Going. | Must See na weekend!

Must See na weekend!

Warszawa | piątek, 29. stycznia 2016

Ferie za pasem, więc trzeba się jeszcze trochę wyszaleć przed nadchodzącym wielkim odpoczynkiem. Śnieg nas jak na razie opuścił ponieważ bóg lubi robić sobie z nas jaja i gdy akurat mamy czas, by ulepić bałwana dostajemy pluchę. Na szczęście promotorzy nie są w nastroju do żartów i przygotowali dla nas wyjątkowy wybór wspaniałych wydarzeń. Sprawdźcie, co najciekawszego w nadchodzących dniach!

Wojciech Zamecznik (1923–1967) to jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu. To postać wielowymiarowa, lecz nadal nieznana. Odkrywany współcześnie jako fotograf, był aktywnym przez dwie dekady od zakończenia II wojny światowej wszechstronnym artystą. .Zostawił po sobie niezwykle bogate archiwum wypełnione projektami nie tylko plakatów i aranżacji wystaw, ale także scenografii, czołówek filmów, układów graficznych książek, czasopism, okładek płyt i kalendarzy, projektów stoisk na międzynarodowych targach przemysłowych, mebli, strojów teatralnych oraz nagrania filmowe i tysiące fotografii.

Spektakl w reżyserii Weroniki Szczawińskiej to sceniczna wariacja na temat książki Tomasza Kozaka „Akteon. Pornografia Późnej Polskości” (2012) w formie filozoficznego dialogu o przekleństwie „polskiej formy” oraz istocie samej „polskości”. Trzy postaci: dwóch rzekomych Tomaszy Kozaków (Krzysztof Kaliski i Szymon Czacki) i jedna Weronika Deruk (grana przez reżyserkę) podejmują karkołomną próbę odkrycia innej polskości – zawirusowanej, zainfekowanej obcością.

Wszyscy kochają Bena Caplana, dlatego mamy to szczęście, że nie musimy aż tak znowu długo czekać, aż pojawi się znowu w Polsce. Nasi ulubieni Front Row Heroes znowy zaprosili brodacza do naszego kraju i niszczyciel pianin pojawi się w stolicy wraz ze swoją grupą palaczy. Czerpiący w sporym stopniu ze wschodnioeuropejskich i żydowskich tradycji folkowych artysta wykorzystuje te „starsze” nuty muzycznej wrażliwości i przeplata je z inspiracjami, które płyną prosto z jego włochatego serca. Stężenie brody na metr kwadratowy przewyższy ilość snapów z koncertu Asap Rocky’ego!

Trochę minęło od kiedy ostatnio widzieliśmy panów z Głebokiego Pasma, dlatego postanowiliśmy to nadrobić już w sobotę. Zwłaszcza, że okazja nie byle jaka, ponieważ wprost z Krakowa na ich zaproszenie przyjeżdża jedna z najlepszych polskich djek - Olivia. Cały Mózg znowu zostanie przejęty przez ludzi, którzy zamiast kupować jedzenie i płacić rachunki przepuszczają wszystko na winyle. Jak zwykle można się spodziewać gigantycznego rozstrzału w klimatach muzycznych i irracjonalnie dobrego humoru wywołanego świetnie podaną muzyką.

Ksywka DJ Tennis nie podnosi specjalnie ciśnienia, ale już wyjaśnienie, że jest to człowiek stojący za wytwórnią Life And Death na pewno tak, gdyż stoi za wypuszczeniem w świat muzyki takich twórców jak Tale of Us, Clockwork, Recondite czy PillowTalk. Tennis pojawi się w Warszawie z kieszeniami pełnymi niewydanych jeszcze utworów wielu możnych elektroniki i techno. Z pewnością zmiesza je z bardzo różnymi inspiracjami, które kształtują jego znakomity gust. Dlatego jeśli ekscytuje Was perspektywa zmiksowanych najlepszych house’owych tracków z muzyką Boards of Canada, Johna Carpentera czy Gary’ego Numana przygotujcie się na wyjątkowy odlot.

Jerz Igor powraca tym razem w zimowej aurze. W Ninie duet zagra piosenki ze swojego drugiego albumu, który opowiada między innymi o tym, jakie przygody w środku zimy mogą przydarzyć się niedźwiedziowi, co robił śnieg, o czym marzą ryby pod lodem i dlaczego zimą lisy chodzą o wiele ciszej. Malownicze, kalejdoskopowe aranżacje duet wykona w towarzystwie kilkuosobowej Orkiestry Jerza Igora. Usłyszymy m.in. wibrafon, autoharfę, puzony i waltornię.

Zawsze cieszyła nas nazwa duetu “Tiger & Woods” - nawet bez ich produkcji i setów. Gdy dowiedzielliśmy się, że panowie są Włochami i niestety nie mają naprawdę nazwisk Tiger i Woods trochę zrobiło nam się smutniej ale wtedy właśnie sprawdziliśmy, jak świetnymi są djami i producentami muzyki. Do Miłość przyjedzie połowa tego duetu - Valerio na specjalne zaproszenie Eltrona Johna (sztos alert!). Oczywiście jak zwykle tego typu iwent niesie duże ryzyko totalnego zakochania się w muzyce, tak więc uważajcie na miłosne uniesienia!

  ulepic     ferie     wielkim     poniewaz     promotorzy     wiec     pluche     mamy     wybor     najciekawszego     akurat     troche     snieg     opuscil     wyjatkowy     pasem     dniach     czas     przed     lubi     wyszalec     nastroju     wspanialych     dostajemy     odpoczynkiem     robic     balwana     jaja     wydarzen     sprawdzcie     trzeba     sobie