Gwiazda „Legionu samobójców” i „Papierowych miast” debiutuje jako wokalistka! Kiedy płyta?
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Cara Delevingne już wcześniej zerkała ukradkiem do świata muzyki, ale teraz zamierza się w nim rozgościć na dobre. — To było od zawsze moje marzenie, tyle że nigdy nie wierzyłam, że będę miała okazję je zrealizować — komentuje modelka i aktorka.
Cara Delevingne w świecie muzyki. Poznaj szczegóły:

Primavera z nieoczywistym akcentem
Przeglądanie line-upów festiwali potrafi przypominać buszowanie po sklepie z winylami. Wysoce prawdopodobne, że znajdziemy w nich doskonale znanych artystów, którzy zasługują na miano headlinerów. Kiedy jednak poszperamy trochę głębiej, natkniemy się na białe kruki i zaskakujące niespodzianki. Coś takiego mogło spotkać słuchaczy wybierających się na barcelońską Primaverę — jedno z najważniejszych europejskich wydarzeń zorientowanych na muzykę alternatywną.
Impreza rozpoczyna się już dziś, 3 czerwca. W stolicy Katalonii zobaczymy m.in. Doję Cat, The Cure, Gorillaz i Addison Rae. U boku tak utytułowanych wykonawców pojawią się też ci, którzy dopiero zabiegają o uwagę fanów. Kimś takim będzie Cara Delevingne i tu nie ma mowy o żadnej zbieżności nazwisk. Na scenie faktycznie zaprezentuje się modelka i aktorka znana m.in. z Legionu samobójców, Valeriana i Miasta Tysiąca Planet, Anny Kareniny. Będzie to jej pierwszy raz przed publicznością w roli wokalistki.

Wrażliwe oblicze Cary
Wizyta w Barcelonie nie będzie jednorazowym odstępstwem od normy. Gwiazda Hollywood oficjalnie zainauguruje nią swoją przygodę z muzyką, którą nieśmiało zapowiadała już wiele lat temu. W 2017 zaśpiewała piosenkę I Feel Everything na potrzeby ścieżki dźwiękowej do wspomnianego Valeriana. Gościnnie usłyszeliśmy ją także na płytach Fetch the Bolt Cutters Fiony Apple i Masseduction St. Vincent. Po takich przedbiegach zapragnęła szerzej rozwinąć skrzydła.
— Muzyka od zawsze była moim marzeniem, tyle że nigdy nie wierzyłam, że będę miała okazję je zrealizować — komentuje artystka. Debiutancką płytę, której data i premiera pozostają jeszcze nieznane, wyda pod egidą Warner Records. — Nie wiedziałem, czego się spodziewać, słuchając jej po raz pierwszy, ale zaskoczyła mnie w najlepszy możliwy sposób. To niezwykle ekscytująca i ambitna propozycja. Potrzeba ogromnej odwagi, by pokazać się z tak wrażliwej strony, jak robi to Cara w tych utworach — nie kryje zadowolenia dyrektor generalny wytwórni, Aaron Bay-Schuck.
Aktorka wydała dotąd jeden podwójny singiel I Forgot / Out of My Head, który współprodukowała wraz z BJ Burtonem — inżynierem dźwięku mającym na koncie projekty z Bon Iverem, Charli XCX, Nine Inch Nails i Taylor Swift. Stylistycznie rozciąga się od minimalistycznej ballady do pop-rockowego bangera podszytego hyperpopem. Tak zmienna estetyka współgra z przesłaniem utworów.
— Napisanie „I Forgot” było dla mnie jak nowe narodziny, a „Out of my Head” — jak wizyta u terapeuty. Czuję, że wszystko w moim życiu zmierzało do momentu powstania tych piosenek. Nie mogłam się doczekać, aż wszyscy je usłyszą — komentuje Delevingne. Cóż, od teraz poza Oscarami wypada jej też życzyć Grammy!

Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

