Lody dla strachu i ochłody. W nowym horrorze Eliego Rotha zmrożą krew w żyłach
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Reżyser Borderlands, Nocy Dziękczynienia i Hostelu wspominał, że pomysł stworzenia Ice Cream Man chodził za nim przez ponad 20 lat, ale wytwórnie nie były nim szczególnie zainteresowane. Ostatecznie zrealizował film na własną rękę.
Spis treści

Zawód lodziarza budzi raczej pozytywne skojarzenia. Po latach wielu z nas wciąż potrafi zanucić dźwiękową magdalenkę w postaci melodyjki, którą swój przyjazd zapowiadały furgonetki Family Frost. Nic dziwnego — pojawienie się mobilnego punktu ze słodkimi mrożonkami, zwłaszcza gdy wysoka temperatura zaczynała dawać się we znaki, było na wagę złota.
Deser polany złem
Tam, gdzie jedni doszukują się miłych wspomnień, reżyserzy horrorów znajdują przestrzeń na twórcze przesunięcia i osadzenie dobrze znanych motywów w innym, mroczniejszym kontekście. Taką strategię w swoim najnowszym filmie obrał Eli Roth. Reżyser Śmiertelnej gorączki, dwóch części Hostelu i adaptacji gry Borderlands czyni z uśmiechniętego lodziarza podstępnego złoczyńcę.
Mężczyzna przyjeżdża do cichego, kameralnego miasteczka Bayleen Bay i szybko wkupia się w łaski młodych klientów. Nie ma jednak czystych intencji, bo do lodów dodaje tajemniczą substancję, która zamienia dzieciaki w żądnych krwi psychopatów. Dlaczego to robi i czym zakończy się masakra? Tego jeszcze nie wiemy, ale chaotyczny teaser i plakat, na którym po deserze i wafelku ścieka krew, momentalnie uruchamiają wyobraźnię.

Przekraczać granice grozy
Ice Cream Man narodził się w głowie Rotha ponad dwie dekady temu, gdy dopiero stawiał pierwsze kroki w świecie kina. Reżyser nie mógł przekonać innych wytwórni do swojego pomysłu, dlatego postanowił zrealizować go na własną rękę. — Studia zbytnio obawiały się wcześniejszych wersji scenariusza. Nadeszła jednak pora, aby pójść o krok dalej i stworzyć film, który będzie najbardziej przerażającym i szalonym dziełem, jakie kiedykolwiek zrobiłem — mówił w ubiegłym roku. Produkcja otwiera katalog jego firmy The Horror Section. W przyszłości mają się w nim znaleźć inne niesklasyfikowane, przełamujące granice wydarzenia kinowe, o których fani horrorów będą mówić latami.
Ice Cream Man: Premiera, obsada, twórcy
Ice Cream Man wejdzie do polskich kin 7 sierpnia. Tytułową rolę gra w nim Ari Millen, którego szersza publiczność może kojarzyć z Dzikiej Frajdy i Orphan Black. Poza nim w filmie zobaczymy m.in. Benjamina Byrona Davisa (aktor dubbingowy z Red Dead Redemption i GTA: San Andreas), Karen Cliche (Piła VI, Noc Dziękczynienia, Zabójcza mamuśka) i Sarah Abbott (Lavender, Czarne lustro). Co ciekawe, słodko-krwawy projekt ma dwa rapowe akcenty. Funkcję producenta wykonawczego pełni w Nas. Wybrane sceny zilustruje zaś muzyka Snoop Dogga.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

