The Last Dinner Party zapowiadają nowy album. Będzie szczerze, mrocznie i bezczelnie
Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE
Rewelacja indie rocka z Wysp kuje żelazo, póki gorące. Płyta From the Pyrę ukaże się półtora roku po debiutanckim Prelude to Ecstasy, które zapewniło grupie rozpoznawalność i nominację do Mercury Prize.
The Last Dinner Party to zespół tworzony przez piątkę artystek: Abigail Morris (wokal), Lizzie Mayland (wokal, gitara rytmiczna), Emily Roberts (gitara prowadząca, mandolina, flet), Georgia Davies (gitara basowa) i Aurora Nishevci (klawisze, wokal). Dziewczyny zaczęły tworzyć w 2021 roku. Od samego początku kariery przyciągały uwagę nie tylko muzyką, ale i wyrazistą wizualną ekstrawagancją. Dużo u nich koronek, barokowych sukni, świec i teatralnej wręcz choreografii.
Czy Olivia Rodrigo to najlepsza szefowa pod słońcem? Artystka sfinansowała terapię całej swojej ekipie koncertowej
The Last Dinner Party. Sukces za sukcesem
Prawdziwy przełom dla zespołu nastał w kwietniu 2023 roku, gdy ukazał się jego debiutancki singiel Nothing Matters. Numer błyskawicznie trafił do Top 20 w UK. W grudniu tego samego roku girlsband zgarnął Brit Award w kategorii Rising Star, a następnie zwyciężył w prestiżowym BBC Sound of 2024. Plebiscyt chwilę wcześniej wyniósł na szczyt takich artystów jak Adele, Sam Smith czy Florence Welch. Dziewczyny niesione na fali sukcesów poszły za ciosem. Rok temu ukazała się ich pierwsza płyta Prelude to Ecstasy.
The Last Dinner Party po fonograficznym debiucie nie zamierzają odpoczywać. Brytyjki, obecie krążące po europejskich festiwalach, już teraz zapowiadają jego kontynuację. 17 października do sklepów i streamingu trafi From the Pyre. Materiał został nagrany wraz z producentem nagrodzonym Grammy, Markusem Dravsem. Muzyk wcześniej współpracował m.in. z Wolf Alice, Florence + The Machine czy Björk.

From the Pyre: Sugestywna mitologia
Team ma na wydawnictwo bardzo konkretny pomysł. – Ta płyta to zbiór opowieści, a łączy je koncepcja albumu jako mitologii. Piosenki są skupione na postaciach, ale wciąż głęboko osobiste. To zwyczajne wydarzenia z życia, doprowadzone do patologicznego ekstremum. Bycie „duchem” staje się westernowym tańcem z mordercą, a złamane serce śmieje się apokalipsie w twarz” – wyjaśnia.
Artystki przyznają, że tym razem postawiły na jeszcze więcej mroku i surowości. Aby uderzyć piosenkami w minorowe tony, chętnie nawiązują do istniejących dzieł i toposów. – Teksty przywołują na myśl karabiny, kosy, żeglarzy, świętych, kowbojów, powodzie, Matkę Ziemię, Joannę d’Arc i płonące piekło. Uznaliśmy, że tego rodzaju sugestywne obrazy to najbardziej szczery i prawdziwy sposób na omówienie naszych doświadczeń. Nadają każdemu z nich należytą wagę emocjonalną – dodał zespół.
Już teraz do sieci trafił przedsmak tego, co będzie czekać na fanów jesienią. Posłuchajcie singla This Is The Killer Speaking i koniecznie obejrzyjcie teledysk w reżyserii Harv Frost.
Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE

