Czytasz teraz
Lalka w spektrum autyzmu trafiła na rynek. „Każde dziecko zasługuje na to, by zobaczyć siebie w Barbie”
Lifestyle

Lalka w spektrum autyzmu trafiła na rynek. „Każde dziecko zasługuje na to, by zobaczyć siebie w Barbie”

spektrum autyzmu

Lekko spogląda w bok, nosi słuchawki redukujące niepożądane szumy, a do komunikacji ze światem służy jej interaktywny tablet. Wygląd nowej zabawki z linii Fashionistas ma odzwierciedlać codzienność dziewczynek ze spektrum autyzmu.

fot. Nikul Patel / WordPress Photo Directory / CC0

Smukła sylwetka, długie nogi jak u modelki, bujne, rozpuszczone włosy i modne ubrania – z tym początkowo kojarzyła się twarz amerykańskiej firmy Mattel, lalka Barbie. Nie minęło jednak wiele czasu, aż jej wyidealizowany i zunifikowany wygląd zaczął być kwestionowany. W odpowiedzi na te zarzuty przedsiębiorstwo wprowadziło zabawki o różnych stylach, sylwetkach, kolorach skóry i barwach oczu. Ich obecność szła w parze z emancypacją kobiet i pochwałą różnorodności.

Reprezentacja dla każdego

Po czasie Mattel wykorzystał też swoją rozpoznawalność, by z pomocą Barbie odrzeć z tabu różne choroby czy niepełnosprawność. W 1997 roku wypuścił na rynek Share a Smile Becky – lalkę jeżdżącą na wózku inwalidzkim. Ponad 15 lat później połączył siły z organizacją National Down Syndrome Society i zaprezentował zabawkę z trisomią 21. Nie minęło wiele czasu, aż do sprzedaży trafiły także modele z białą laską dla niewidomych i pompą insulinową. O Barbie-diabetyczce pisaliśmy już zresztą na łamach Going. MORE. – Pokazując takie doświadczenia jak życie z cukrzycą typu 1, sprawiamy, że więcej dzieci może odnaleźć siebie w zabawie, którą kochają – komentowała Krista Berger, wiceprezeska marki.

spektrum autyzmu
Barbie z cukrzycą typu 1 / fot. Mattel / materiały prasowe

Poszerzyć horyzonty integracji

W 2026 roku Mattel rozszerza zaś linię Fashionistas o Barbie w spektrum autyzmu. Jej wygląd został zaprojektowany we współpracy z Autistic Self Advocacy Network (ASAN). To amerykańska organizacja pozarządowa działająca na rzecz osób neuroatypowych poprzez dbanie o sprzyjające im rozwiązania prawne, świadczenia socjalne i widoczność w mediach. – Dla młodych osób z autyzmem niezwykle ważne jest oglądanie autentycznych, radosnych wizerunków samych siebie, a czymś takim jest ten projekt – przekonuje Colin Killick, dyrektor wykonawczy stowarzyszenia. – Stworzona z naszym udziałem lalka pomaga poszerzyć horyzonty integracji w alejce z zabawkami i poza nią. W końcu każde dziecko zasługuje na to, by zobaczyć siebie w Barbie – wtóruje mu Jamie Cygelman, globalna dyrektorka ds. lalek w Mattel.

Z słuchawkami i tabletem pod pachą

Barbie w spektrum autyzmu posiada pięć charakterystycznych cech, które odróżniają ją od innych lalek. Na palcu ma założony różowy fidget spinner wspierający regulację sensoryczną i poprawiający koncentrację. Nauszne słuchawki z redukcją hałasu (noise cancelling) odcinają ją od dźwięków otoczenia, a interaktywny mówik – wspiera w komunikacji ze światem. Poza tym dziewczynka nosi luźną fioletową sukienkę, której materiał nie przylega do skóry i nie wywołuje przykrych wrażeń dotykowych. Jej łokcie i nadgarstki są za to ruchome, dzięki czemu może swobodnie wykonywać tzw. stimy. To powtarzalne gesty albo zachowania mające na celu rozładowanie napięcia nerwowego.

Zobacz również
złoty pociąg odnaleziony

Pierwsza lalka Barbie w spektrum autyzmu / aut. Mattel

Ku poprawie samooceny

Zabawka wkrótce będzie dostępna w Polsce. Jej ambasadorką nad Wisłą została Ewa Grzelakowska-Kostoglu, w sieci znana także jako Red Lipstick Monster. Influencerka kilka lat temu otrzymała diagnozę autyzmu i ADHD. Nie wstydzi się o tym głośno mówić, bo wierzy, że warto dbać o właściwą reprezentację osób neuroróżnorodnych. Kiedy widzimy – nie tylko jako dzieci, ale także jako dorośli – w kulturze i przedmiotach, którymi się otaczamy, osoby do nas podobne, po prostu czujemy się ze sobą lepiej. To bardzo wpływa na samoocenę, szczególnie u młodych – komentuje.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony