Czytasz teraz
Influencer z aureolą, wycieczka do Pompejów i dieta dyktatorów. Te historie warto poznać na WIFF 2026
Kultura

Influencer z aureolą, wycieczka do Pompejów i dieta dyktatorów. Te historie warto poznać na WIFF 2026

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026, który odbędzie się w dniach 9-18 października, to prawdziwa klęska urodzaju dla kinofili. Program wydarzenia kryje aż 190 tytułów, z czego ponad połowę stanowią premiery światowe, międzynarodowe i regionalne. Czego nie wypada pominąć? O jakich produkcjach będzie mówić się między seansami? Przedstawiamy nasze rekomendacje z różnych stron świata: od Polski, przez Palestynę, aż po Wielką Brytanię.

→ A po seansach chodź na koncert muzyki filmowej przy świecach! KUP BILET

Cario Acutis. Święty milenialsów

reż. Luca Salmaso / Włochy / 86’ 

— Ojcze Święty, ja chodzę do szkoły baletowej. Czy to jest możliwe, żeby tańcem wielbić Boga? — zapytała się pewna dziewczynka św. Jana Pawła II, na co on odpowiedział: Można, jak najbardziej, jeszcze jak! Papież równie entuzjastycznie zareagowałby pewnie na działalność Cario Acutisa — zmarłego w wieku 15 lat Włocha, który w 2025 roku został włączony w poczet świętych. Pobożność chłopaka przejawiała się w konwencjonalnych gestach takich jak żarliwa modlitwa, lektura książek religijnych albo regularne chodzenie do kościoła, ale miała także inny, mniej oczywisty wymiar. Jako „influencer Boga” projektował bowiem serwisy o cudach eucharystycznych i wprowadził swoją parafię w świat Internetu. Reżyser Luca Salmaso kreśli jego intymny portret, pokazując zarazem zmiany duchowości na tle nowych technologii.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Cario Acutis. Święty millenialsów / reż. Luca Salmaso / materiały prasowe

Cudze rzeczy 

reż. Grzegorz Dębowski / Polska / 104’ 

Aki Kaurismäki w kanonicznym Człowieku bez przeszłości portretował niejakiego M, który po niespodziewanej utracie pamięci musi na nowo zbudować swoją tożsamość. Kasia (Monika Kwiatkowska), bohaterka prezentowanych wcześniej w Wenecji Cudzych rzeczy, stoi przed podobnym wyzwaniem. Okoliczności są jednak nieco inne — kobieta udaje partnerkę zmarłego mężczyzny, do którego mieszkania włamała się chwilę wcześniej. Czy oszuka ubezpieczyciela, rodzinę i siebie samą? A może imitowanie kogoś innego uwypukli jej głęboko stłumione pragnienie miłości? Grzegorza Dębowskiego, wschodzącą gwiazdę polskiego kina, bardziej ciekawi odpowiedź na to drugie pytanie. — To opowieść o tym, że możemy tak bardzo oddalić się od siebie jako ludzie, że tylko kłamstwo sprawi, iż inni odnajdą w nas człowieka — komentuje reżyser.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Cudze rzeczy / reż. Grzegorz Dębowski / materiały prasowe

Debiut

reż. Jesse Eisenberg / Stany Zjednoczone / 105’

Gdy mówi przyjaciołom o swoim pomyśle, ci nie traktują jej zbyt poważnie; ba, są nawet względem niej trochę pobłażliwi. Sama zresztą przyznaje z rozbrajającą szczerością, że ostatni raz śpiewała przed publicznością kilkadziesiąt lat temu w chórze szkolnym. Mimo to stawia się na przesłuchaniu i zdobywa główną rolę pani Danielle w musicalu Nosy Neighbours, co zmienia jej życie o 180 stopni. Historii podobnych do losów Mony Friedmann (Julianne Moore), głównej bohaterki Debiutu, było już w kinie dość wiele, ale Jesse Eisenberg nadaje jej autorski sznyt. Po zrealizowanym w Polsce Prawdziwym bólu znów splata psychologiczne dylematy z groteskowym humorem. Do takiej mieszanki dodaje jeszcze wtręty musicalowe, co już w samym zwiastunie wypada całkiem intrygująco.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Debiut / reż. Jesse Eisenberg / materiały prasowe

Gradiva

reż. Marine Atlan / Francja, Włochy / 145’

Zdobywca Grand Prix na canneńskim Tygodniu Krytyki i ulubieniec publiczności wrocławskich Nowych Horyzontów został osadzony w wyjątkowo żywym i rozpalającym wyobraźnię świecie. Z jednej strony to Neapol — miasto kontrastów, które Alexandre Dumas nazwał kwiatem raju i ostatnią przygodą swojego życia, z drugiej: Pompeje strawione przez niszczycielską erupcję Wezuwiusza. Aura obu miejsc silnie oddziałuje na nastoletnich bohaterów filmu Marine Atlan, którzy odbywają tam współczesną wersję grand tour. W upalnej Italii do głosu dochodzą ich pragnienia, żądze i niepokoje, zwłaszcza te przykryte grubą warstwą popiołu jak starożytne miasto. Gradiva, dziewczyna ze znalezionej tam płaskorzeźby, zdaniem Freuda symbolizuje bowiem wyparte wspomnienie o niespełnionej miłości.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Gradiva / reż. Marine Atlan / materiały prasowe

Jak nakarmić dyktatora 

reż. Andrew Neel / Stany Zjednoczone, Norwegia, Chile, Kenia, Uganda, Irak, Kambodża / 97’ 

Film powstały na motywach głośnego reportażu Witolda Szabłowskiego przygląda się dyktatorom od kuchni… i to dosłownie. Przed kamerą stanęły w nim osoby, które gotowały dla twarzy największych reżimów ostatniego stulecia — Saddama Husajna, Idi Amina, Pol Pota, Augusto Pinocheta i Kim Dzong Ila. Mistrzowie noży i widelców opowiadają o żywieniowych nawykach swoich szefów, ale poświęcony im dokument jest czymś więcej niż serią ciekawostek dla fanów historii. Reżyser Andrew Neel świetnie ukazuje dysonans między prozaicznym jedzeniem a podejmowaniem decyzji, w wyniku których ginęły setki tysięcy ludzi. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla smakoszy!

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Jak nakarmić dyktatora / reż. Andrew Neel / materiały prasowe

Kobieta stanu wolnego 

reż. Eliza Godlewska, Alan Ruczyński / Polska / 80’ 

W klasycznej koncepcji brytyjskiego historyka Isaiaha Berlina pojawiają się dwie wolności — pozytywna („od”) i negatywna („do”). Między obiema nieustannie lawiruje Roma Jastrzębska (Ewa Konstancja Bułhak), tytułowa bohaterka oklaskiwanej w Gdyni Kobiety stanu wolnego. 50-latka właśnie rozstała się z partnerem i chce żyć po swojemu, chodząc na imprezy, zaczepiając nieznajomych i odkrywając siebie na nowo. Ma dużą charyzmę, jest wolna od konwenansów i zakłopotań. Problem w tym, że jednocześnie — jak ponad 6 tysięcy kobiet w Polsce — nie ma dachu nad głową. Śpi w aucie, myje się w prysznicach osób, u których sprząta, i pije hektolitry kawy z automatu.

Duet Godlewskiej i Ruczyńskiego nie stawia Romie pomnika, a jej historii nie nadaje klimatu interwencyjnego dokumentu. Zamiast tego przypomina o uniwersalnej potrzebie obu wolności i w swojej protagonistce przede wszystkim szuka człowieka.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Kobieta stanu wolnego / reż. Eliza Godlewska, Alan Ruczyński / materiały prasowe

Minotaur 

reż. Andriej Zwiagincew / Francja, Łotwa, Niemcy / 140’

Ostatnie lata nie były dla Zwiagincewa sielanką. W 2021 roku, niedługo po przyjęciu szczepionki na COVID-19, zapadł na sepsę, stracił czucie w nogach i niemal otarł się o śmierć. Chwilę później zamieszkał we Francji, gdzie mimo wielu starań nie zebrał pieniędzy na Jupitera — historię rosyjskiego oligarchy obawiającego się o przyszłość. Rosyjski reżyser (a od niedawna także wróg Władimira Putina) finalnie dopiął jednak swego i pokazał w Cannes Minotaura. Wariacją na temat Niewiernej żony Claude’a Chabrola znów punktuje największe przywary swoich rodaków, na czele z niewiernością, korupcją i fasadowością ideałów. Stworzenie tego filmu wymagało odwagi. Przy zobaczeniu takowa też się przyda, bo to kino trudne, pozbawiające nadziei.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Minotaur / reż. Andriej Zwiagincew / fot. Anna Matveeva / materiały prasowe

Rozmowa z morzem

reż. Muayad Alayan / Palestyna, Niderlandy, Arabia Saudyjska, Katar / 112’

Zobacz również
Północ / Południe

Liczni twórcy, co świetnie pokazały przykłady Głosu Hind Rajab czy Nie chcemy tamtej ziemi, nie odwracają wzroku od ludobójstwa w Strefie Gazy. Uzupełnieniem interwencyjnych, tworzonych w czasie rzeczywistym historii są filmy, które przypominają, że konflikt między Palestyną a Izraelem ma swoje korzenie nieco głębiej, w opresji i sianiu postrachu. Do takich tytułów należy pokazywana chwilę temu w Wenecji Rozmowa z morzem. W iście kafkowską sytuację zostaje w niej wplątany Kamal (Kamel El Basha), 60-letni Palestyńczyk. Mężczyznę wezwano do spłaty długu w imieniu syna, który już dwie dekady temu został uznany za zmarłego. Przypomnienie o tragedii sprzed lat skłania bohatera do walki z systemem i stawienia czoła przeszłości.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Rozmowa z morzem / reż. Muayad Alayan / materiały prasowe

Tabloid

reż. Danny Boyle / Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone / 116’

— Chcę gazetkę z mnóstwem cycków — miał powiedzieć frywolnie do zatrudnionego przed chwilą redaktora Larry’ego Lamba biznesmen Rupert Murdoch. Trudno o bardziej wymowny mit założycielski brukowca The Sun, który swego czasu był najbardziej poczytną gazetą w Wielkiej Brytanii. Redakcja dziennika na długo przed erą fake newsów i AI slopów zacierała granicę między prawdą a fikcją i rzucała prowokację za prowokacją. Danny Boyle (Trainspotting, Slumdog. Milioner z ulicy, Yesterday) wchodzi z kamerą w epicentrum tej historii. Wsparty przez znakomitych aktorów (Jack O’Connell, Guy Pearce, Claire Foy) zapewnia rozrywkę lepszą niż lektura nawet tych bardziej kuriozalnych tabloidów.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Tabloid / reż. Danny Boyle / materiały prasowe

Widzę budynki upadające niczym błyskawice 

reż. Clio Barnard / Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone / 109’ 

Do nagrodzonego na tegorocznym canneńskim Directors’ Fortnight filmu przekonuje ścieżka dźwiękowa, niejako kontynuująca spuściznę po Trainspotting i Human Traffic. Tam postacie od rzeczywistości odrywała muzyka Underworld czy Fatboy Slima, tu, trzy dekady później – nowa fala brytyjskiej elektroniki w postaci Joya Orbisona, Overmono czy Bicep. Repertuar się zmienił, ale potrzeba klubowego eskapizmu pozostała ta sama. 

W 2026 roku wciąż jest bowiem od czego uciekać. Bernard nie oszczędza swoich bohaterów i wyposaża ich w cały bagaż emocjonalny. Trudy wczesnego rodzicielstwa, kłopoty finansowe, uzależnienie od używek, niezabliźnione rany z przeszłości, a wreszcie kryzys mieszkaniowy – to wszystko spada na piątkę Anglików. Mimo to w Widzę budynki… ujmuje lekkość, z jaką reżyserka lawiruje między ich problemami, układając spójną historię. Nieco powierzchowna wydaje się przemycona między wierszami diagnoza społeczna i wystawiona na nią recepta, ale Patrick i spółka ostatecznie nie są myślicielami. To po prostu grupa zagubionych przyjaciół w okolicach trzydziestki, która usiłuje odnaleźć siebie.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026
Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2026 / kadr z filmu Widzę budynki upadające niczym błyskawice / reż. Clio Barnard / fot. Chris Harris / materiały prasowe

Going. i Empik są partnerami medialnymi Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego i objęły patronat sekcji „Kino, moja miłość”. W ramach niej troje polskich aktorów — Agnieszka Grochowska, Katarzyna Herman i Ignacy Liss — wybrali dzieła, które szczególnie z nimi rezonują. Ich typy znajdziecie tu.


Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony