Muzyka

Była „California”, jest „CALIFORNIA LOVE”. Czy White 2115 znów nagrał wakacyjny przebój?

California Love

Singiel stworzony wraz z VVSimonem i Palarem zapowiada EP-kę o tym samym tytule. Cały materiał ukaże się 10 kwietnia.

CALIFORNIA LOVE. Czas na nowe otwarcie

White 2115
White 2115 w najbliższym czasie wystąpi na otwarciu nowego sezonu koncertowego w Strefie 57 w Przytkowicach. Koncert odbędzie się 2 maja / fot. Sony Music Polska / materiały prasowe

W 2018 roku White 2115 był na początku muzycznej drogi. Po udziale w akcji SB Starter dołączył do wytwórni SBM Label i pod jej auspicjami wydał debiutancki album Rockstar, na którym gościnnie udzielili się Białas i jego późniejszy kolega z ekipy 2115, Bedoes. Z tamtego krążka próbę czasu najlepiej przetrwał utwór California, nazywany przez wielu słuchaczy jednym z najbardziej klimatycznych letniaków ostatnich lat. Trudno im się dziwić — gdy Sebastian zachęca do tego, by odstawić pracę i zapalić papieroska, do głowy przychodzą same pozytywne skojarzenia. To piosenka, do której chętnie się wraca, o czym świadczą imponujące liczby 136 mln wyświetleń na Spotify i 144 mln wyświetleń na YouTube.

White 2115 — California

Nawijka pełna gitar

Wiele lat później White’a 2115 nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać. Bryluje na festiwalach, regularnie wyprzedaje koncerty i wykręca kosmiczne wyniki w serwisach streamingowych. Mimo tego, że nieustannie pruje do przodu, pamięta jednocześnie o swoich początkach i chętnie, choćby symbolicznie, do nich nawiązuje. W ubiegłym roku wydał płytę o znajomo brzmiącym tytule ROCKST4R, na którym śmielej niż kiedykolwiek wcześniej łączy rap z rockiem. — Jestem spadającą gwiazdą, świecę tak jasno, nie da się nie zauważyć. Aj, we krwi płynie punk rock — rozpoczyna album, przypominając o tym, jak bardzo ceni gitary.

W brzuchu znów motyle

White 2115 ciepło wspomina też Californię. Tytułem kawałka, bez którego niektórzy nie wyobrażają sobie udanych wakacji, ochrzcił swoją wytwórnię. Pierwszym materiałem w katalogu California Records będzie jego EP-ka stworzona z VVSimonem i hypemanem Palarem. Cały materiał również tonie w promieniach słońca z Zachodniego Wybrzeża i na jego cześć nazywa się CALIFORNIA LOVE. Światło dzienne ujrzy 10 kwietnia.

Zobacz również

CALIFORNIA LOVE
fot. Sony Music Polska / materiały prasowe

EP-ka zawiera osiem utworów, z czego jeden, tytułowy, trafił do słuchaczy. Chwytliwy bit przypomina tu produkcje Timbalanda z początku XXI wieku. Wyrazista melodia, łącząca w sobie elementy R&B, hip-hopu i elektroniki, stanowi świetne tło bezpretensjonalnego wyznania miłości i wspomnień lata. — „California Love” sprawia, że znów patrzysz w oczy me. W brzuchu mam motyle, uu-woah. „California Love” sprawia, że robię głupoty. Chcę robić głupoty w LA — nawija Łajcior, a my już czujemy w kościach, że o ten numer na koncertach będzie wyjątkowo często proszony.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony