Czytasz teraz
Płyta „Carrie & Lowell” Sufjana Stevensa ma już 10 lat! Artysta świętuje jubileusz
Muzyka

Płyta „Carrie & Lowell” Sufjana Stevensa ma już 10 lat! Artysta świętuje jubileusz

Sufjan Stevens

Na rocznicowej reedycji krążka znajdzie się ponad 40 minut niepublikowanej wcześniej muzyki. Czas uszykować chusteczki.

Carrie & Lowell, przez wielu słuchaczy uznawana za najlepszą, a już na pewno najbardziej osobistą płytę Sufjana Stevensa, zrodziła się z bólu. Indie-folkowy wokalista przystąpił do jej nagrywania w 2014 roku. Dwa wcześniej zmarła jego matka, która przez wiele lat zmagała się z depresją, schizofrenią i uzależnieniem od środków psychoaktywnych. Choć porzuciła go, gdy był jeszcze niemowlakiem, głęboko przeżył jej śmierć. – Pisałem piosenki, żeby uporać się z żałobą i nadać jej sens. Proces nie okazał się jednak spodziewanym balsamem. Pogrążałem się w coraz większym nieszczęściu i wątpliwościach. To był rok prawdziwej ciemności. W przeszłości moja praca kryła prawdziwą wzajemność zasobów. Wkładem siebie i dostawałem coś w zamian. Tym razem tak nie było – przekonywał.

Carrie & Lowell: świadectwo poplątanej historii rodzinnej

Gruntowne wniknięcie w głąb siebie ostatecznie przyniosło jednak duże korzyści. Wydany w 2015 roku krążek został ciepło przyjęty przez słuchaczy i krytyków. Brandon Stosuy z Pitchforka wskazał, że artysta wyraził piosenki o dzieciństwie, rodzinie, smutku, depresji, samotności, wierze i odrodzeniu w bezpośrednim i nieustępliwym języku, który pasuje do ograniczonej instrumentacji. Michael Hann z The Guardian nazwał materiał zachwycającym pod każdym względem, a Mark Beaumont z NME – przejmującym świadectwem poplątanej historii rodzinnej. Samemu Sufjanowi chyba też ulżyło na wątrobie. Nie dość, że zamknął pewien etap, to premierowymi utworami podziękował swojemu ojczymowi, Lowellowi Bramsowi. Niedługo później był już gotów, żeby przystąpić do kolejnego projektu, który dał mu jeszcze większą popularność. Mowa o ścieżce dźwiękowej do filmu Tamte dni, tamte noce Luki Guadagnino.

Sufjan Stevens – Fourth of July

Sufjan Stevens: powrót po dekadzie

Kronikarska sumienność wymaga, żeby akurat teraz przypomnieć o Carrie & Lowell. Od premiery wydawnictwa niedawno upłynęło dokładnie 10 lat. Sufjan Stevens nie zapomniał o tym jubileuszu i postanowił uczcić go tak, jak na artystę przystało – muzyką. Choć na wspomnieniową trasę koncertową nie mamy co liczyć, w sklepach ukaże się specjalna reedycja materiału. Asthmatic Kitty, wytwórnia prowadzona przez Amerykanina, zapowiedziała jego premierę na 30 maja.

Sufjan Stevens
Okładka reedycji płyty Carrie & Lowell Sufjana Stevensa

Prezenty nie tylko muzyczne

W wydawnictwo powinni zaopatrzyć się przede wszystkim wierni słuchacze Sufjana. Znajdzie na nim siedem niepublikowanych wcześniej utworów, w tym demówki Death with Dignity, Should Have Known Better albo Eugene. Rarytasem z pewnością można także nazwać pierwszą wersję znanego i lubianego Mystery of Love. Ballada ilustrowała miłosne uniesienia Olivera i Elio we wspomnianych Tamtych dniach, tamtych nocach, ale powstała znacznie wcześniej, już w 2014 roku. To ona promuje kolekcjonerską edycję Carrie & Lowell.

Zobacz również
Alessia Cara

Sufjan Stevens – Mystery of Love (Demo) (Official Music Video)

Różnice względem oryginalnej płyty nie kończą się na trackliście. Album uzupełnia 40-stronicowy booklet, w którym pojawiają się kolaże starych zdjęć rodzinnych Sufjana, fotografie krajobrazów z jego wycieczek po Stanach Zjednoczonych, obrazy oraz rysunki. Materiałom wizualnym towarzyszy esej napisany przez samego wokalistę. Uważne oko dostrzeże również, że nieznacznie zmieniła się sama okładka krążka. Zdjęcie Carrie i Lowella otacza polaroidowa ramka, a ich imiona różową kredką odręcznie napisała siostra artysty, Djamilah.

Zawartość jubileuszowego wydawnictwa Carrie & Lowell Sufjana Stevensa

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony