Muzyka

Antypopowy idol, ikona alternatywy, prowokator. Morrissey wraca do Polski po dekadzie nieobecności

Morrissey

Lider nieistniejącego już zespołu The Smiths, który równie dobrze poradził sobie z karierą solową, zagra 3 lipca w krakowskiej TAURON Arenie.

Agencja Winiary Bookings najwyraźniej postawiła sobie w tym roku ambitny cel: zapewnić słuchaczom regularne podróże muzycznym wehikułem czasu. Dzięki niej w najbliższych miesiącach usłyszymy artystów, których śmiało można określić mianem legend. W czerwcu po udanym łódzkim koncercie w Polsce ponownie wystąpią giganci prog metalu z Dream Theater. Niedługo później spotkamy się w Letniej Scenie Progresji, żeby przypomnieć sobie o bogatym dorobku The Beach Boys. We wrześniu zobaczymy na żywo ojca ethio-jazzu, Mulatu Astatke. Na deser przygotowano zaś listopadową wizytę Uriah Heep. Prekursorzy heavy metalu śmiało igrający z progresywnymi nurtami obchodzą właśnie 55-lecie istnienia.

9 listopada zespół Uriah Heep wystąpi we wrocławskiej Hali Orion. Jak wynika z powyższego, zarejestrowanego w 2019 roku materiału, artyści nadal świetnie sprawdzają się na żywo

Morrissey: powrót po dłuższej nieobecności

Jeśli komuś i tak wciąż mało muzycznych powrotów do przeszłości, z pewnością ucieszy się z kolejnego ogłoszenia ekipy Winiary Bookings. 3 lipca w TAURON Arena Kraków pojawi się nie kto inny jak Morrissey. Brytyjski wokalista jak dotąd wystąpił w Polsce jedynie trzy razy. Ostatni raz zawitał nad Wisłę ponad 10 lat temu, jesienią 2014 roku. W tym przypadku nie mamy więc do czynienia tylko z show legendy, ale też z wielkim powrotem. Szkoda zaprzepaścić taką okazję – lepiej zainaugurować koncertowe lato w najlepszym możliwym stylu.

Morrissey w Polsce. Bilety już w sprzedaży!

Gitarowy outsider

Morrissey wkroczył na scenę w połowie lat 70. jako jeden z członków punkowego zespołu The Nosebleeds. Po tym krótkim, choć intensywnym epizodzie próbował swoich sił w dziennikarstwie muzycznym. W 1982 roku porzucił te plany i wraz z Johnnym Marrem powołał do życia formację The Smiths. To wtedy zaczął na dobre kreować swój charakterystyczny image: dowcipnego i sarkastycznego komentatora rzeczywistości, gitarowego outsidera dystansującego się od norm społecznych, neoliberalnej polityki czy miałkiej popkultury. Posługuje się nim także poza sceną. W mediach przedstawia się jako krytyk rodziny królewskiej i obrońca praw zwierząt. Diecie roślinnej hołduje do tego stopnia, że potrafi odmówić występów w miejscach, gdzie spożywa się mięso.

Po rozpadzie The Smiths Morrissey nie wywiesił białej flagi. Słuchacze czekali na jego kolejne kroki, a on nie pozostał im dłużny. Najpierw ukazał się krążek Viva Hate, później przyszła pora na debiut sceniczny. – Podniecenie i atmosfera panujące w sali nie przypominały niczego, czego kiedykolwiek doświadczyłem na publicznym wydarzeniu – relacjonował pierwszy koncert piosenkarza krytyk James Brown. Brytyjczycy byli złaknieni scenicznej dezynwoltury i buntu.

Fragment nagrania koncertu Morrisseya z 1988 roku

Światło, które nigdy nie gaśnie

Solowa kariera Morrisseya, który w międzyczasie przeprowadził się do Los Angeles, trwa do dziś. Dyskografia muzyka kończy się na albumie I Am Not a Dog on a Chain z 2020 roku, gdzie jego alt-rockowe fascynacje splatają się z elementami disco i R&B. W jednej z piosenek udziela się nawet gwiazda wytwórni Motown, Thelma Houston. Po krążku na swoją kolej czekają ponoć dwa inne materiały: Without Music the World Dies oraz Bonfire of Teenagers, na którym ślad odcisnęli m.in. Iggy Pop i Flea. Na drodze do ich wydania stanęły jednak komplikacje formalno-prawne.

Zobacz również
netflix spotify

Pozostaje wierzyć, że – niczym w jednej z piosenek The Smiths – to światło nigdy nie zgaśnie i premierowe piosenki wreszcie ujrzą światło dzienne. Kto wie, może usłyszymy je w Krakowie?

Rebels Without Applause to najnowsza piosenka Morrisseya, która potencjalnie znajdzie się na jego płycie Bonfire of Teenagers

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony