Czytasz
Postinternetowa dystopia, wizyta w Berlinie i współczesny mistycyzm – polecamy najciekawsze filmy Nowych Horyzontów i American Film Festival online

Postinternetowa dystopia, wizyta w Berlinie i współczesny mistycyzm – polecamy najciekawsze filmy Nowych Horyzontów i American Film Festival online

Kadr z filmu "Dziennik snów 2016-2019" Jona Rafmana, mat. promocyjne

Jeszcze tylko do 15 listopada będziecie mogli zobaczyć filmy tworzące program Nowych Horyzontów i American Film Festival. W tym roku wszystkie projekcje dostępne są online. Wśród najciekawszych znalazła się m.in. niepokojąca animacja Jona Rafmana, czy współczesna adaptacja głośnej powieści Alfreda Döblina Berlin Alexanderplatz.

Nowe Horyzonty i American Film Festival połączyły siły, by wspólnie stworzyć wyjątkowy festiwal filmowy. Wszystkie projekcje są dostępne na specjalnej platformie online, do której dostęp otrzymujecie kupując bilety w formie kodów. Filmy dostępne są za ich pośrednictwem do połowy listopada. Nie wiecie, którą projekcję wybrać? Redakcja Going. wyselekcjonowała dla Was te najciekawsze.

Dziennik snów 2016-2019 | Jon Rafman

Jak wyglądałoby życie w grze Second Life, gdyby wszyscy jej uczestnicy nałykali się psychotropów? Jon Rafman spieszy z odpowiedzią. Znany ze swoich dystopijnych, niepokojących animacji 3D artysta, punktem centralnym swojej pracy uczynił nowoczesną technologię i jej wpływ na człowieka. W animacjach Rafmana logika snu doprowadzona jest do ekstremum. Kanadyjski filmowiec całkowicie obala zasadę decorum, igrając z różnymi stylistykami i nastrojami. Tragikomiczna farsa miesza się z horrorem spod znaku slashera i slapstickową komedią.

Dziennik snów 2016-2019 to zapiski z życia Xanax Girl wiodącej życie w zdefragmentaryzowanym świecie, pełnym biotechnologicznych mutantów i chwiejnych zasad moralnych. Film aż kipi od popkulturowych odniesień – Rafman bawi się całym wachlarzem motywów: od The Goonies, przez Gwiezdne Wojny, Alicję w Krainie Czarów, grę The Sims czy Streetfighter, aż na klasykach Bergmana kończąc. Ten postmodernistyczny koktajl przypomina przepastną bibliotekę hyperlinków, w której widz nieustannie prowadzony jest niczym wgłąb przerażającej króliczej nory. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nic w wykreowanej przez Rafmana rzeczywistości nie jest pewne. Atmosferę dyskomfortu potęguje muzyka autorstwa Oneohtrix Point Never i James’a Ferraro.

Długometrażowa animacja to wynik codziennej praktyki artysty, który oprogramowania 3D używa jako notatnika dla własnych marzeń sennych. Film pokazywany był m.in. w ramach Venice Biennale w 2019 roku. [MS]

Sanktuarium | reż. Joshua Gil

Mieszkańcy meksykańskiego miasteczka, położonego na głębokim odludziu, prowadzą swoje życie stykając się z przemocą i wykluczeniem. Chłopiec rusza w las by odnaleźć swoją matkę – pracownicę ukrytej plantacji marihuany. Dramatyczne wydarzenia w połączeniu z rodzinnymi relacjami napędzają akcję. Właściwym bohaterem filmu Joshui Gila nie są jednak ludzie, a przyroda: silna, piękna i groźna. Codzienne problemy wpisane są w mistyczny porządek. Rośliny i zwierzęta wydają się rozbudzone wtargnięciem młodego poszukiwacza w odizolowany od ludzi świat fauny i flory. Obecność dziecka uruchamia ciąg zdarzeń, który zakłóca zastany porządek. 

Reżyser zaczynał jako asystent operatora kamery na planie Japón Carlosa Reygadasa (twórcy m.in. niedawno pokazywanego w Polsce filmu Nasz czas, prezentującego intymny dramat małżeńskiego kryzysu poprzez niespieszną narrację i monumentalne zdjęcia). Gil współpracował również z braćmi Quay, których znakiem rozpoznawczym są: oniryczny klimat, przesączona tajemnicą codzienność i dopieszczona strona wizualna. Sanktuarium to drugie podejście do długiego metrażu meksykańskiego reżysera. Po biorącym udział w konkursie głównym Nowych Horyzontów filmie, spodziewamy się zatem audiowizualnej uczty, prozy codzienności wymieszanej z lokalnymi wierzeniami i magicznymi obrzędami oraz symfonii niepokojących dźwięków. [JG]

Berlin Alexanderplatz | reż. Burhan Qurbani

Klasyczna powieść z 1929 roku autorstwa Alfreda Döblina opowiada o życiu drobnego przestępcy, który po wyjściu z więzienia próbuje odnaleźć się w rzeczywistości. Osadzona w latach dwudziestych akcja daje wgląd w realia życia mieszkańców nędznej dzielnicy z kiełkującym nazizmem w tle. Burhan Qurbani nie jest pierwszym reżyserem, który wziął się za adaptację dzieła Döblina. Legendarny twórca art-house’owego kina – Rainer Werner Fassbinder – stworzył w 1980 roku 14-odcinkowy telewizyjny serial, który do dziś zbiera przychylne recenzje widzów i krytyków.

Jednak współczesna wizja Qurbaniego znacząco odbiega stylistycznie od interpretacji niemieckiego reżysera. Pozostając przy filmowych odniesieniach, powinniśmy spodziewać się raczej “Malicka w estetyce Refna” – jak pisze Marcin Prymas z portalu Pełna Sala. Innymi słowy: dużo wrażliwości, erudycji, ale również efektownych wizualnych fajerwerków. Film znajduje się również w festiwalowej topce Romana Gutka – organizatora wrocławskiego festiwalu. Czy hype wokół Berlin Alexanderplatz jest zasłużony? Przekonajcie się sami. [PW]

Sprawdź też
igo trasa

Czarny niedźwiedź |Lawrence Michael Levine

Świetne opinie po seansach na minionym Warszawskim Festiwalu Filmowym i krążąca wśród festiwalowiczów fama sprawiły, że Czarny niedźwiedź stał się jednym z najbardziej pożądanych filmów na tegorocznej edycji Nowych Horyzontów. Bilety rozeszły się w tak błyskawicznym tempie, że organizatorzy postanowili zwiększyć limit dostępnych wejść online. Amerykański film Lawrence’a Michaela Levine’a z przymrużeniem oka przedstawia jak bardzo niebezpieczne może stać się zatarcie granicy między prawdziwym życiem a kreacją. Poszukująca inspiracji Allison, była aktorka, dziś reżyserka, trafia do położonego na odludziu domu, w którym mieszka Blair i Gabe. Krucha relacja pary zostanie wystawiona na próbę. Między trójką bohaterów pojawi się napięcie, które przerodzi się w grę pożądania, manipulacji i zazdrości. Film podzielony został na dwie części – w drugiej połowie reżyser obsadził tych samych aktorów w innych rolach. Tym razem wcielą się oni w role twórców filmu, którego fabuła przypomina to, co widzieliśmy na ekranie w pierwszej części. Dzieło Levine’a dekonstruuje proces powstawania obrazu filmowego, skupiając się na dynamice relacji artysta-muza. Widz nieustannie zastanawia się, czy ma do czynienia z wyobraźnią bohaterów czy filmem. Tej pełnej humoru dynamicznej czarnej komedii nie brakuje realizmu – reżyser bazował na własnych doświadczeniach, czerpiąc z atmosfery na planie niskobudżetowego produkcji. [KP]

Eden | reż. Ágnes Kocsis

W tegorocznym Konkursie Międzynarodowym festiwalu Nowe Horyzonty bierze udział film Eden węgierskiej reżyserki Ágnes Kocsis. Produkcja opowiada o Evie (Lana Baric), kobiecie cierpiącej na tajemnicze alergie. Różnego rodzaju czynniki zewnętrzne, jak smog, chemikalia, fale radiowe czy elektromagnetyczne nie pozwalają jej swobodnie wychodzić z domu – pod warunkiem, że ma na sobie specjalny skafander. Eva chodzi w nim po świecie niczym zagubiona kosmonautka, która zawieruszyła się na naszej planecie, a panujące na niej warunki nie pozwalają jej normalnie funkcjonować. Miejscami wokół których kręci się życie bohaterki jest małe lokum, w którym czasami odwiedza ją znajomy, Gyuri (Bocskor Salló Lóránt) i centrum medyczne, gdzie regularnie poddawana jest badaniom. Pewnego dnia jej monotonne, pozbawione barw życie ulega diametralnej zmianie. Sąd potrzebuje raportu o stanie zdrowia Evy. W tym celu wysyła do niej psychiatrę. Andras (Daan Stuyven) sporządza diagnozę, sugerującą, że dolegliwości pacjentki mogą mieć naturę psychosomatyczną. Relacja pomiędzy nimi szybko nabiera tempa, co bezpowrotnie zmienia świat Evy. 


Eden to połączenie thrillera, dramatu i science fiction, utrzymane w duchu slow cinema. Świetne zdjęcia Máté Tótha Widamona pięknie portretują akcję. Kocsis zastanawia się w nim nad kondycją współczesnego świata, depresją i samotnością jednostki. Znamienny jest, że film był pokazywany w styczniu na konkursie w Rotterdamie, jeszcze przed nową, pandemiczną rzeczywistością. Dziś ciężko jest oglądać ten obraz, nie mając tego z tyłu głowy. [DL]

Filmy wybierali dla Was i opisywali: Jagoda Gawliczek, Dymitr Liziniewicz, Kacper Pliżga, Milena Soporowska i Patryk Wojciechowski