RestaurantWeek® 2026 wystartował. Tam warto zjeść jesienią
Szefowa działu kreatywnego Going. Pisze i rozmawia o książkach, feminizmie…
RestaurantWeek® 2026 wystartował. Jesienna edycja festiwalu sztuki restauracyjnej potrwa do 25 listopada. Kiedy masz ochotę na coś więcej niż kolejny wieczór pod kocem, warto zarezerwować stolik i ruszać w miasto, odkrywać nowe miejsca, sezonowe smaki i popisowe menu przygotowane specjalnie na Festiwal. Poznaj top adresy, które warto odwiedzić.
→ Apetyt na spotkanie we dwoje? Łap voucher na RestaurantWeek! KUP VOUCHER
Spis treści
Częściej widuj Going. MORE w Google Dodaj nas jako preferowane źródło Dodaj!
Jesień po podlasku
Gdy jesienny chłód daje się we znaki, kulinarną podróż możesz rozpocząć w Białymstoku, w zabytkowej kamienicy przy pięciogwiazdkowym Hotelu Royal & Spa. To tutaj mieści się restauracja Monte Carlo, w której tradycyjna podlaska gościnność i lokalne produkty łączą się z europejską wizją nowoczesnej gastronomii. Znajduje to odzwierciedlenie w menu – wyrazistym, dopracowanym i pełnym charakteru. Jak przyznają właściciele: Jesień na Podlasiu ma smak głęboki i otulający – tworzymy dania, które rozgrzewają od pierwszego kęsa.
Jedną z flagowych propozycji są chrupiące krokiety z wolno duszonymi policzkami wołowymi, podane z majonezem szczypiorkowym i przełamane słodko-kwaśną kandyzowaną kapustą kiszoną. Jest też złociste udko z kurczaka na selerowym gratin z chrzanowym akcentem, zanurzone w głębokim jus na bazie browarnianego Piwa Marcowego o aromacie skórki razowego chleba i karmelu. Monte Carlo to dobry adres na niespieszny, jesienny wieczór i odkrywanie Podlasia od kulinarnej strony.

Warszawska Praga na spacer i coś dobrego
Jesienią warszawska Praga ma wyjątkowy klimat, dlatego warto wybrać się tam na spacer i przy okazji odwiedzić Centrum Praskie Koneser. W dawnej XIX-wiecznej fabryce polskiego trunku ze zbóż, zabytkowa czerwona cegła i industrialna architektura tworzą dziś tętniący życiem punkt na kulinarnej oraz kulturalnej mapie Warszawy. To doskonały scenariusz na długi wieczór z Bliskimi, szczególnie podczas nadchodzącego Festiwalu. Na początek Koneser Grill (wyróżniony już kilkukrotnie Bib Gourmand Michelin) – idealny dla tych, którzy lubią wyraziste smaki i dania przygotowywane na żywym ogniu. W festiwalowym menu czekają m.in. grillowana polędwiczka wieprzowa serwowana z purée z brukwi, aromatyczną pigwą i kapustą z dodatkiem miso oraz raviolo z łososiem, podane z ziemniakiem z ogniska i crème fraîche.
A wieczór w bardziej włoskim klimacie? W menu restauracji L’Osteria popisowa, chrupiąca Pizza Romana o średnicy 45 cm. Jest ona dostępna w wielu wariantach smakowych: Margherita, Caprese, Rucola, Funghi Freschi, Braccio di Ferro, Rustica, Parmigiana czy Quattro Formaggi. W festiwalowej propozycji znajdziemy też m.in. Insalata Campagnola, czyli mieszankę sałat ze smażonym kozim serem, marynowanym burakiem, jabłkiem, orzechami włoskimi i miodem i domowym winegretem oraz Orecchiette di Manzo al Limone, czyli makaron z kawałkami polędwicy wołowej, słodką papryką, rukolą, cebulą i czosnkiem, w sosie z mascarpone i cytryny z rozmarynem. Niebo w gębie!
→ Ślinka już cieknie? Zaklep miejsce przy stole! KUP VOUCHER
Na krakowski Rynek po tradycję z azjatyckim twistem
Dla Gości poszukujących najwyższej klasy wrażeń kulinarnych obowiązkowym punktem jest wizyta w legendarnej restauracji Wentzl, zlokalizowanej na krakowskim Rynku Głównym. To miejsce, które na gastronomicznej mapie miasta jest obecne „właściwie od zawsze”.
Festiwalowe menu przygotowane przez Chefa Artura Nowaka pokazuje, jak tradycja harmonijnie splata się z nowatorskim podejściem do smaku i formy. Bazą pozostają polskie produkty, w tym te z Małopolski. Ich interpretacja śmiało wychodzi jednak poza region i czerpie z inspiracji azjatyckich. Znalazły się w nim m.in. tatar z pstrąga z granitą z ogórka i maślanki oraz indyk w chrupiącej panierce panko z piklowanym kalafiorem. Ucztę wieńczy zaś czekoladowe brownie z czerwonej fasoli z sorbetem z rokitnika. Niebo w gębie!

