Najpierw w Poznaniu, później na Summer Contrast. Legendy psytrance’u dwa razy w Polsce!
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Normalnie nie namawialibyśmy do spróbowania trujących grzybów, ale w tym przypadku trzeba zrobić wyjątek. Nie dość, że po zetknięciu z Infected Mushroom nic się Wam nie stanie, to przeżyjecie coś niezwykłego, a imprezy przestaną być tym samym.
Spis treści

Kolebką większości gatunków muzyki klubowej są Stany Zjednoczone albo Europa, ale w przypadku psytrance’u wszystko zaczęło się od Indii. Goa, tamtejszy stan położony nad Morzem Arabskim, już w połowie lat 60. zaczął przyciągać hipisów z całego świata. Poza niskimi kosztami życia i urokliwymi krajobrazami zaintrygowała ich dalekowschodnia duchowość, tak różna od zachodniego konsumpcjonizmu. Sfera ta szybko znalazła odzwierciedlenie w muzyce — transowej, psychodelicznej, zachęcającej do podróży w głąb siebie. Kawałki grane na plenerowych imprezach początkowo orbitowały wokół rocka, ale z czasem pojawiło się w nich coraz więcej elektroniki.

Eskapizm na parkiecie
W latach 90. psytrance był już gatunkiem o globalnym zasięgu. Szczególnie dobrze przyjął się w Izraelu, którego młodzi mieszkańcy chętnie wyjeżdżali do Goa, by odetchnąć po obowiązkowej służbie wojskowej. Królująca tam szybka, basowa elektronika towarzyszyła im także po powrocie do ojczyzny. Była formą eskapizmu, ale i autoekspresji, bo uzupełniano ją etnicznymi brzmieniami z Bliskiego Wschodu.
Na fali tego trendu wypłynęli Erez Aizen i Amit Duvdevani. Duet z Hajfy znany jako Infected Mushroom (nazwę tę zaczerpnął od nieistniejącego już zespołu punkowego) gra od 1996 roku. Już trzy lata później wydał debiutancki album The Gathering. Płyta ze złowieszczą wiedźmą i muchomorem na okładce ociekała kwasem syntezatorów i imponowała złożonością melodii. Była pierwszym zaproszeniem do świata Izraelczyków, który możemy eksplorować do dziś.
Od Lady Gagi do dubstepu
Jak łatwo policzyć, Infected Mushroom świętuje właśnie 30-lecie istnienia. W ciągu trzech dekad zespół ciężko zapracował na status niekwestionowanych gwiazd gatunku. Panowie regularnie wydają płyty — ostatnia, jubileuszowa IM30, pojawiła się na rynku pod koniec stycznia i jest szesnastym longplayem w ich dorobku. Koncertują po całym świecie, a w portfolio mają występy na Coachelli, Ultra Music Festival i Burning Manie. Mieli też swój moment w mainstreamie, gdy współprodukowali utwór Aura na płycie Artpop Lady Gagi.
Wraz z upływem czasu brzmienie artystów stale ewoluuje. Twórcy hołdują staremu dobremu psytrance’owi, który raz za razem zestawiają z innymi odcieniami progresywnej elektroniki. Trzymają również rękę na pulsie i romansują z dubstepem, electro czy EDM-em, przyciągając szerszą publiczność. Na parkiecie wszyscy powinni się zmieścić.
Infected Mushroom w Polsce. Co, gdzie, kiedy?
Aizen i Duvdevani w tym roku aż dwa razy przyjadą nad Wisłę. 21 marca zagrają w poznańskiej Tamie z supportem od DJ Panzy i Tommy’ego Halika. Kilka miesięcy później odwiedzą zaś zachodniopomorskie Rogalinko jako gwiazdy kolejnej edycji festiwalu Summer Contrast. Ich występ zaplanowano na 8 sierpnia.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

