Czytasz
Miejskie podróże w czasie i przestrzeni

Miejskie podróże w czasie i przestrzeni

escape

Kilka lat temu w rozrywce pojawiła się nowa dziedzina. Dziedzina, która pozwala podróżować w czasie i przestrzeni bez ruszania się z miasta. Starożytny Egipt, bezludna wyspa czy łódź podwodna kapitana Nemo – wszystko to jest w zasięgu ręki. Mowa tu o escape roomach, które rozwijają się w błyskawicznym tempie i których jest już w Polsce blisko 1000.

„Jako poszukiwacze podwodnych skarbów otrzymujecie tajemnicze zlecenie. Ponoć sonary wykryły na dnie Pacyfiku dziwną łódź podwodną. Wyruszacie na podmorską eskapadę, podejrzewając, że może być to okręt samego kapitana Nemo.” Brzmi jak zapowiedź gry komputerowej, a tymczasem to wprowadzenie do fabuły jednego z escape roomów. Od gier komputerowych czy filmów różnią się one przede wszystkim tym, że pozwalają wziąć bezpośredni, osobisty udział w akcji, a poziom zaawansowania współczesnych pokoi sprawia, że doświadczenie to może być naprawdę emocjonujące i realistyczne.

– Escape roomy są świetnym sposobem na podróżowanie w inne miejsca bez ruszania się ze swojego miasta. Poza możliwością przeniesienia się w inną część świata czasem możemy też przenieść się w czasie czy w wymiary niedostępne na co dzień dla nikogo. Pokoje są budowane z coraz większym pietyzmem oraz z coraz większymi budżetami. Dzięki bardzo rozwiniętym i dopracowanym scenografiom, efektom specjalnym, często całym kompleksom pomieszczeń, a nawet biorącym udział w grze aktorom wrażenia są naprawdę intensywne. Bywają też np. pokoje, w których odtworzone zostały całe fragmenty statków czy budowli – tłumaczy Jakub Caban z ogólnopolskiego serwisu Lockme.pl.

escape
fot. materiały prasowe

20 000 mil podmorskiej żeglugi czy azjatycka wyspa?

Mnogość scenariuszy daje naprawdę ogromne możliwości „podróżowania”. W Polsce funkcjonuje obecnie blisko 1000 escape roomów, a ich twórcy prześcigają się w kreatywnych pomysłach. Można m.in. wziąć udział w walce o przetrwanie na bezludnej wyspie po uprzedniej katastrofie lotniczej, poszukiwaniach zaginionej łodzi podwodnej, potyczkach z piratami na Morzu Karaibskim w pobliżu Tortugi, podróżach w czasie do starożytnego Egiptu czy wejść do pracowni Leonarda da Vinci.

– Escape roomy to nowy wymiar rozrywki. Dzięki nim możemy znaleźć interesującą nas historię dziejącą się w odległych częściach świata albo w bardzo nietypowych lokalizacjach i na godzinę-półtorej poczuć się tak, jakbyśmy tam faktycznie byli. Do tworzenia scenografii często zatrudnia się profesjonalne ekipy teatralne czy filmowe, wykorzystuje zaawansowane efekty działające na zmysły, a dodatkowo uczestnicy gry muszą rozwiązywać cały szereg zagadek, łamigłówek i zadań manualnych, które jeszcze bardziej angażują i wciągają ich w fabułę. Nie zawsze jest czas na prawdziwe podróże, niektóre miejsca są zresztą fikcyjne lub niedostępne, dlatego escape roomy stwarzają całkowicie nową, łatwo dostępną formę podróżowania i przenoszenia się do innych krain czy rzeczywistości – wyjaśnia Andrzej Górecki ze szczecińskiej firmy ESCapada.

escape
fot. materiały prasowe

Nauka przez zabawę

Taka forma podróżowania często pełni też funkcję edukacyjną. Wiele escape roomów swoje fabuły opiera nie tylko na znanych czy egzotycznych lokalizacjach, ale i legendach, czy wręcz wydarzeniach historycznych. Świetnym przykładem jest tu Muzeum Historyczne w Kościanie, które uruchomiło escape room o nazwie „Rezerwa Skautowa” – uczestnicy gry wcielają się tu w członków rezerwy skautowej z Powstania Wielkopolskiego z 1918 roku i mają za zadanie wsparcie lokalnego oddziału w zdobyciu broni. Podobne pokoje funkcjonują również w Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Stargardzie w woj. zachodniopomorskim, czy w Warszawie, gdzie IPN stworzył pokój, w którym uczestnicy mają za zadanie stworzyć oddział antykomunistycznej partyzantki.

Sprawdź też
Baasch i bracia Kacperczyk, mat. promocyjne

Co region to obyczaj

Z punktu widzenia turysty escape roomy mają jeszcze jedną zaletę – same mogą być atrakcją turystyczną i wystarczającym powodem, by odwiedzić inne miasto. W zasadzie każde polskie miasto ma swój własny, „escaperoomowy” charakter. W ogólnopolskim zestawieniu dominują pokoje przygodowe, których według raportu Lockme.pl jest ponad 30%. Następnie są pokoje kryminalne (16,5%) oraz fabularne (15,1%). Jednak już np. w Poznaniu mamy więcej pokoi w klimacie horroru. Pokoje w Krakowie często są bardziej nastawione na dostarczanie bodźców, wrażeń np. wizualnych, niż stawianie wyzwań, a z kolei Wrocław, uchodzący za stolicę escape roomów, może pochwalić się najwyższym poziomem trudności takich rozgrywek.

Zobacz komentarze (0)

Odpowiedz

Your email address will not be published.

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone