Doja Cat zmieniła okładkę nadchodzącego albumu „Vie”. „Nie możecie sprawić, żebym czuła się z tym źle”
Studentka komunikacji medialno-kulturowej. Najczęściej pisze o muzyce – szczególnie szeroko…
Premiera Vie zbliża się wielkimi krokami. Emocje rosną, ale pojawił się mały problem z nową okładką.
Vie, czyli z wizytą w krainie zmysłowości
Vie to kolejny album królowej pop-rapu po wydanym w zeszłym roku Scarlet 2 CLAUDE. Nad płytą artystka pracowała z dobrze znanym fanom Taylor Swift Jackiem Antonoffem. – To było zmaganie się z tym, żeby mówić o czymś osobistym, tworzyć coś świeżego i jednocześnie poznawać kogoś nowego. Wszystko ułożyło się bardzo naturalnie – wyznała niedawno w rozmowie dla Apple Music. Duet muzycznie zdecydował się oscylować wokół popu imitującego ten z lat 80. Ma być intymnie, sensualnie i romantycznie.
Nie tylko Doja! 7 kobiecych albumów, na które najbardziej czekamy
Krążek trafi do sklepów 26 września. Znajdzie się na nim 15 utworów, prawdopodobnie bez żadnych gości. Do tej pory poznaliśmy jeden singiel, Jealous Type, który przedpremierowo wybrzmiał także na festiwalu Outside Lands w San Francisco. To piosenka o miłosnych zawahaniach i nieodpartym poczuciu zazdrości. – Wszyscy cię pragną, a ty uwielbiasz cały ten zgiełk. Pragniesz tego, czego nie możesz mieć, ale ja dokonałam wyboru – mówi nieokreślonemu adresatowi raperka.
Problemy z nową okładką
Na kilka dni przed premierą płyty Doja zaprezentowała jej nową okładkę. – Zakochanie się to zaufanie sobie i innym. Żółty spadochron symbolizuje ciekawość, szczęście i przygodę. Unosi cię ku nowym doświadczeniom i widokom, pozwala wykonać skok wiary i nie stawia żadnych ograniczeń. Drzewo symbolizuje życie i mądrość. Jego gałęzie dają ci poczucie bezpieczeństwa, ale ból upadku uczy cię, że zadrapania można wyleczyć. Nie musisz uderzać o ziemię. Miłość rośnie w górę, ale co ważniejsze, również w dół. To korzenie zapewniają ci stabilność – napisała Doja na Instagramie, tłumacząc znaczenie projektu.
Wielu fanów spodziewało się jednak, że na okładce zobaczą twarz artystki wśród czerwonych róż. Nowe dzieło spotkało się z ich częściową dezaprobatą, do czego piosenkarka postanowiła odnieść się za pośrednictwem platformy X. – Nie możecie sprawić, żebym czuła się źle z powodu okładki, która ma głębokie znaczenie. Największą zbroją jest miłość i uczciwość. Wybaczam surową krytykę, ale dla mnie to kolejne zwycięstwo, ponieważ podążałam za głosem serca. Na waszym miejscu nie zrobiłabym tego – skomentowała, dodając, że nowa oprawa wizualna jest perfekcyjna.

Studentka komunikacji medialno-kulturowej. Najczęściej pisze o muzyce – szczególnie szeroko pojętym polskim hip-hopie. Stała bywalczyni wszelkich koncertów, zawsze z analogiem albo cyfrówką w kieszeni.

