Czytasz teraz
Upaść i wstać jeszcze silniejszym. Czego dowiemy się z nowej książki o Norbim?
Kultura

Upaść i wstać jeszcze silniejszym. Czego dowiemy się z nowej książki o Norbim?

Norbi

Premierę Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie, którą prezenter telewizyjny i piosenkarz stworzył we współpracy z dziennikarką Sylwią Borowską, zaplanowano na 11 lutego.

Grammy Lifetime Achievement Award

Na dźwięk jego pseudonimu, powstałego od skrócenia pełnego imienia Norbert, niektórym do głowy od razu przychodzi piosenka Kobiety są gorące. Żywy, taneczny letniak z linią melodyjną zaczerpniętą z September Earth, Wind & Fire bez wątpienia pozostaje największym hitem wokalisty. Niedługo skończy 30 lat, a mimo to wciąż nie schodzi z radiowych ramówek. – Gramy go wiesz ile? Jakieś 100 razy w roku. Co najmniej. I tak go zrobiliśmy, tak świetnie się to śpiewa, że nigdy mi się nie znudziło. Daj Boże każdemu muzykowi choć jeden taki kawałek – wspominał niedawno artysta w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Norbi – Kobiety są gorące

Koncertowy etos i praca na srebrnym ekranie

Innym Norbi będzie kojarzyć się przede wszystkim z pamiętnym koncertem z okazji 590-lecia nadania praw miejskich Szydłowcowi, który odbył się w lutym 2017 roku. Pod sceną pojawiło się raptem kilka osób, a zdjęcie z opustoszałego terenu imprezy odbiło się szerokim echem w sieci. Sam wokalista zrobił dobrą minę do złej gry, przekonując, że niska frekwencja pod barierkami nie zwalnia go z obowiązków. Za swoją postawę dostał wtedy wiele pochwał.

Norbert Dudziuk ma jeszcze swoje telewizyjne oblicze. Prowadził interaktywne telegry, wywijał piruety w Dancing with the Stars. Taniec, zachęcał do zgadywania piosenek w Jaka to melodia! i kręcił Kołem Fortuny. Regularnie pojawia się też w śniadaniówkach czy na koncertach sylwestrowych. Wniosek jest prosty – nawet jeśli poza Kobiety są gorące albo Studentką nie znacie żadnych innych hitów ostródzianina, trudno pomylić go z kimkolwiek innym.

Szczerze o wzlotach i upadkach

Tym i innym twarzom piosenkarza z bliska postanowiła przyjrzeć się Sylwia Borowska, dziennikarka i autorka Mojego męża Żyda, Ślubu pod chupą i Jak korzystać z Tindera (i nie zwariować). W nowej książce Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie łączy siły z Norbim, żeby jak najwierniej oddać jego złożoną historię. Poza samym zainteresowanym głos oddaje także osobom towarzyszącym mu w przeszłości i teraźniejszości: przyjacielowi i pierwszemu menedżerowi, żonie, terapeucie uzależnień i krupierce z często odwiedzanego przez niego kasyna.

Zobacz również
Błoto

Wspomniane osoby były z Dudziukiem także w gorszych chwilach. Muzyk zupełnie nie wstydzi się takich momentów i jest gotów o nich opowiedzieć w myśl przekonania, że po każdej burzy wychodzi słońce. Wspomina więc swoje początki, gdy imał się najróżniejszych zajęć – od pracy w orkiestrze, przez zbieranie winogron we Francji, aż po prowadzenie sklepu na dworcu w Olsztynie. Przywołuje też lata 90., gdy płyta Samertajm utorowała mu drogę do sławy i pieniędzy. Te przyniosły jednak za sobą łatwiejszy dostęp do hazardu i używek, których nie umiał potem odpuścić.

Norbi
okładka książki Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie Norbiego i Sylwii Borowskiej / Wydawnictwo Luna / materiały prasowe

Wydawnictwo Luna zaplanowało premierę publikacji na 11 lutego.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony