„Späti” i „CL500” znów na żywo w Polsce! Gzuz przypomni, kto rządzi w niemieckim rapie
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Artysta ostatni raz zagrał nad Wisłą jesienią 2024 roku. Ponowną wizytę złoży tu już za kilka miesięcy, bo ma do tego świetny pretekst — nową, świetnie przyjętą płytę Schrebrenhaus.
Gzuz dwa razy w Polsce. Spis treści

Bez kompromisów w grupie i solo
Właśnie mijają dwie dekady, odkąd Kristoffer Klauß, na scenie przedstawiający się jako Gzuz (to akronim od zwrotu Ghetto-Zeug unzensiert, czyli rzeczy z getta bez cenzury), dołączył do grupy 187 Strassenbande. Wraz z kumplami z Hamburgu pokazywał Niemcom zadziorne, bezkompromisowe oblicze gangsta rapu, aż w październiku 2010 roku trafił do więzienia za kradzież z użyciem przemocy.
Po wyjściu na wolność artysta wciąż nagrywał z chłopakami, zwłaszcza że ci obdarzyli go bezgranicznym wsparciem i zorganizowali trasę Free Gzuz Tour. Równocześnie nabrał odwagi, by działać na własny rachunek. Po sukcesie kooperatywnej płyty High & hungrig z Bonezem MC postanowił wydać solowy debiut. Ebbe & Flut z 2015 roku szybko okryło się złotem, w samych Niemczech rozchodząc się w nakładzie ponad 200 tysięcy egzemplarzy. — Gzuz ze swoimi współpracownikami pozostaje twardy, niebezpieczny i wyobcowany — chwalił materiał lokalny portal rap.de.
Rozpędzona machina
Dziś Klauß to już człowiek-instytucja, z 3 milionami obserwujących na Instagramie i piosenkami pokroju Späti, Kokain i CL500 wykręcającymi setki milionów wyświetleń na Spotify. Do Ebbe & Flut dołożył pięć solowych płyt, z czego ostatnią, Scherbenhaus, wydał w ubiegłym roku. Tłumaczenie jej tytułu, czyli Dom odłamków, przewrotnie opisuje, z czym Niemiec zostawia słuchaczy po odsłuchu. Znów nie ma litości, waląc w tekstach prosto z mostu i zestawiając zwartą nawijkę z nośnymi klubowymi bitami. Jest już innym człowiekiem niż na początku kariery, ale nadal potrafi roztrzaskać scenę w drobny mak.
Kiedy koncerty?
Płyta Schrebrenhaus stanowiła dla rapera świetny pretekst do tego, by ruszyć w kolejną trasę po Europie. W ramach niej ponownie odwiedzi Polskę, z którą nie łączy go jedynie geograficzna bliskość. Ma tu oddaną grupę fanów, a w ubiegłym roku wydał wspólny numer Generał z reprezentantem naszej sceny, Malikiem Montaną. W duecie rzucił nawet kilkoma obcymi sobie przekleństwami, pokazując, że autentyczność zawsze wygra z puryzmem językowym.
Energetyczne koncerty rapera nad Wisłą zaplanowano na 15 i 17 października. Najpierw zobaczy je publiczność w warszawskiej Progresji, a następnie — w krakowskim Studio. Bilety na oba występy trafiły już do sprzedaży!
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

