Ruszyła sprzedaż biletów na MAYDAY 2026. Przygotuj się na kolejny kosmiczny lot w Spodku
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Kolejna odsłona kultowego halowego rave’u, bez którego polska kultura klubowa wyglądałaby zupełnie inaczej, odbędzie się 10 listopada. Ogłoszenie line-upu jeszcze przed nami, ale doświadczenia poprzednich edycji pokazują, że warto kupować bilety w ciemno.
MAYDAY 2026 jesienią. Przygotuj się już teraz!
Po raz pierwszy ponad 100 lat temu użył go brytyjski radiooficer Frederick Stanley Mockford. Pracownik nieistniejącego już lotniska Croydon wymyślił je, szukając słowa komunikującego bezpośrednie zagrożenie życia ludzi. Miało być dźwięczne, łatwe do zapamiętania i zrozumiałe przez pilotów z różnych krajów.
Z Berlina do Katowic
Mayday w 1991 roku zasiliło także słowniczek fanów muzyki klubowej. Tak nazwano imprezę pod hasłem Best of House and Techno ’91, która odbyła się w berlińskiej Halle Weissensee. Ponad 5000 uczestników tańczyło wówczas m.in. do setów i live actów Svena Vätha, Speedy J czy Mental Overdrive. Na szczęście nie groziło im żadne niebezpieczeństwo — odezwę z radiotelegrafii wykorzystano tylko po to, by zwrócić uwagę na niepewny los lokalnej rozgłośni nadającej techno. Apel zdał egzamin, a nazwa przyjęła się równie dobrze na parkiecie, co na lotniskach.

Historia MAYDAY trwa do dziś, a jej następne rozdziały dopisują kolejne pokolenia tańczących. Od początku XXI wieku robią to nie tylko w Niemczech, ale też w Polsce. Domem dla święta clubbingu został katowicki Spodek, którego futurystyczne wnętrze sprzyja zatraceniu się w muzyce, światłach i laserach. Kto miał już okazję tańczyć w jego okazałych wnętrzach, ten doskonale wie, o co chodzi. Nawet nie wiadomo, kiedy mija cała noc i już trzeba odliczać do kolejnej edycji imprezy.
MAYDAY 2026. Co już wiemy?
Nadchodzący MAYDAY to już 27. (!) okazja, by zetknąć się z prawdziwą legendą. Tradycyjnie spotkamy się na nim 10 listopada, dzień przed Narodowym Świętem Niepodległości. Mimo że to środek tygodnia, można zatem spokojnie odpiąć wrotki bez obaw przed zaspaniem do pracy. Niezmienne pozostało także miejsce zabawy. Spodek znów pozwoli poczuć w kościach potężny bas i krystalicznie czysty dźwięk.
Zagadką pozostaje jeszcze program wydarzenia, ale o niego jesteśmy raczej spokojni. Organizatorzy potrafią sprostać oczekiwaniom różnych grup słuchaczy — i tych grzebiących w muzycznych archiwach, i uważnie śledzących nowe trendy. W ubiegłym roku za konsoletami stanęli starzy wyjadacze (Chris Liebing, Speedy J, Richie Hawtin) i młodsi stażem artyści pokroju Fatimy Hajji czy Giorgii Angiuli.
Na hasło przewodnie MAYDAY 2026 wytypowano ICONIC. Zazwyczaj wolimy nie szafować takimi przymiotnikami, ale w tym przypadku trudno o lepsze określenie. W końcu jak inaczej opisać sytuację, gdy tłumy imprezowiczów zjeżdżają od lat w jedno i to samo miejsce, by poczuć zew wspólnoty i potańczyć do białego rana? Jeśli zatem przestrzegać przed czymkolwiek w związku z wizytą w Katowicach… to tylko przed tym, że w kolejnych latach nie możecie planować niczego innego na 10 listopada.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.


