Kukon, schafter i Hubert. w jazzowym wydaniu? Taka okazja długo się nie powtórzy
Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE
Kolejna koncertowa odsłona hoshii sessions, niezwykłego projektu kierowanego przez saksofonistę Kubę Więcka, już 30 stycznia w warszawskim Palladium. Spodziewajcie się wielu zaskakujących duetów, improwizacyjnej energii i radości ze wspólnego grania, która szybko udzieli się samej publiczności.
Spis treści
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jazz, pop i rap nie mają ze sobą wiele wspólnego. W końcu bazują na różnych środkach wyrazu i wyrosły na innych fundamentach. Kuba Więcek, saksofonista nagrodzony Paszportem Polityki, postanowił jednak powiedzieć: Sprawdzam. Tak zrodził się jeden z najoryginalniejszych projektów na polskiej scenie, który wkrótce ponownie usłyszymy na żywo.
Bilety na hoshii sessions w Warszawie już dostępne. Kup je, zanim znikną!
hoshii sessions, czyli moc współpracy
Wszystko zaczęło się od zespołu hoshii, tworzonego przez Więcka wraz z pianistą i klawiszowcem Grzegorzem Tarwidem, basistą Maxem Muchą i perkusistą Miłoszem Berdzikiem. Artysta wziął sobie do serca nazwę formacji (po japońsku oznaczającą chcieć) i zapragnął zderzyć swoją energię z kolegami po fachu. Zaciekawiło go, co powstanie z połączenia eklektycznego jazzu z innymi stylami i wrażliwościami. Muzyczne spotkania w duchu improwizacji i przełamywania schematów zaaranżował w kameralnych przestrzeniach Plakatonu, sklepu z plakatami i płytami w podziemiach warszawskiego Dworca Centralnego.
– Mam wielu wspaniałych przyjaciół: raperów, wokalistek, wokalistów, którzy jarają się tym, co robię i bardzo chcieli wziąć udział w tym projekcie. Nie trzeba było ich do tego specjalnie namawiać. W pewnym momencie krąg zainteresowanych poszerzył się o ludzi z zewnątrz. Ciągle przychodzą jakieś nowe propozycje – mówił nam o swoim projekcie Więcek. Na ten moment powstało już kilkadziesiąt odsłon hoshii sessions, a wszechstronności listy zaangażowanych w nie wykonawców mógłby pozazdrościć niejeden festiwal. Nigdzie indziej Maria Peszek nie stoi w jednym rzędzie z Erykiem Moczko, Paluchem i Frankiem Warzywo.
Twarzą w twarz z muzyką
Inicjatywa w pewnym momencie wykroczyła także poza Internet. Dzięki temu słuchacze mogą poczuć na własnej skórze siłę międzygatunkowych połączeń i znanych utworów w nowych, nieoczywistych aranżacjach. – Widzę po sobie, czym różni się koncert, gdy wychodzę na scenę, odpinam wrotki i zaczynam improwizować, od tego, w którym po raz osiemnasty gram to samo z nut – tłumaczył saksofonista.
hoshii sessions zawitało już zarówno do klubu SPATiF, stołecznym mateczniku jazzu, jak i na większe sceny. Kwartet w towarzystwie zaproszonych gości grał w katowickim NOSPR-ze, Sali Audytoryjnej ICE Kraków i na festiwalu WROsound. Na początku przyszłego roku spotka się z publicznością raz jeszcze – i to z niezwykłymi twórcami. 30 stycznia w warszawskim Palladium usłyszymy czołówkę polskich raperów: Kukona, schaftera, Huberta., Dziarmę, Kosmę Króla i Winiego. Każdy z nich przygotowuje na tę okazję coś specjalnego, czego zdecydowanie nie uświadczymy na ich solowych koncertach. Po wyjściu z klubu będziecie pragnęli tylko jednego – jak najszybszej powtórki!

Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE

