Czytasz teraz
Gibran Alcocer po raz pierwszy w Polsce 1 października! „Szykuję coś bliższego prawdziwemu przeżyciu”
Muzyka

Gibran Alcocer po raz pierwszy w Polsce 1 października! „Szykuję coś bliższego prawdziwemu przeżyciu”

Gibran Alcocer

Gibran Alcocer, meksykański pianista, którego minimalistyczne utwory takie jak Idea 10 czy Idea 22 zrobiły furorę na TikToku, po raz pierwszy w Polsce! 1 października 2026 roku o godzinie 19:00 zagra w warszawskiej Progresji, gdzie rozpocznie europejską trasę Off Screen. Poznaj szczegóły wydarzenia i jako przystawkę przed daniem głównym przeczytaj nasz wywiad z artystą — o gotowości do wyjścia poza schemat klasycznego recitalu, wyjątkowości procesu twórczego i szczerości tkwiącej w prostocie.

→ W Progresji fortepian zagra pierwsze skrzypce. KUP BILET

Dowiedz się więcej o koncercie Gibrana Alcocera!

Gdzie i kiedy Gibran Alcocer zagra koncert w Polsce w 2026 roku?

Meksykanin już za moment rozpoczyna pierwszą europejską trasę. W ramach Off Screen Tour najpierw odwiedzi właśnie Polskę. Na żywo usłyszymy go w czwartek 1 października 2026 roku o godzinie 19:00 w klubie Progresja w Warszawie.

Gibran Alcocer

Kim jest Gibran Alcocer?

To jedna z największych nadziei współczesnego nurtu modern classical — nowoczesnej wariacji na temat minimalistycznej muzyki klasycznej, wplatającej w nią melancholię i subtelne elektroniczne akcenty. Choć ma dopiero 23 lata i nie wydał jeszcze żadnej długogrającej płyty, jego utwory na Spotify odtworzono łącznie ponad miliard razy. Najpopularniejszy z nich, Idea 10, który spokojnie mógłby znaleźć się w dyskografii Nilsa Frahma albo Ludovico Einaudiego, dobija już do 300 milionów wyświetleń.

Idea 10 cieszy się dużą popularnością także na TikToku. To pierwszy autorski utwór Meksykanina.

Gdzie kupić bilet na koncert Gibrana Alcocera?

Do koncertu zostało już naprawdę niewiele czasu, ale ostatnie siedzące wejściówki są jeszcze dostępne. W zależności od miejsca na sali kosztują od 199 do 221 zł. Kup swój bilet i zobacz po raz pierwszy Alcocera w Polsce, zanim ten stanie się wielką gwiazdą!

Rozmowa z Gibranem Alcocerem

Stanisław Bryś, Going. MORE: Pamiętasz pierwszy raz, gdy zasiadłeś za pianinem?

Gibran Alcocer: Sam tego dokładnie nie pamiętam, ale opowiedzieli mi o tym rodzice. Najpierw, gdy miałem pięć albo sześć lat, próbowałem swoich sił na perkusji, i jakiś czas później poszedłem na lekcje gry. W tej samej sali była ponoć osoba grająca na keyboardzie, przez co zupełnie nie koncentrowałem się na swoim instrumencie. Zajęcia się skończyły i powiedziałem, że nie mam już ochoty na perkusję. Rodzice kupili mi wtedy mały keyboard, a rok później zapisali mnie do szkoły muzycznej.

Jak myślisz, co wtedy urzekło cię w fortepianie? I czego brakowało perkusji? 

Gibran Alcocer: Dziś jestem zdania, że na fortepianie można zrobić wszystko, włącznie z nadawaniem utworom odpowiedniego klimatu. Poza tym jeśli umiesz grać na fortepianie, poradzisz sobie dobrze także z innymi instrumentami, zwłaszcza że miewają swoje ograniczenia. 

Gibran Alcocer
fot. materiały prasowe

Karierę rozpocząłeś od nagrywania coverów popularnych piosenek na TikToku. Co sprawiło, że później zdecydowałeś się dzielić autorskimi kompozycjami? 

Gibran Alcocer: To wydarzyło się jakoś rok po tym, gdy założyłem konto na TikToku. Chciałem pójść na studia na konkretną uczelnię, która oferowała kierunek związany z jeszcze bardziej konkretną ścieżką kariery. Nie było mnie jednak na nią stać. Porozmawiałem z rodzicami, a oni powiedzieli: No dobrze, zrób coś, żeby zarobić trochę pieniędzy. Popracuj gdzieś. Stwierdziłem, że zacznę publikować własną muzykę, zwłaszcza że wcześniej bawiłem się wieloma gatunkami i robiłem mnóstwo innych szalonych rzeczy. Pomyślałem: Dlaczego nie spróbuję stworzyć czegoś w stylu utworu na fortepian? To takie proste, tylko jeden instrument i tyle. Wróciłem do podstaw produkcji i stworzyłem pierwszą kompozycję, czyli Idea 10. 

Spodziewałeś się, że Idea 10 i inne utwory przyniosą ci taką popularność? 

Gibran Alcocer: Szczerze mówiąc, zupełnie nie. Kiedy już opublikowałem Idea 10, bałem się, co powiedzą ludzie. Może nie miałem jeszcze aż tak dużej widowni, ale trochę wyświetleń na TikToku już się nazbierało. Pamiętam więc, że po prostu wrzuciłem filmik, a później usunąłem konto na platformie na jakiś tydzień lub dwa. Wtem moja siostra podeszła do mnie, pokazała wideo jakiegoś naprawdę znanego content creatora i zapytała, czy aby przypadkiem nie wykorzystał mojej piosenki. Na początku nie mogłem w to uwierzyć, ale okazało się, że faktycznie miała rację. 

Oglądasz wideo, których autorzy wykorzystują twoje utwory? 

Gibran Alcocer: Kiedyś robiłem to znacznie częściej. Dziś nie pojawiają mi się w sekcji Dla Ciebie, a poza tym rzadziej korzystam z TikToka. Ale znajomi, rodzina i management cały czas wysyłają mi mnóstwo filmików, w których pojawia się moja muzyka.

@gibran.alcocer

Esta es mi nueva cancion “idea 10” link para escucharla en spotify en mi bio 🙂 #piano #fyp #viral #parati #foryou

♬ idea 10 – Gibran Alcocer
źródło: TikTok / @gibran.alcocer

Pytam, bo moje pierwsze spotkanie z twoją muzyką nastąpiło, zanim jeszcze wiedziałem, że to ty ją skomponowałeś. Zaskoczyło mnie, że na TikToku często akompaniuje mocno osobistym wyznaniom, na przykład związanym z rozstaniem albo ważnymi zmianami życiowymi. 

Gibran Alcocer: I właśnie to uwielbiam w tworzeniu muzyki bez konkretnych tytułów. Brak etykiet sprawia, że słuchacze mogą utożsamiać się z nią w zależności od emocji, jakie odczuwają w danym momencie. W ich głowie nie ma żadnych konkretnych wyobrażeń. Sami określą, co znaczy dla nich dana piosenka. 

Ale numery, którymi opatrujesz kolejne kompozycje, nie są przypadkowe, prawda? 

Gibran Alcocer: Kiedy zacząłem komponować, poszczególne kompozycje oznaczałem kolejnymi numerami. Na początku miałem mnóstwo pomysłów, ale nigdy ich w pełni nie dopracowałem. Pierwszym, który ostatecznie skończyłem, było właśnie nie Idea 1 czy Idea 3, a Idea 10. Pomyślałem: No dobrze, nie mam dla tej piosenki żadnego pomysłu na tytuł. Nie wiem, co mógłby symbolizować. Został więc taki, jaki zapisałem na komputerze. 

Co jest dla ciebie pierwszym impulsem do stworzenia kompozycji? 

Gibran Alcocer: Jest wiele dróg. Idea 10 przyszła mi do głowy, bo miałem coś bardzo konkretnego na myśli. Później czułem, że nie mam o czym opowiadać, bo głównie pracowałem. Oglądałem więc filmy i seriale, szukając konkretnych scen, które mi się podobały. Komponowałem muzykę, myśląc o nich i zastanawiając się, jak mogłyby brzmieć. Ale czasem po prostu bywa tak, że robię jakieś przypadkowe rzeczy i jakaś myśl przez chwilę przemyka mi przez głowę. Nagrywam ją wtedy tak szybko, jak tylko mogę.

Nie ma dla mnie jednego konkretnego schematu pracy. Nie powiem ci, czy zaczynam od melodii albo akordów, bo bardzo się to zmienia.

Każdy z utworów Alcocer oznacza inną liczbą.

Wspomniałeś o kinie. Masz ulubionych reżyserów albo gatunek filmowy? 

Gibran Alcocer: Christopher Nolan, bo jest totalnie szalony, ale prawdę powiedziawszy, nie ma też innego reżysera, którego filmografię poznałem w całości. Tak ogólniej lubię horrory, dramaty i sci-fi, zwłaszcza jeśli są osadzone w przyszłości i próbują poruszać najbardziej skomplikowane tematy. Romanse oglądam chyba najrzadziej. 

A ulubiony kompozytor? 

Gibran Alcocer: Hans Zimmer.

Sam chyba chciałbyś tworzyć muzykę do filmów, prawda? 

Gibran Alcocer: Zdecydowanie. Jak mówiłem przed chwilą, wiele kompozycji opieram na scenach z filmów, więc znam już ten tryb pracy. Tyle że to są sekwencje, którym już wcześniej przypisano jakąś muzykę. Bardzo chciałbym pójść o krok dalej i stworzyć coś od podstaw. Pracować nad czymś, czego nikt dotąd nie widział. Czuję, że mógłbym się w pełni zaangażować w taki proces. 

@gibran.alcocer

Répondre à @jossepp2 usen audífonos para escucharlo mejor #piano #fypシ #parati #viral

♬ son original – Gibran Alcocer
cover utworu Victor’s Piano Solo Danny’ego Elfmana z filmu Gnijąca panna młoda Tima Burtona / źródło: TikTok / @gibran.alcocer

Praca nad filmem to praca zespołowa, którą zdążyłeś już liznąć, nagrywając z innymi artystami: Tainym czy Andreą Vanzo. Czym różni się dla ciebie od tworzenia w pojedynkę? Czujesz się w niej pewnie? 

Gibran Alcocer: Wydaje mi się, że tak. Uwielbiam współpracować z innymi artystami, pianistami i producentami. To naprawdę utalentowani ludzie, których warto poznawać i rozumieć, jak postrzegają rzeczywistość. Od każdego można się czegoś nauczyć i czerpać inspirację, bo przecież każdy w głowie ma swój własny inny świat. Szaleństwo! (śmiech) 

Czego dziś mogliby się nauczyć od ciebie inni, debiutujący wykonawcy? 

Gibran Alcocer: Myślę, że wcale nie jest najważniejsze, by być najbardziej utalentowaną osobą, żeby zajmować się muzyką. Czuję, że sam do takich się nie zaliczam. Bardziej liczy się dla mnie szczerość. Kiedy gram, naprawdę daję z siebie wszystko. Wkładam w to emocje odczuwane w danej chwili. I rozumiem, że czasem mniej znaczy więcej. 

Zobacz również
hoshii sessions live

Łatwo było to sobie uświadomić? 

Gibran Alcocer: To zajęło sporo czasu. Zacząłem nagrywać, gdy miałem jakieś 11-12 lat. Poza coverami tworzyłem naprawdę rozbudowane utwory, na wielką skalę — z mnóstwem instrumentów, zestawów perkusyjnych i orkiestracją. Tak jak ci wspomniałem, dopiero osiem lat później zacząłem zastanawiać się, dlaczego nie robię najprostszych, a zarazem najszczerszych rzeczy. Dziś tworzę muzykę tak, by każdy mógł ją zagrać. Początkujący będą się z nią uczyć, a ci bardziej doświadczeni — po prostu czerpać z niej radość. 

Idea 25 to duet Alcocera z włoskim pianistą Andreą Vanzo.

Kolejnym, naturalnym etapem twojego rozwoju są koncerty. Wkrótce ruszysz w pierwszą europejską trasę Off Screen. Rozpoczniesz ją na początku października w Warszawie. Jak się do niej przygotowujesz? 

Gibran Alcocer: Jestem naprawdę podekscytowany. Myślałem o graniu na żywo od jakiegoś czasu, chociaż początkowo nie byłem pewien, czy w ogóle chcę to robić. Cóż, koncerty fortepianowe to dla mnie coś w rodzaju egzaminu. Ludzie co chwilę patrzą na twoje ręce i to w zasadzie jedyna rzecz, na której się skupiają. Nie ma niczego więcej, czym mogliby się cieszyć. Nie bałem się tego zanadto, ale nie chcę, by tak wyglądała reszta mojego artystycznego życia. Szykuję więc coś bliższego prawdziwemu przeżyciu. 

→ Przekonaj się w Progresji, co przygotował Gibran Alcocer! KUP BILET

Brzmi zagadkowo. 

Gibran Alcocer: Wszyscy mają czerpać radość z różnych wymiarów tego doświadczenia. Osoby kochające fortepian zobaczą grającego na żywo instrumentalistę. Ci, którzy lubią słuchać muzyki w domu, będą mieli do dyspozycji soundsystem z całkiem niezłym brzmieniem. A ci, którzy nie znają tak dobrze muzyki klasycznej i po prostu przyjdą na koncert, bo na przykład znają mnie z TikToka, przeżyją fajne widowisko z efektami świetlnymi i podobnymi atrakcjami. Nie skupiamy się tylko na dźwięku, ale też na warstwie wizualnej. Wszystko ma być ze sobą powiązane, no i nie przypominać klasycznego koncertu fortepianowego. 

Taki występ dałeś choćby w Elbphilharmonie w Hamburgu. 

Gibran Alcocer: Wspaniale tam się grało! To było niesamowite doświadczenie, prawdopodobnie najlepsze w moim życiu. Teraz chcę jednak zrobić coś innego, czego nie da tak łatwo znaleźć gdziekolwiek indziej. Pierwszy raz w życiu sam wyruszę w trasę i będę występować w zupełnie innych salach. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć, jak to się potoczy. 

Zobacz fragment ambientowo-klasycznego występu Gibrana w hamburskiej Elbphilharmonie.

Wśród osób, które kojarzą cię z TikToka i być może pojawią się na twoich koncertach, z pewnością nie zabraknie przedstawicieli pokolenia Z. Czujesz, że dzięki tobie bardziej odkryją muzykę klasyczną? 

Gibran Alcocer: Szczerze mówiąc, czuję, że już się w nią bardziej angażują, nawet jeśli wcześniej jej nie znali. Sam należę do takich osób, bo wcześniej sięgałem po inną muzykę. Wydaje mi się, że to w dużej mierze wynika z powszechności social mediów, które pozwalają częściej z nią obcować. Nie każdemu od razu się spodoba, nie każdy będzie czerpać z niej przyjemność, ale jeśli ktoś choć raz się z nią zetknie, przypuszczalnie zmieni coś w swoim życiu. 

Mówisz to na własnym przykładzie, prawda?

Gibran Alcocer: Zdecydowanie muzyka, w tym klasyczna, może przeobrazić czyjeś życie. Ma w sobie wielką siłę i nie zawężam tego stwierdzenia do jednego konkretnego gatunku. Uważam, że z każdego można coś wynieść. Jest mnóstwo rzeczy, które chciałbym robić poza muzyką, ale trudno mi sobie wyobrazić, by nie była w ogóle obecna w moim życiu. Zajmowałem się nią nawet wtedy, gdy z niej nie zarabiałem. To niesamowite, że dziś jest moją pracą. 

Na koniec zadam pytanie, które trudno pominąć w rozmowie z młodymi twórcami. Kiedy pierwsza płyta? Na razie koncentrujesz się na wydawaniu singli.  

Gibran Alcocer: Faktycznie wydaję sporo pojedynczych utworów i zdecydowanie nadchodzi moment, w którym chciałbym zrobić nieco większy projekt, coś z całą atmosferą i zespołem, czemu mógłbym poświęcić znacznie więcej czasu. Mam to na uwadze. 

Gibran Alcocer
fot. materiały prasowe



Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony