Muzyka

Współtworzył hity BTS, Psy i Enhypen, a teraz idzie po swoje. „To czas, by opowiedzieć własną historię”

EL CAPITXN

Jang Yi-jeong, słuchaczom doskonale znany jako EL CAPITXN, zjadł zęby na k-popie — czy to jako członek HISTORY, czy producent należący do słynnego HYBE. Po latach gry zespołowej i tworzenia dla innych gwiazd artysta zaczyna działać na własną rękę i to właśnie takie oblicze — niepokorne, eklektyczne, igrające z konwencjami — zaprezentuje zaraz w Warszawie. Rozmawiamy z Koreańczykiem tuż przed jego wizytą w Polsce.

EL CAPITXN
El CAPITXN zagra 3 kwietnia w Warszawie, w Hybrydach. Ostatnie bilety jeszcze w sprzedaży. Uwaga: wydarzenie tylko dla osób pełnoletnich!

Stanisław Bryś, Going. MORE: Przed chwilą wydałeś pierwszy singiel Breaking Through. Postrzegasz tę piosenkę za swój faktyczny debiut?

EL CAPITXN: Premiera Breaking Through nie jest dla mnie zwykłym wydaniem singla. Czuję, że to raczej nowe rozdanie, w zupełnie innym trybie. W przeszłości fakt, że straciłem głos, był dla mnie słabością — czymś, co chciałem ukryć. Wraz z upływem czasu cały proces stał się tak naprawdę esencją tego, kim jestem. Postanowiłem pokazać to światu, zwłaszcza że ta zmiana dotyczy nie tylko muzyki, ale również tego, jak dziś prezentuję się na scenie.

W świecie k-popu jesteś obecny od ponad dekady. Dlaczego akurat teraz zdecydowałeś się wydawać na własną rękę?

Rzeczywiście od dawna współtworzyłem historie innych artystów, ale poczułem, że nadszedł czas, żeby opowiedzieć swoją własną. Równocześnie uznałem, że nie powinna kończyć się na samym nagraniu i wypadałoby osobiście zaprezentować ją innym. Tak nawiążę z fanami jeszcze bliższy kontakt.

EL CAPITXN
EL CAPITXN na trasie koncertowej Who Killed EL / fot. materiały prasowe

Czego w 2026 roku najbardziej poszukujesz w tworzeniu?

Muzyki, którą można poczuć bez słów, a także chwil, gdy płynące z niej emocje są przekazywane wprost. Ostatecznie najbardziej zależy mi na osiągnięciu stanu, gdy obie te rzeczy — dźwięki i występ — nie są od siebie oddzielone, ale płyną w jednym spójnym nurcie.

Do nagrania Breaking Through zaprosiłeś Jeremy’ego Zuckera i TAEHYUNA z TXT — zespołu, z którym już wcześniej współpracowałeś. Skąd taki wybór?

Breaking Through nie opiera się tylko na jednym nastroju. Ma za to określoną strukturę, w której różne emocje przeplatają się ze sobą, tworząc całość. Wybór gości dobrze się w nią wpisuje. Uznaliśmy, że Jeremy jest wokalistą potrafiącym szczerze przekazać, co czuje, a TAEHYUN umie to zrównoważyć. Dzięki ich duetowi nasze przesłanie stało się jeszcze bardziej wyraziste.

EL CAPITXN, TAEHYUN & Jeremy Zucker — Breaking Through 

Ku końcowi zbliża się twoja pierwsza trasa koncertowa. Jak się do niej przygotowywałeś? Czy inni artyści służyli ci za punkt odniesienia?

Rdzeniem występów nie miała być zwykła koncertowa setlista, a określona narracja. Nie chodziło nam jednak tylko o skopiowanie struktury znanej z DJ setów. Dużą rolę odegrało ustalenie, gdzie należy się zatrzymać, a gdzie skupić uwagę słuchaczy. Tego właśnie szukałem u innych artystów. Nie inspirowałem się jednym konkretnym wykonawcą. Przekształciłem za to na własną modłę budowanie i rozładowywanie napięcia, które widziałem wcześniej na wielu koncertach.

Co dziś daje tobie samemu najwięcej adrenaliny na scenie?

Uwielbiam moment, gdy publiczność przestaje się biernie przyglądać i zaczyna reagować na to, co robisz. Muzyka, którą stworzyłeś, wraca wtedy w postaci emocji innych ludzi. Bardzo silnie to odczuwam.

Zobacz również
Paul Kalkbrenner

EL CAPITXN na trasie koncertowej Who Killed EL / fot. materiały prasowe

Czy jest coś, czego zdążyłeś się nauczyć podczas zagranych już występów?

Zrozumiałem, że nad niektórymi obszarami występów nie da się mieć pełnej kontroli. Wszystko może wywrzeć wpływ na to, jak ostatecznie zagram — akustyka, charakter przestrzeni, widzowie, a nawet moje samopoczucie. Szczególnie zaskakiwały mnie momenty, gdy dawałem się ponieść emocjom. Teraz akceptuję, że to po prostu element koncertowania.

W tytule trasy zadałeś pytanie Who Killed EL (po polsku: Kto zabił EL). Udało ci się już to ustalić?

Nie znalazłem jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, ale wiem na pewno, że nie da się jej ustalić samodzielnie. Myślę, że z każdym kolejnym występem się do niej zbliżamy, a udział w trasie to okazja, by stać się tego częścią. Warszawo, nie przegapcie tej okazji!

EL CAPITXN
EL CAPITXN na trasie koncertowej Who Killed EL / fot. materiały prasowe

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony