Czytasz
Łazik Curiosity znów w akcji. Pocztówka z Marsa wygląda zjawiskowo

Łazik Curiosity znów w akcji. Pocztówka z Marsa wygląda zjawiskowo

Na panoramicznym zdjęciu ukazano, jak wygląda region Marker Band Valley o dwóch porach dnia. Pełen eskapizmu krajobraz przypomina kalifornijskie pustkowia i nie możemy przestać się nim zachwycać.

Sześciokołowy Curiosity, nazwany tak przez zwyciężczynię ogólnokrajowego konkursu, 12-letnią Clarę Ma, ruszył w podróż w listopadzie 2011 roku. Początkowo wylądował przy kraterze Gale znajdującym się nieopodal marsjańskiego równika, gdzie wcześniej natrafiono na potencjalne ślady wody. Poszukiwanie życiodajnego związku chemicznego to jedno z podstawowych zadań łazika. Oprócz tego dokonuje zaawansowanych pomiarów meteorologicznych, szuka pierwiastków biogennych i bada stopień wilgotności gleby. Dokonuje geologicznej analizy skał i rejestruje promieniowanie naturalne. Z jego analiz, od trzech lat wspieranych przez Perseverance, okaże się, czy ludzie kiedykolwiek będą w stanie zamieszkiwać Czerwoną Planetę. Jeśli tak, kluczowe jest zbadanie, jakie warunki muszą spełnić.

W powyższej 11-minutowej animacji zademonstrowano, jak Curiosity może funkcjonować na Marsie

Szybsza i sprawniejsza jazda

Autonomiczne laboratorium naukowo-badawcze o wadze ok. 75 kg po dekadzie funkcjonowania przeszło solidny lifting. Łączna lista poprawek uwzględnia ponad 180 pozycji. Do najważniejszych z pewnością należy usprawnienie umiejętności myślenia podczas jazdy. Nierówna powierzchnia planety może nastręczać wielu trudności. Od kwietnia Curiosity od kwietnia radzi sobie z nią lepiej dzięki szybszemu przetwarzaniu obrazów. Dotychczas łazik musiał zatrzymywać się co chwilę, żeby właściwie mapować nieznany teren. Teraz robi to we względnym ruchu, dzięki czemu zużywa też mniej energii.

Czy kosmos wydaje dźwięki? A może to same planety są głośniejsze? Nasze wątpliwości rozwiewają twórcy projektu Voices of the Cosmos!

W projekcie autorstwa Jet Propulsion Laboratory uaktualniono również inne elementy oprogramowania. Mowa choćby o algorytmie poprawiającym przyczepność i utrzymującym w dobrym stanie aluminiowe kółka pojazdu. Jego prędkość stała się bardziej dostosowana do charakteru skał, po których się toczy. Poza tym kontrolerzy misji stacjonujący na Ziemi otrzymają od urządzenia spójniejsze, bardziej zestandaryzowane wiadomości. Z takich komunikatów łatwiej będzie wyciągnąć im satysfakcjonujące wnioski.

Z pustynnego ècru w stonowany błękit

Chwilę po wspomnianych modyfikacjach Curiosity, obecnie stacjonujący u podnóża góry Sharp, pożegnał się z regionem roboczo znanym jako Marker Band Valley. Kręta dolina znajduje się w obszarze kryjącym bogate złoża siarczanów. Poza tym natrafiono tam na ślady starożytnego, nieudokumentowanego wcześniej jeziora. 8 kwietnia kamery nawigacyjne łazika zarejestrowały, jak z oddali wygląda cała sceneria. Obiektywy skierowano na panoramę dwa razy: o godzinie 9:20 i 15:40 czasu marsjańskiego. O każdej z pór oświetlenie było nieco inne. – Każdy, kto odwiedził jakikolwiek park narodowy, wie, że krajobraz rano i po południu prezentuje się zupełnie inaczej mówi Doug Ellison z Jet Propulsion Laboratory.

Sprawdź też
klaksony

Artystyczna interpretacja widoku na Marker Band Valley / NASA/JPL-Caltech

Oba ujęcia zostały połączone w jedno i udostępnione na oficjalnej stronie internetowej NASA. Kolor nieba płynnie przechodzi na nim z pustynnego écru w stonowany błękit. Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku – tak jak w większości materiałów popularyzujących astronomię – mamy do czynienia z artystyczną interpretacją krajobrazu. Barwy zostały sztucznie nałożone przez ilustratorów, bo Curiosity docelowo widzi tylko w czerni i bieli. – Potencjalne cienie zapewnia zaś uchwycenie dwóch pór dnia. Podobnie jak na scenie, oświetlenie dociera z lewej i prawej strony. Nie polegamy jednak na reflektorach scenicznych, tylko na Słońcu – zaznacza kalifornijski inżynier.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone