Clipse wrócili po 16 latach! „Let God Sort Em Out” to jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów tego roku
Dziennikarka i kulturoznawczyni. Pisze o popkulturze, hip-hopie i na tematy…
Podczas półtorej dekady nieobecności Clipse hip-hop na dobre przeniósł się do internetu i social mediów, a na scenę wkroczyły kolejne pokolenia raperów. Mimo że Pusha T w ostatnich latach regularnie wydawał solowe albumy, fani szczególnie wypatrywali nowego projektu duetu.
Virginia, 90s
Na przełomie wieków znajdująca się w środkowej części Wschodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych Wirginia była jednym z najciekawszych muzycznie miejsc na hip-hopowej mapie. To tam działał wtedy Timbaland, który tworzył futurystyczne produkcje na przykład dla Missy Elliott i Aaliyah. Stamtąd wywodzą się również The Neptunes, czyli Pharrell Williams i Chad Hugo. I to tam ci artyści poznali się z braćmi Thornton – Pushą T i No Malice’em, znanymi jako Clipse. – Naprawdę wierzyłem, że [rapowanie] to coś, co mogę robić, ale byłem w Wirginii, a tego typu rzeczy działy się tylko w dużych miastach – powiedział drugi z wymienionych w jednym z wywiadów.
Po raz pierwszy spotkali się na przełomie lat 80. i 90. dzięki wspólnym znajomym. Kilka lat później zaczęli razem nagrywać. The Neptunes w całości wyprodukowali albumy Clipse: Exclusive Audio Footage (1999), który wówczas nie został jednak wydany, oficjalny debiut Lord Willin’ (2001) oraz Hell Hath No Fury (2006). Przyłożyli rękę również do Til the Casket Drops (2009). Jak okazało się w 2024 roku, Pharrell Williams i Chad Hugo rozeszli się i wystąpili na drogę sądową. Dlatego jedynym producentem Let God Sort Em Out jest pierwszy z artystów.
Clipse, Let God Sort Em Out: Zmiany i obsuwy
Współpracownik Clipse nową muzykę rapowego duetu zajawiał na pokazie Louis Vuitton, którego jest dyrektorem kreatywnym. Fani długo wyczekiwali powrotu Pushy T i Malice’a, a materiał miał ukazać się jeszcze pod koniec 2024 roku. Z powodu problemów z Def Jam artyści musieli przesunąć premierę. Wypuścili go ostatecznie we współpracy z Roc Nation, labelem należącym do Jaya-Z. Pierwsza wytwórnia nie chciała bowiem, by pod jej egidą ukazał się utwór z gościnną zwrotką Kendricka Lamara, rywala Drake’a, który zasila szeregi Republic Records (zarówno Def Jam, jak i Republic należą do Universala). Album trafił do serwisów streamigowych 11 lipca.
O ile jednak Kendrick oszczędził już Drake’a, w swojej zwrotce w Chains & Whips nawiązuje do Ye. Kanye West w ostatnim czasie negatywnie wypowiadał się o laureacie Pulitzera. They said I couldn’t reach Gen Z, you fuckin’ dickheads / You must be full of that ginseng, here comes the jinx, yeah / They genetics been synthetic, screamin’ they genius – rapuje. Strzały poleciały również w stronę Travisa Scotta, w wypuszczonym przed premierą So Be It. La Flame zataił przed Pharrellem i Pushą T obecność Drake’a na Meltdown na Utopii (2023).
„Jackboys 2”: na co zwrócić uwagę, słuchając nowego albumu ekipy Travisa Scotta?
Czego spodziewać się po nowym albumie Clipse?
Nieoczywiste rymy, zgrabne i ostre wersy oraz zaczepki są charakterystyczne dla Pushy T oraz Malice’a. Raperzy słyną z tzw. coke rapu (ang. kokainowy rap), który w połączeniu z unikalną produkcją The Neptunes/Pharrella był na tyle oryginalny, że zapisali się w historii jako jeden z bardziej kultowych duetów. Nie inaczej jest w przypadku Let God Sort Em Out.
Album otwiera wzruszający i nieco patetyczny utwór The Birds Don’t Sing z refrenem Johna Legenda. Bracia wspominają w nim śmierć swoich rodziców. W kolejnych utworach gościnnie udzielają się natomiast m.in. Kendrick Lamar (Chains & Whips), Tyler, the Creator (P.O.V.), The-Dream (All Things Considered) i Nas (Let God Sort Em Out/Chandeliers).
Dziennikarka i kulturoznawczyni. Pisze o popkulturze, hip-hopie i na tematy lifestylowe. Współpracowała m.in. z „Krytyką Polityczną”, „newonce”, „Mint Magazine”, „Onet”, „Papaya.Rocks” i „Vogue Polska”.

