Niemiecka precyzja weterana elektroniki. Najwyższy czas, żebyście poznali Olivera Huntemanna
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
…jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. A mogliście, bo producent i DJ, który już 16 stycznia zagra w warszawskiej Butelkowni, od ponad 30 lat eksploruje bezbrzeżne rejony techno. Przed setem w stolicy przypominamy 5 utworów definiujących charakterystyczny styl artysty.
Spis treści
Zimową imprezę organizuje S.V.E.T – kijowski kolektyw promujący i wydający szeroko rozumianą muzykę elektroniczną, z naciskiem na jej melodyjne oblicze. W ramach cyklu do Warszawy zjechali już m.in. Korolova, Maxim Lanny, Phonique, Stereo Express, Axel Haube, Odyssay oraz Spada. Poprzeczka, jak widać, jest zawieszona dość wysoko, ale Oliver Huntemann na pewno jej nie strąci. Ba, istnieje duża szansa, że ten wieczór także przejdzie do historii.

Niemiec będzie dysponować wszystkim, czego trzeba, by rozkręcić świetną imprezę. Przestrzeń, w której zagra, czyli industrialna Butelkownia w warszawskim Centrum Praskim Koneser, jest wprost stworzona dla entuzjastów dźwiękowych i wizualnych wrażeń. Poza tym może liczyć na mocne wsparcie w postaci Arminy, Minialiova, Undermoon i Kostyna grającego w formule B2B z R.A.N-em. Ale nawet bez tych udogodnień znakomicie dałby sobie radę. W końcu gra już od ponad 30 lat, w trakcie których zbudował nienaganny warsztat i całkiem pokaźne portfolio klubowych evergreenów. Przed Wami, w ramach rozgrzewki przed przyszłym piątkiem, pięć z nich.
Do It Again (The Chemical Brothers remix)
Mogłoby się wydawać, że oryginalna piosenka, która została zresztą nominowana do Grammy (ostatecznie ustąpiła miejsca LoveStoned Justina Timberlake’a), nie potrzebuje żadnych zmian. Chemiczni bracia złączyli chwytliwy sampel i robotyczny bit w spójną jedność, dzięki czemu Do It Again to jeden z najjaśniejszych punktów płyty We Are the Night. Oliver Huntemann, silniej osadzając utwór w electro, wydobył jednak z niego nową, ukrytą wcześniej energię.
Rikarda
Minimal techno at its finest. Na utworze pochodzącym z płyty H-3, która niedawno obchodziła 15. urodziny, producent przypomina, że w elektronice mniej znaczy więcej. Wystarczy tylko znaleźć kilka punktów zaczepień – w tym przypadku mocny bit, metaliczne tykanie rozpoczynające się gdzieś od 1:33 oraz ziarniste przejścia – i magia zadzieje się sama. Nawet nie wiadomo, kiedy upłynęło te 8 minut, bo już włączasz replay.
Tranquilizer
Czy aby na pewno, jak sugeruje nazwa utworu, mamy do czynienia ze środkiem uspokajającym? Po części tak, bo numer z płyty Paranoia (2011) ze swoją ilustracyjną, złożoną strukturą mógłby akompaniować sennemu preludium. Równie łatwo wyobrazić sobie jednak sytuację, w której Huntemann puszcza go na imprezie, a tłum szaleje. Mieszanka IDM-u i minimal techno zbliżona do tego, co na początku kariery nagrywało trio Moderat, ma w sobie coś, co sprawia, że głowa sama może zacząć się kiwać.
Diablo (feat. Dubfire)
Z klasycznej, powoli nawarstwiającej się melodii stopniowo wyłania się miarowy dźwięk przypominający sonifikację alfabetu Morse’a. Dość niepokojące odgłosy pozostają z słuchaczem przez kilka minut i dopiero później zlewają się z miarowym bitem. Diablo to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów tego, jak kreatywne rozwiązania aranżacyjne wyszły z wieloletniej współpracy Huntemanna i Dubfire’a. Zadanie dla chętnych: koniecznie posłuchajcie całej płyty Humano obu panów.
Rotlicht
Oliver Huntemann wychowywał się w Hamburgu: drugim co do wielkości mieście Niemiec, które posiada największy port morski w kraju. Z wiedzą o tym rodowodzie łatwiej zrozumieć, dlaczego jeden z jego najpopularniejszych numerów nosi tytuł Rotlicht, czyli czerwone światło. Jaskrawa łuna, w samym utworze wprowadzana odgłosem przypominającym policyjną syrenę, ostrzega statki przed niebezpieczeństwem. Na parkiecie można na szczęście swobodnie płynąć dalej.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.


