Czytasz teraz
Big Ocean zmienia myślenie o tym, czym może być k-pop. Niezwykły boysband wraca do Polski
Muzyka

Big Ocean zmienia myślenie o tym, czym może być k-pop. Niezwykły boysband wraca do Polski

Big Ocean

Walczy z uprzedzeniami, zwiększa widoczność osób niesłyszących i niedosłyszących, a przy tym po prostu nagrywa przebój za przebojem i świetnie się bawi. Zespół Big Ocean w ramach promocji EP-ki The Greatest Battle ponownie zagra w Warszawie.

Big Ocean
Big Ocean zagrają 29 kwietnia w warszawskiej Proximie. Sprzedaż biletów już rozpoczęta! / fot. materiały prasowe

Niektórzy artyści wspominają z rozrzewnieniem czasy dzieciństwa, gdy widownią nie była dla nich stadionowa publiczność, a rodzice, koledzy z klasy albo maskotki. Chwytali za nieistniejący mikrofon, już wtedy głęboko wierząc, że czeka ich wielka kariera. Później robili wszystko, by dopiąć swego i spełnić marzenia.

W przypadku zespołu Big Ocean było zupełnie inaczej. Częściowy lub całkowity ubytek słuchu uniemożliwiał jego członkom myślenie na poważnie o muzyce. Już jako dorośli postawiły pierwsze kroki na ścieżkach kariery z dala od sceny. Lee Chan-yeon pracował jako audiolog w Szpitalu Uniwersytetu Koreańskiego, PJ nagrywał vlogi na YouTube, a Kim Ji-Seok zawodowo uprawiał narciarstwo alpejskie.

Big Ocean początkowo występowali jako S-Boyz.

Z septetu w trio

Trójkę połączyła przynależność do Parastar Entertainment – agencji, której podopieczni to osoby z niepełnosprawnościami. Podczas jednego ze spotkań padła myśl, żeby mimo wszystko spróbowali swoich sił na estradzie. Początkowo ćwiczyli wraz z czterema innymi artystami, ale podjęli decyzję, żeby działać jako samodzielne trio. Nazwę Big Ocean skojarzyli z morzem. Jest dla nich symbolem bezbrzeżnego potencjału, który rozlewa się po świecie. Sama nazwa ich fandomu, WAVE, także ma marynistyczne konotacje.

Koreańczycy musieli szczegółowo zaplanować proces nagrywania utworów, uwzględniając swoje ograniczenia. Rejestrują je w studiu niczym słyszący artyści, ale w procesie miksu i masteringu wspiera ich sztuczna inteligencja. Ji-seok w jednym z wywiadów podkreślił, że doskonale rozumie emocje towarzyszące przemycania AI do muzyki. Dla trio technologia nie jest jednak złodziejem kreatywności, a narzędziem przełamującym naturalne bariery. Podobnie podczas prób śpiewu artyści posiłkowali się aplikacją mobilną. Wraz z nią nauczyli się zapamiętywać nuty poprzez ruch mięśni brzucha.

Big Ocean – Glow (na żywo podczas Show! MusicCore)

Coś więcej niż muzyka

Big Ocean zadebiutowało dwa lata temu występem w programie telewizyjnym Show! MusicCore, wykonując singiel Glow. Kariera zespołu od razu nabrała rozpędu. Pierwszą EP-kę, Follow, wydał niespełna kilka miesięcy później. W ubiegłym roku ruszył zaś na dwuetapową trasę koncertową Underwater, która objęła zasięgiem Europę i Stany Zjednoczone. Jeden z występów odbył się latem w warszawskich Hybrydach.

Nie chodzi nam tylko o muzykę, ale o coś głębszego. Chcemy zredefiniować, czym może być k-popowe tournée zapowiadali show Koreańczycy. Gwiazdy często składają takie deklaracje, ale w tym przypadku słowa nie są rzucone na wiatr. Muzycy wplatają choćby w choreografię elementy żywej gestykulacji i języka migowego. Mogą przez to lepiej wyrazić siebie, a zarazem trafić ze swoim przekazem do niesłyszących i niedosłyszących fanów. Koncerty stają się celebracją wspólnej zabawy, bez względu na różnice.

@big_ocean.official

Big Ocean Europe Tour : UNDERWATER In Warsaw, Poland 🇵🇱 @Envol Production @5oceansstudio #BigOcean #빅오션 #CHANYEON #PJ #JISEOK #찬연 #피제이 #지석 #Hybrydy #Poland #BigOceanEurope2025 #UNDERWATERTour

♬ BUCKET HAT – Big Ocean
koncert Big Ocean w Warszawie / TikTok / @big_ocean.official

Inspiracja, nie litość

Trio szybko zwróciło uwagę największych mediów spoza Korei Południowej. Dziennikarze nie kryją podziwu nad determinacją i odwagą do walki ze stereotypami. Lee, PJ i Kim cieszą się z takich komentarzy, ale nie chcą, by niedosłuch był jedyną cechą, która ich definiuje. – Dzięki naszym działaniom wolimy być raczej postrzegani jako artyści dający innym siłę i inspirację – przyznali w rozmowie z The Guardian.

Zobacz również
Madame Tussauds Taylor Swift

Dziś poza dzieleniem się osobistymi przeżyciami nie przestają więc ciężko pracować. Stale szukają sposobów na to, jak poradzić sobie w scenicznym otoczeniu. Rozwijają także swój storytelling. Na poprzedniej EP-ce Underwater wykorzystali metaforę trytonów (hybryda człowieka i ryby), by opowiedzieć o nabywaniu dojrzałości. Nowy materiał The Greatest Battle, którego premiera stanowi pretekst do ponownej wizyty w Polsce, osadzili zaś w historii. Inspirowali się choćby słynną bitwą pod Myeongnyang stoczoną w XVI wieku przez wojska koreańskie i japońskie.

Big Ocean nie chce wzbudzać niczyjej litości. Po prostu robi swoje – a że wychodzi to bardzo dobrze, warto dać mu szansę i popłynąć z nim w długi rejs.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony