NoName Blues - Poniedziałkowe Potańcówki Po Pracy

  • Impreza

NoName Blues - Poniedziałkowe Potańcówki Po Pracy

Wtorek, 1 grudnia 2020

18:30

TBA
Kup biletBilety aktualnie niedostępne w Going.

KOCHANI! PO PRZERWIE LECIMY DALEJ

Ponownie roztańczony poniedziałek na dobry początek tygodnia - After-work Monday Blues - zaczynamy wcześnie i kończymy nie za późno

Jeśli jeszcze nie wiesz, co to takiego ten taniec bluesowy przyjdź i przeżyj ten pierwszy raz z nami*. Jeśli już wiesz, też przyjdź i poczuj bluesa w naszym towarzystwie. Jeśli tańczysz cokolwiek innego (np. lindy hop) przyjdź tym bardziej rozwinąć się w kolejnym stylu tańca!

w ramach imprezy krótki taster wprowadzający ! nie tylko dla początkujących


NoName, bo nie lubimy zamykania się w sztywnych ramach. Blues to taniec o skomplikowanej historii, którego nie chcemy rekonstruować. Tańczymy bluesa tu i teraz, w Warszawie w XXI wieku. Czerpiemy z tradycji, ale nie trzymamy się jej kompulsywnie. Będzie klasycznie, ale z przestrzenią na to co nowe i współczesne. Łączymy nasze doświadczenia z tańca bluesowego z zajęciami z improwizacji i świadomości ciała. By lepiej rozumieć bluesa i każdy inny taniec.
NoName, jesteśmy bezimienni, bo musielibyśmy mieć tych imion zbyt wiele - wszystkich Was, którzy chcą do nas dołączyć. Chcemy tworzyć społeczność razem z Tobą.
W No Problem, bo nie robimy problemów, tylko dobrze się bawimy.

Czym jest taniec bluesowy?
W obecnej formie to zeuropeizowany taniec użytkowy (ang. social dance), tańczony w parach lub solo. Wywodzi się z tradycji afroamerykańskich i oparty jest na zachodnioafrykańskich rytmach - muzyce bluesowej, z czasem natomiast wprowadzono do niego figury tańców europejskich. To dialog z partnerem i muzyką oraz zabawa elementami technicznymi w swobodnej improwizacji.

Kto to w ogóle organizuje?

Olga tańczyć zaczęła zainspirowana filmem “Barbie w Dziadku do Orzechów”. Od tego czasu próbowała wielu różnych technik tańca. Praktykuje, występuje, uczy i dzieli się doświadczeniem. Ponad dwa lata temu odkryła bluesa i wciągnęła ją czysta radość i autentyczność płynąca z przyjemności wspólnego tańczenia bez spiny.

Kate trzy lata temu, tuż po przeprowadzce z Odessy do Warszawy, trafiła po raz pierwszy na bluesa. To tak po latach tańczenia lindy hop postanowiła “zwolnić tempa”. Tańczy i fotografuje tancerzy (i nie tylko) Kate Phellini Photography. Blues ujmuje ją przyjemnością niewerbalnej relacji w tańcu i ekspresją w dialogu z muzyką.

Konrad zaczął swoją przygodę z bluesem osiem lat temu w Anglii. Wraz z Isabellą Larsen (Kopenhaga) organizuje festiwal Open Blues :: Dance in Poland. Pielęgnował bluesa od jego narodzin w Polsce, organizując liczne imprezy i obozy. W bluesie fascynuje go wolność, zabawowość i kreatywność.