadratowy przewyższy ilość snapów z koncertu Asap Rocky’ego!

Trochę minęło od kiedy ostatnio widzieliśmy panów z Głebokiego Pasma, dlatego postanowiliśmy to nadrobić już w sobotę. Zwłaszcza, że okazja nie byle jaka, ponieważ wprost z Krakowa na ich zaproszenie przyjeżdża jedna z najlepszych polskich djek - Olivia. Cały Mózg znowu zostanie przejęty przez ludzi, którzy zamiast kupować jedzenie i płacić rachunki przepuszczają wszystko na winyle. Jak zwykle można się spodziewać gigantycznego rozstrzału w klimatach muzycznych i irracjonalnie dobrego humoru wywołanego świetnie podaną muzyką.

Ksywka DJ Tennis nie podnosi specjalnie ciśnienia, ale już wyjaśnienie, że jest to człowiek stojący za wytwórnią Life And Death na pewno tak, gdyż stoi za wypuszczeniem w świat muzyki takich twórców jak Tale of Us, Clockwork, Recondite czy PillowTalk. Tennis pojawi się w Warszawie z kieszeniami pełnymi niewydanych jeszcze utworów wielu możnych elektroniki i techno. Z pewnością zmiesza je z bardzo różnymi inspiracjami, które kształtują jego znakomity gust. Dlatego jeśli ekscytuje Was perspektywa zmiksowanych najlepszych house’owych tracków z muzyką Boards of Canada, Johna Carpentera czy Gary’ego Numana przygotujcie się na wyjątkowy odlot.

Zawsze cieszyła nas nazwa duetu “Tiger & Woods” - nawet bez ich produkcji i setów. Gdy dowiedzielliśmy się, że panowie są Włochami i niestety nie mają naprawdę nazwisk Tiger i Woods trochę zrobiło nam się smutniej ale wtedy właśnie sprawdziliśmy, jak świetnymi są djami i producentami muzyki. Do Miłość przyjedzie połowa tego duetu - Valerio na specjalne zaproszenie Eltrona Johna (sztos alert!). Oczywiście jak zwykle tego typu iwent niesie duże ryzyko totalnego zakochania się w muzyce, tak więc uważajcie na miłosne uniesienia!

  tracic     imprezowy     odwilz     zimy     biegowkach     przemoczone     sprawdzcie     tygodniu     przed     podobno     polecamy     obuwie     nami     przebiezek     biegac     wiec     raczej     zamiast     sporo     nadeszla     poki     spacerow     jeszcze     maraton     czeka     gdzie     najlepiej     calkiem     zagraja     nadziei