Cukiernia czy restauracja? W Szczecinie nie trzeba wybierać
W samym sercu Szczecina warto zajrzeć do Sowy, miejsca, które łączy restaurację, cukiernię i kawiarnię, dzięki czemu można tam zjeść o każdej porze dnia – od śniadania, przez deser, aż po pełen, wykwintny obiad czy kolację, a przy okazji napić się dobrej kawy. Kuchnia opiera się tu na polskich smakach, sezonowych produktach i bezkompromisowej jakości, ale dobrze znane składniki zyskują współczesne interpretacje.
Jak mówią przedstawiciele restauracji: Zależało nam na tym, żeby wykorzystać znane i bliskie nam smaki, ale przedstawić je w nieco mniej oczywistej formie. W festiwalowym menu znalazły się m.in. złocisty placek ziemniaczany oraz buraczane kopytka. Jest również brioche z pâté z gęsiej wątróbki, podawane z aromatycznym pieczywem z dodatkiem mąki żytniej i nasion. Gęsina zresztą na stałe wpisała się w kuchnię Sowy, podobnie jak szczeciński paprykarz, serwowany tu w autorskiej odsłonie. Historia miejsca dobrze oddaje jego dzisiejszy charakter. Początkowo Sowa miała być tylko cukiernią, z czasem jednak rozwinęła się również w restaurację. Dziś trudno jednoznacznie powiedzieć, czy jest restauracją z cukiernią, czy cukiernią z restauracją – ale właśnie w tym połączeniu tkwi jej urok.

We Wrocławiu bez pogoni za kulinarną modą
Jeśli planujesz kulinarny przystanek we Wrocławiu, Millet powinien znaleźć się na Twojej trasie. To restauracja stworzona z prostego pomysłu – ma być dobre jedzenie, wino i swobodna atmosfera. Bez przesadnego zadęcia, za to z dużą dbałością o produkty, technikę i każdy detal. Jak mówią jej twórcy: W Millet wierzymy, że dobre jedzenie nie potrzebuje etykiet – liczy się przede wszystkim smak i przyjemność, jaką dają wspólne chwile przy stole. Festiwalowe menu pozostaje wierne tej filozofii. Szczególne miejsce zajmują w nim desery, które mają być wyrazistym finałem posiłku. W zależności od wybranego menu na Gości czeka intensywnie czekoladowe ciasto z warstwą słonego karmelu i prażonymi orzechami albo warstwowe ciasto miodowe z delikatnym kremem na bazie mascarpone.
To właśnie w słodkościach dobrze widać podejście Millet – są dopracowane, ale bez zbędnych udziwnień. Restauracja nie próbuje za wszelką cenę wpisywać się w kulinarne trendy. Jej właściciele wolą serwować to, co sami z przyjemnością by zamówili. Jak mówią: „Dobra kuchnia nie musi gonić za modą.” I właśnie ta pewność własnego kierunku nadaje Millet charakter i jest jednym z największych atutów tego miejsca.
RestaurantWeek®: Jak skorzystać z festiwalu?
RestaurantWeek® potrwa od 7 października do 25 listopada – to doskonała okazja, by tej jesieni odkrywać top restauracje, wracać do dobrze znanych adresów i po prostu spotkać się przy stole. Na Gości czekają autorskie 3-daniowe menu oraz festiwalowy prezent. To zaproszenie do celebrowania wspólnych chwil, odkrywania top restauracji i czerpania radości z emocji, które rodzą się wtedy, gdy jedzenie łączy ludzi. Rezerwacje trwają na RestaurantWeek.pl. Świetną opcją prezentową jest voucher na festiwal, który umożliwi samodzielną rezerwację miejsca i terminu.
Szefowa działu kreatywnego Going. Pisze i rozmawia o książkach, feminizmie i różnych formach kultury. Prowadzi audycję / podcast Orbita Literacka. Prywatnie psia mama.

