Eurowizyjna gorączka owładnie również Azję! Co wiemy o konkursie?
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Wydarzenie powstaje w porozumieniu z Europejską Unią Nadawców. — Chcemy zbudować coś, co odzwierciedla głosy, tożsamość i ambicje regionu, jednocześnie pozostając wiernymi temu, co zawsze czyniło konkurs wyjątkowym — przekonuje dyrektor Eurowizji, Martin Green.
Azja i Eurowizja. Połączenie idealne?

Zwycięzcę lub zwyciężczynię jubileuszowej, 70. odsłony Konkursu Piosenki Eurowizji poznamy 16 maja podczas wielkiego finału, który odbędzie się 16 maja w wiedeńskim Wiener Stadthalle. O szklany mikrofon powalczą reprezentanci 35 krajów — dwóch mniej niż ostatnio, co ma związek z bojkotem Izraela uczestniczącego w wydarzeniu. Telewizja Polska wyłoniła w preselekcjach Alicję Szemplińską, która wykona piosenkę Pray. Wokalistka kwalifikowała się już po raz trzeci i wreszcie dopięła swego.
Cały świat z Eurowizją
Kilka miesięcy później plebiscyt przeniesie się ze Starego Kontynentu do Azji… i wbrew niektórym powątpiewaniom wcale nie jest to spóźniony żart primaaprilisowy. Azjatycki Konkurs Piosenki Eurowizji w porozumieniu z Europejską Unią Nadawców organizuje firma Voxovation. Przedsiębiorstwo, jak samo pisze na swojej oficjalnej stronie internetowej, chce dać radość i emocje towarzyszące konkursowi reszcie świata. W jego portfolio znajduje się już American Song Contest, w którym 50 wykonawców wystawił każdy stan z USA. Obecnie równolegle pracuje nad odsłonami wydarzenia zorientowanymi na Amerykę Łacińską i Bliski Wschód. Pierwsza w kolejce będzie jednak właśnie Azja.
Zjednoczeni przez muzykę
Finał konkursu adresowanego do krajów z największego kontynentu odbędzie się 14 listopada w stolicy Tajlandii, Bangkoku. Poza państwem-gospodarzem swoich przedstawicieli typuje dziewięć innych nacji: Bangladesz, Bhutan, Kambodża, Korea Południowa, Laos, Malezja, Nepal, Filipiny oraz Wietnam. Wydarzenie będzie transmitowane w każdym z krajów, a także na youtube’owym kanale Europejskiej Unii Nadawców. O zwycięstwie zadecydują głosy telewidzów i profesjonalnego jury.

Rozszerzenie popularnej muzycznej franczyzy na nowy obszar to według Martina Greena, dyrektora Konkursu Piosenki Eurowizji, świetny pomysł na celebrację jej 70. urodzin. — Chodzi o rozwój Eurowizji wspólnie z Azją. Budujemy coś, co odzwierciedla głosy, tożsamość i ambicję regionu, a jednocześnie pozostajemy wierni temu, co zawsze czyniło plebiscyt wyjątkowym. Projekt ukształtują artyści, nadawcy i publiczność, kontynuując naszą historię bycia zjednoczonym przez muzykę — przekonuje Green.
Więcej szczegółów dotyczących przedsięwzięcia, w tym nazwiska artystów ubiegających się o szklany mikrofon, zostanie podanych do wiadomości w późniejszym terminie. Czekamy z niecierpliwością!
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

