
Leśnicy, już niebawem w waszej pracy będzie towarzyszył wam… robot. Ułatwi inwentaryzację lasu, tropienie zwierzyny i namierzenie kleszczy. Pracują nad nim naukowcy z Poznania.
Przyszłość lasów? Robot i AI
Polskie lasy zmieniają się i coraz częściej sięgają po nowoczesne rozwiązania technologiczne. Lasy Państwowe wdrażają powoli system SmokeD, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do monitorowania lasów pod kątem pożarów, w czym pomagają kamery zamontowane na masztach obserwacyjnych. Polscy naukowcy opracowali także system wykorzystujący sztuczną inteligencję i teledetekcję do tworzenia cyfrowych modeli lasów, co pozwoli łatwiej monitorować kondycję drzew, oceniać bioróżnorodność leśnych ekosystemów i obserwować ich zmiany.
W lasach mnożyć zaczynają się również… roboty. Przykładowo: naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie opracowali autonomicznego robota RoboFoR, przeznaczonego do sadzenia drzew. Potrafi on automatycznie przygotowywać teren, pobierać sadzonki z kaset i sadzić je zgodnie z zaplanowanym schematem. W leśnictwie Margonin przeprowadzono natomiast testy autonomicznego robota Orio, zaprojektowanego do pracy w szkółkach leśnych, gdzie może wspomagać procesy takie jak pielenie, sadzenie czy monitorowanie wzrostu roślin.
Niedługo do ich grona dołączy kolejny robot, który wcieli się w rolę… leśnika. Będzie to prawdziwy sigma wśród tego typu maszyn, bo ma potrafić weryfikować rodzaj i stan drzew oraz innej leśnej roślinności. Nie umknie mu także obecność śladów archeologicznych, zwierząt, a nawet kleszczy.
Robot Ai-Da namalował portret Alana Turinga. Sprzedano go za milion dolarów
Polska liderem technologicznej rewolucji w lasach
Wyobraźcie sobie robota, który nie tylko przemierza leśne ostępy. Liczy także drzewa, ocenia ich kondycję, tropi zwierzęta, rozpoznaje ślady, a przy okazji zbiera kleszcze. Brzmi jak science fiction? A jednak! Poznańscy naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego (UPP) i Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) wspólnie z międzynarodowym zespołem pracują nad takim właśnie robotem-leśnikiem. Projekt, koordynowany przez cypryjską firmę Space System Solutions ma budżet przekraczający 1,5 mln euro.
– Nasz robot będzie inwentaryzował las. Będzie to robił nie tylko w takim pojęciu, jakie występuje w leśnictwie, czyli mierzymy drzewa, patrzymy, jakie są gatunki drzew, w jakim są stanie zdrowotnym, sprawdzamy, co rośnie w runie. Robot będzie też inwentaryzował obecność zwierząt i śladów archeologicznych – zdradziła PAP dr inż. Anna Wierzbicka z Katedry Łowiectwa i Ochrony Lasu UPP.
Pomysł stworzenia sztucznego leśnika narodził się z braku żywych kandydatów do pracy w terenie. Jak będzie wyglądał nietypowy leśniczy? Tego jeszcze nie wiemy, ale najpewniej będzie miał możliwość chodzenia. – Najlepiej, jakby miał nóżki, trochę jak kopytka u kozicy, żeby mógł się poruszać po stromych górskich zboczach – tak opisała go dr inż. Wierzbicka.
Pierwszy prototyp robota pojawi się za około rok, a testy odbędą się w Puszczy Zielonce, na Cyprze i we Włoszech, gdzie będzie miał okazję spróbować swoich sił na powierzchniach zakrzaczonych, kamienistych i stromych.