Cascada z koncertem w Polsce! W Gdańsku przypomni, że warto wracać do eurodance’u
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Autorka Everytime We Touch przeżywała szczyt popularności pod koniec lat 00., ale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Dziś działa w pojedynkę, łącząc siły z topowymi DJ-ami i szukając dla siebie nowego miejsca na parkiecie. W nowym, odświeżonym wydaniu Cascada zagra we wrześniu w Trójmieście.
Cascada w Gdańsku! Repertuar, informacje, bilety

Cascada. Z niemieckich klubów na światowe parkiety
– Ręce do góry! – nawołują niekiedy DJ-e chwilę przed soczystym dropem. Entuzjastyczny, często spontaniczny okrzyk stał się nazwą podgatunku muzyki elektronicznej, który na początku XXI wieku zawładnął Niemcami. Styl hands up zapożyczył szybkie (ok. 140-155 uderzeń na minutę) tempo trance’u i ubrał je w piosenkową, przystępniejszą dla głównego nurtu formę. Ważną rolę odgrywa w niej głos: najczęściej kobiecy, opowiadający o płomiennych romansach i parkietowych uniesieniach.
Do najważniejszych przedstawicieli nurtu należy projekt Cascada, który z wokalistką Natalie Horler powołali do życia Yann Peifer aka Yanou i Manuel Reuter aka DJ Manian. Już pierwszym singlem Miracle podbili listy przebojów w Niemczech, ale większy skok popularności przyniosła im inna piosenka – Everytime We Touch. Taneczna wariacja na temat utworu Maggie Reilly trafiła do prestiżowego zestawienia Billboard Hot 100. Symbolicznie wytyczyła też dalszy kierunek twórczych poszukiwań artystów – nadawanie klubowej energii popowym i rockowym szlagierom sprzed dekad. Tak brali na tapet twórczość m.in. Savage Garden (Truly, Madly, Deeply), Roxette (How Do You Do), X-Perience (A Neverending Dream) czy Avril Lavigne (Sk8er Boi).
Nostalgia paliwem twórczym
Cascada jako zespół przetrwała do 2021 roku. Piosenką One Last Dance z grupą pożegnali się wtedy Yanou i DJ Manian. Horler postanowiła działać pod starym szyldem w pojedynkę, głęboko wierząc, że w hands up i całym eurodance’ie nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa. Taką przecież obrała strategię twórczą – wracać do przeszłości i szukać w niej nowych tropów.
Na fali nostalgii od lat zalewającej kluby pomysł wokalistki zdaje egzamin. Jej mocny, wpadający w ucho wokal odkrywa nowe pokolenie EDM-owych DJ-ów: Timmy Trumpet, Steve Aoki czy Jax Jones. Jako solistka niedawno wydała też płytę Studio 24, na której składa hołd nowojorskiemu klubowi Studio 54 i mierzy się z klasykami disco czy funku. Album zawiera twórcze reinterpretacje przebojów Bee Gees, Earth, Wind & Fire czy The Jacksons. – Ich uwzględnienie jest spójnym przeglądem złotej ery – piszą twórcy magazynu RETROPOP.
Horler nie schodzi także ze sceny. Na koncertach zestawia ponadczasowe przeboje z nowszymi utworami, raz za razem przypominając o tym, ile energii kryje hands up. Polska publiczność doświadczy tego na koniec lata, 19 września, gdy Niemka odwiedzi Plac Zebrań Ludowych w Gdańsku. Uwierzcie, tego wieczoru ręce same pójdą w górę.

Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

