Czytasz teraz
Flea z RHCP wreszcie wydaje solowy album! Wraca w nim do fascynacji jazzem
Muzyka

Flea z RHCP wreszcie wydaje solowy album! Wraca w nim do fascynacji jazzem

Honora

Na płycie Honora, która ukaże się 27 marca, poza autorskimi kompozycjami pojawią się covery utworów Franka Oceana, Jimmy’ego Webba czy Ann Ronnell. Dwa single zapowiadające krążek są już dostępne.

Nieodłącznym towarzyszem Michaela Balzary’ego, który już jako nastolatek zyskał przydomek Flea (po angielsku pchła) ze względu na niespokojne usposobienie, od kilku dekad pozostaje bas. To na nim zaczął grać już na początku lat 80., gdy zaprzyjaźnił się z gitarzystą Hillelem Slovakiem i wokalistą Anthonym Kiedisem. Wspólnie założyli zespół Red Hot Chili Peppers, na stałe wpisując się do kanonu alternatywnego rocka. Formacja ma na koncie 120 milionów sprzedanych płyt, trzy nagrody Grammy i miejsce w kultowej Rock and Roll Hall of Fame. I mimo czterech dekad stażu nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa: właśnie nagrywa kolejną studyjną płytę i kręci dokument poświęcony swojej historii.

Red Hot Chili Peppers – Californication

Gdyby jednak na jego drodze nie stanęli późniejsi koledzy z RHCP, Amerykanin najpewniej zostałby jazzmanem. W dzieciństwie był wychowywany przez ojczyma zapraszającego kolegów na sesje improwizacyjne, a niedługo potem sam zaczął grać na trąbce. Zasłuchiwał się w tuzach gatunku pokroju Milesa Davisa, Dizzy’ego Gillespie’a, Johna Coltrane’a czy Charliego Parkera. Teraz, już jako doświadczony artysta, postanowił wrócić do swoich korzeni i złożyć należny hołd młodzieńczym idolom.

Udane zderzenie dwóch światów

27 marca nakładem wytwórni Nonesuch ukaże się pierwszy solowy album 63-latka. Honora, nazwana na cześć jednej z członkiń jego rodziny, zawiera dziesięć utworów skrojonych na jazzową modłę. To zarówno solowe kompozycje, jak i autorskie covery piosenek Franka Oceana, Jimmy’ego Webba, Ann Ronnell, Roberta „Shei” Taylora, Eddiego Hazela i George’a Clintona. Przy ich stworzeniu Flea sięgnął zarówno po bas, jak i trąbkę. W bogatym instrumentarium znalazła się także perkusja, saksofon, puzon oraz flet altowy.

Sprawca całego zamieszania bał się, że zderzenie z artystami z innego świata okaże się zbyt dużym wyzwaniem, a oni sami nazwą go szarlatanem albo rockowym pozerem. Wyszło jednak zupełnie inaczej. – Okazało się, że wszyscy byli naprawdę wspierającymi ludźmi, którzy codziennie poruszali mnie swoją życzliwością. Przebywanie z nimi w jednym pokoju i wspólne muzykowanie sprawiało, że czułem się, jakbym był na haju. (…) Kocham ich, bo naprawdę dali z siebie wszystko. Kłaniam się w pas – wyznał twórca.

Przystawki przed daniem głównym

Dwa utwory z Honora trafiły już do sieci. Pierwszy, A Plea, uzupełniony teledyskiem wyreżyserowanym przez córkę Balzary’ego, Clarę, ukazał się jeszcze w ubiegłym roku. Siedmiominutowa kompozycja niesie eskapistyczne przesłanie i zachęca do tego, by w czasach niepokoju trzymać się razem. – Nie interesuje mnie polityka. Myślę, że istnieje znacznie bardziej transcendentne miejsce ponad nią, gdzie można prowadzić dyskusję, która faktycznie pomoże ludzkości i pomoże nam wszystkim żyć harmonijnie i produktywnie w sposób zdrowy dla świata – mówił o intencjach stworzenia piosenki jej autor.

Flea – A Plea

W drugim singlu Traffic Lights usłyszymy z kolei lidera zespołu Radiohead, Thoma Yorke’a. Pomysł jego zaproszenia pojawił się w głowie basisty już na etapie tworzenia pierwszych szkiców melodii. Balzary’emu przypominały dorobek grupy Atoms for Peace, w której niegdyś śpiewał wokalista. – Znając go, wiedziałem, że utożsami się z tym rytmem i wrażliwością. I miałem rację – wyznał Flea. Numer ilustruje rysunkowe, surrealistyczne wideo zrealizowane przez Nespy5euro.

Flea feat. Thom Yorke – Traffic Lights

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony