Małżeństwo Niechciców wraca na mały ekran. Netflix przypomni o nim w nowym serialu
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Noce i dnie, adaptację słynnej powieści Marii Dąbrowskiej wydanej w dwudziestoleciu międzywojennym, wyreżyseruje twórczyni Absolutnych debiutantów i Rzeczy niezbędnych, Kamila Tarabura.
Spis treści

– Lubię wracać tam, gdzie byłem – śpiewał w jednej ze swoich najpopularniejszych piosenek Zbigniew Wodecki. Netflix najwyraźniej wziął sobie te słowa do serca i poza produkcją seriali bazujących na oryginalnych pomysłach chętnie przypomina znane i lubiane klasyki polskiej kultury. Trzy lata temu katalog platformy wzbogacił się o nową adaptację Znachora Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, tym razem z Leszkiem Lichotą w roli prof. Rafała Wilczura. W przyszłym roku możemy spodziewać się serialowej Lalki z Sandrą Drzymalską i Tomaszem Schuchardtem. To jednak nie koniec niespodzianek.
Z wizytą w skarbnicy opowieści
W następnej kolejności gigant streamingowy weźmie się za Noce i dnie – słynną książkę Marii Dąbrowskiej, pierwotnie wydaną w latach 1931-1934. Pół wieku temu Jerzy Antczak wyreżyserował na jej podstawie ponadczterogodzinny film, który później rozszerzono do postaci serialu telewizyjnego. Główne role grają w nim Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki. Jako Barbara Ostrzeńska i Bogumił Niechcic momentalnie urzekli widzów, a historia ich burzliwej miłości, osadzona na tle przemian historyczno-społecznych, do dziś chwyta za serce. Nie bez powodu twórcy odebrali w 2015 roku Diamentowe Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netfliksa w Europie Środkowo-Wschodniej, wierzy, że powieść Dąbrowskiej można wciąż odkrywać na nowo. – Polska kultura to skarbnica opowieści, które porywają nas od pokoleń. Nie inaczej jest z historią ukazaną w „Nocach i dniach” – wciąż nas urzeka, stając się ponadczasową refleksją nad zwykłymi ludzkimi dylematami. Dlatego chcemy w Netflixie na nowo opowiedzieć ją widzom, także kolejnym pokoleniom, poprzez talent i współczesną wrażliwość młodych twórczyń i twórców, którzy pracują przy tej produkcji – przekonuje przedstawiciel platformy.
W kontrze do mitu romantycznej miłości
Nazwiska nowych odtwórców ról Ostrzeńskiej i Niechcica nie zostały jeszcze podane do wiadomości. Ogłoszono już za to, że Noce i dnie wyreżyseruje Kamila Tarabura. Drogi twórczyni przecięły się już z Netfliksem przy okazji Absolutnych debiutantów – coming-of-age’owego serialu o dwójce przyjaciół dzielących pasję do kina. Jesienią 2024 roku do kin wszedł zaś jej filmowy debiut, czyli Rzeczy niezbędne oparte na reportażu Mokradełko Katarzyny Surmiak-Domańskiej.
Podobnie jak Kłuskiewicz, tak i Tarabura widzi u Dąbrowskiej wiele motywów interesujących dla współczesnego widza. Sugeruje, że powstająca produkcja zmierzy się z mitem romantycznej miłości i konfrontacją wyidealizowanych oczekiwań z rzeczywistością. – Jest to także opowieść o długofalowym budowaniu relacji, o tym, że związek to praca, która może owocować przez całe życie. Barbara mierzy się z wieloma uniwersalnymi dylematami, które dotyczą poświęcenia dla małżeństwa i rodziny, rezygnacji z własnych marzeń i poszukiwania szczęścia – przekonuje reżyserka.

Data premiery serialu nie została jeszcze wyznaczona.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

