Czytasz
„Używanie AI do odtwarzania rzeczywistości jest nudne”. Washed Out zaprezentowało teledysk stworzony z modelem Sora

„Używanie AI do odtwarzania rzeczywistości jest nudne”. Washed Out zaprezentowało teledysk stworzony z modelem Sora

Washed Out

Gigant chillwave’u zaprosił do współpracy reżysera Paula Trillo, ale ten nawet nie wszedł na plan filmowy. Czy wkraczamy w nową erę tworzenia muzycznych wideoklipów?

OpenAI, amerykański gigant technologiczny stojący za ChatGPT, Jukebox oraz DALL-E, w lutym zaprezentował kolejne narzędzie, które może zrewolucjonizować świat generatywnej sztucznej inteligencji. Sorą (w języku japońskim to słowo oznaczające niebo) próbuje zawojować rynek ruchomych obrazów. – Zasada działania modelu jest prosta. Użytkownik wprowadza do niego wskazówkę, w żargonie technologicznym znaną jako prompt. Powinna być jak najdokładniejsza, zawierając nie tylko informacje o czynności, jaka będzie ukazana na materiale, ale też o preferowanym stylu, dynamice czy ruchu kamery. Po kilku sekundach narzędzie zwraca wideo, które może trwać nawet do minuty. Zawarte w nim ujęcia płynnie łączą się ze sobą, co potęguje wrażenie ich naturalnościzapowiadaliśmy nowinkę na łamach portalu Going. MORE.

Introducing Sora — OpenAI’s text-to-video model

Popisy umiejętności Sory konsekwentnie trafiają do sieci. To w dużej mierze krótkie i proste scenki rodzajowe. Jak narzędzie radzi sobie z nieco dłuższymi materiałami? Na to pytanie postanowił ostatnio odpowiedzieć mieszkający w Los Angeles reżyser Paul Trillo. Jak sam deklaruje, w swoim portfolio ma prace obejmujące różne gatunki i formaty, a kolejnymi projektami chce przesuwać granice tego, co możliwe w kręceniu filmów. Jego wizji zaufał Ernest Greene, Amerykanin znany szerszej publiczności jako Washed Out. Ojciec chrzestny chillwave’u przygotowuje się właśnie do wydania piątego studyjnego albumu. Notes From a Quiet Life ma ukazać się 28 czerwca nakładem renomowanej wytwórni Sub Pop. Długogrający krążek wypada zapowiedzieć singlem, a ten – zilustrować teledyskiem.

Washed Out
Okładka albumu Notes From a Quiet Life Washed Out / Sub Pop / materiały prasowe

Washed Out. Na nieskończonej drodze

Utwór „The Hardest Part” to opowieść o nostalgii i utraconej miłości. Chciałem ożywić tę narrację czymś szczerym, co jednocześnie będzie nieco zaskakujące – mówi Washed Out. Wokalista wyznaje, że od dawna obserwował poczynania Paula Trillo. – Był na szczycie listy moich potencjalnych współpracowników – tłumaczy.

Randy Travis stracił głos po udarze mózgu. Dzięki sztucznej inteligencji nadal może nagrywać!

W premierowym klipie obserwujemy perypetie pewnej pary. Zakochani poznają się w szkole i zaliczają pierwsze randki, po czym decydują się sformalizować swój związek. Stopniowo poznajemy jego kolejne etapy – od ślubu, przez wychowywanie dziecka, aż do wspólnej starości. Wspólnym mianownikiem wszystkich scen jest ich kompozycja. W centrum kadru leży korytarz albo droga, którą podążają bohaterowie. Dzięki takiemu elementowi Trillo mógł swobodnie połączyć ze sobą różne sceny, sprawiając wrażenie, że tkwimy w centrum nieskończonej podróży.

Washed Out – The Hardest Part (Official Video)

Choć technologia jest eksperymentalna i na ten moment najnowocześniejsza, chciałem zrobić coś, co przypominałoby klasyczny teledysk, który przykuje uwagę niezależnie od jej wykorzystania – przyznaje Paul Trillo. W toku prac nad wideoklipem okazało się jednak, że Sora nadała całości surrealistyczny, tracący oniryzmem sznyt. Postacie na drugim planie mają zniekształcone twarze. Niektóre elementy zlewają się ze sobą albo mają niewłaściwe proporcje. – Zdałem sobie wtedy sprawę, że używanie sztucznej inteligencji do prostego odtwarzania rzeczywistości byłoby nudne. Przestał interesować mnie realizm, a zaczęło to, co hiperrealne. Płynne połączenia przypominają raczej sposób naszego poruszania się po snach albo mrocznych wspomnieniach dodaje.

Sprawdź też
Avril Lavigne sobowtór

Nowy wspaniały świat czy cyfrowa biegunka?

Klip spotkał się z mieszanym przyjęciem odbiorców. Przyszłość to cyfrowa biegunka. Wkraczamy w erę nekromodernizmu: chęci znalezienia czegoś nowego przy użyciu ogromnej bazy danych. Im dłużej na to patrzysz, tym gorsze to się staje. Podobnych komentarzy było na tyle dużo, że Washed Out postanowił się do nich zbiorczo odnieść. – Niezależnie od tego, czy się ich boisz, czy jesteś nimi raczej podekscytowany, nowe narzędzia tu zostaną. Musimy wspólnie znaleźć najbardziej odpowiedzialne sposoby ich eksploatacji – oświadczył artysta. Całą inicjatywę określa dlatego mianem punktu wyjścia do omówienia szeregu dalekosiężnych tematów: estetyki, autentyczności, własności i obaw dotyczących wpływu AI na nasze życie.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone