„Jak można pisać o czymś innym niż o przeszłości?”. Paul McCartney wraca po 6 latach z nową płytą
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Album The Boys of Dungeon Lane kryje w tytule nazwę drogi prowadzącej na plażę w liverpoolskim Speke, gdzie artysta spędzał wiele czasu jako dziecko. To nie przypadek, bo premierowe piosenki stanowią próbę uchwycenia ulotnych wspomnień z lat młodości.
Spis treści
Księgozbiór w rockowym stylu
Po premierze ostatniej płyty McCartney III, który dotarł na szczyt zestawienia najpopularniejszych krążków w Wielkiej Brytanii, Paul McCartney poświęcił się działalności wydawniczej. Najpierw zaprezentował czytelnikom The Lyrics: 1956 to the Present, czyli zapis rozmów z irlandzkim poetą Paulem Muldoonem. Twórcy wspólnie pochylają się nad 154 tekstami piosenek, które wokalista napisał solowo i w zespołach. Następny w kolejce był album 1964: Eyes of the Storm zawierający niepublikowane dotąd zdjęcia Beatlesów z trasy po Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym roku na półkach sklepowych pojawiło się zaś Wings: The Story of a Band on the Run. Artysta wraz z historykiem muzyki Tedem Widmerem rekonstruuje losy zespołu Wings, w którym grał w latach 1971-1981.

Każda z tych trzech publikacji pozwala zetknąć się bliżej z wielką historią, którą liverpoolczyk nieprzerwanie buduje od końca lat 50. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w przypadku McCartneya najlepszą formą wspomnień są same piosenki. Na szczęście Brytyjczyk nie powiedział jeszcze w tym temacie ostatniego słowa. Już 29 maja ukaże się jego pierwszy od 6 lat album studyjny.

Przeszłość wiecznie żywa
The Boys of Dungeon Lane ma być symbolicznym powrotem do dzieciństwa, które artysta spędził w powojennym Liverpoolu. Całe dnie spędzał wówczas na włóczeniu się po okolicy, podglądaniu ptaków i zabawie z kolegami. — Dużo myślałem o minionych czasach. Zastanawiałem się nad tym, że piszę tylko o przeszłości, ale potem zadałem sobie pytanie: „Jak można pisać o czymś innym?”. Album to po prostu mnóstwo wspomnień z mojego miasta. (…) Mieszkałem w dzielnicy zwanej Speke, która jest dość robotnicza. Nie mieliśmy zbyt wiele, ale to nie miało znaczenia, bo wszyscy ludzie byli wspaniali — opowiada Macca.
Album, którego zapowiedzią jest melancholijny singiel Days We Left Behind, zawiera 14 premierowych piosenek. Eks-Beatles pracował nad nimi przez pięć lat, w przerwach od przygotowywania wspomnianych publikacji i trasy koncertowej Got Back. W twórczej drodze towarzyszył mu Andrew Watt — jeden z najbardziej cenionych producentów młodego pokolenia. Ostatnio do swojego portfolio dołożył m.in. Mayhem Lady Gagi, Who Believes in Angels Eltona Johna i Brandi Carlile oraz Hackney Diamonds The Rolling Stones. Wybierając go, McCartney pokazuje, że mimo śpiewania o minionych latach wciąż myśli o teraźniejszości i dba o świeżość brzmienia. I to chyba definicja wielkich artystów.
Paul McCartney — The Boys of Dungeon Lane / tracklista albumu
- As You Lie There
- Lost Horizon
- Days We Left Behind
- Ripples in a Pond
- Mountain Top
- Down South
- We Two
- Come Inside
- Never Know
- Home to Us
- Life Can Be Hard
- First Star of the Night
- Salesman Saint
- Momma Gets By
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.


