„Lato w pełni, a ja marznę”. Hey prezentuje nowy utwór na czas wakacyjnych koncertów
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
W nostalgicznym teledysku do Bezruchu, który wyreżyserował Bartosz Mieloch, główną rolę zagrało… niepozorne drewniane krzesło.
Jesienią 2017 roku, chwilę po zakończeniu trasy koncertowej podsumowującej ćwierćwiecze działalności, zespół Hey bezterminowo zawiesił działalność. Okoliczności tego postanowienia w rozmowie z magazynem Zwierciadło przybliżyła liderka formacji, Katarzyna Nosowska. – Podjęliśmy decyzję, że najwyższa pora dać odpocząć od nas ludziom. Jesteśmy wszyscy w zespole już w tym wieku, że to chyba ostatni moment, żeby poczuć, jak to jest ryzykować. Dowiedzieć się, kim jesteśmy bez tego projektu – tłumaczyła.
Lato z Kortezem. Sprawdź, gdzie usłyszysz artystę, i zdobądź bilety!
Granie na boku
Artyści nie wytrzymali długo bez muzyki i zaczęli dłubać w pobocznych projektach. Gitarzysta Marcin Żabiełowicz podjął współpracę z Karoliną Czarnecką. Paweł Krawczyk powołał do życia duet Anieli, a klawiszowiec Marcin Macuk rozwinął swoją działalność kompozytorską. Nie próżnuje też sama Nosowska. Wydała dwa solowe albumy Basta i Degrengolada, a rok temu połączyła siły z inną gwiazdą rodzimego pop-rocka, Królem. Ich kooperacja obrodziła albumem Kasia i Błażej.
Hey. Niepełne rozstanie
Legendy polskiego rocka okazjonalnie koncertują też w oryginalnym składzie. Trudno nazwać to pełnoprawnym powrotem, bo występy są rzadkie i nieregularne, ale bez wątpienia cieszą stęsknionych słuchaczy.
Do tej pory nadarzyły się dwie takie okazje. W lipcu 2021 roku formacja uświetniła swoją obecnością Jarocin Festival. Dwa lata później celebrowała zaś 30-lecie powstania w katowickim Spodku. Na setliście wydarzenia znalazły się takie utwory jak Teksański, Zazdrość czy Moja i twoja nadzieja. Część występu była akustyczna.
Tego lata Nosowska i spółka również pojawią się na scenie – i to aż pięć razy. Artyści zasilili line-up letniej trasy Santander Letnie Brzmienia. Ich tournée obejmuje zasięgiem największe polskie miasta: Kraków (4.07), Wrocław (11.07), Warszawa (8.08), Gdańsk (22.08) oraz Poznań (29.08). Na koncertach z pewnością nie zabraknie wspomnianych przebojów grupy. Setlista zawrze także niespodziankę, która zaskoczy bacznych obserwatorów sceny.
Hey, Bezruch. Jednorazowy strzał czy zapowiedź czegoś większego?
Kilka dni temu na instagramowym koncie zespołu zaczęły pojawiać się krótkie ujęcia drewnianego krzesła. Lekko zużyty mebel stanął w różnych miejscach: nad rzeką, na plaży i wśród traw. Dziś się, że seria wideo z jego udziałem zapowiadała premierową piosenkę Bezruch. To pierwsza wydawnicza nowość zespołu od 2017 roku, gdy do sklepów trafiła płyta CDN. Na tamtym krążku Hey przygotowało odświeżone aranżacje swoich najpopularniejszych przebojów.
Numer opatrzony teledyskiem w reżyserii Bartosza Mielocha powstał w związku z letnimi koncertami formacji. – To szczery, emocjonalny gest – melancholijna pocztówka, balansująca między nostalgią a rytmem lata – piszą o nim wykonawcy. Najprawdopodobniej jest pojedynczym singlem i nie zapowiada długogrającego albumu, ale sami fani głęboko wierzą, że takowy prędzej czy później musi się pojawić.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

