Czytasz teraz
Mrok za boazerią i wielką płytą. W tej grze lata 90. w Polsce to okres lęków i niepokojów
Kultura

Mrok za boazerią i wielką płytą. W tej grze lata 90. w Polsce to okres lęków i niepokojów

BLOK

BLOK, psychologiczny horror opowiedziany z perspektywy pierwszej osoby, przetestujemy już w wersji demo. O czym opowiada i dlaczego może stać się hitem?

BLOK
fot. Danik Prihodko / Pexels / CC0

Dwie twarze najntisów

Wielu osobom lata 90. kojarzą się z feerią barw zakrywających dotychczas szarą rzeczywistość. Dzięki obaleniu żelaznej kurtyny Polska i inne kraje bloku wschodniego otworzyły się na mityczny i często gloryfikowany Zachód. Półki sklepowe zalały niedostępne wcześniej produkty, w radiu zaczęto częściej prezentować piosenki zagranicznych artystów, a ulice stały się rewią mody. Bywało obficie i kolorowo.

Nie wszyscy umieli jednak patrzeć na posttransformacyjny okres przez różowe okulary. Gdy jedni płynęli na fali wolności gospodarczej i prawa do autoekspresji, inni w równie szybkim tempie schodzili na dno. Ze względu na zamknięcie państwowych przedsiębiorstw gwałtownie wzrosły wskaźniki ubóstwa i bezrobocia, a wraz z nimi — przestępczości. Prawo nie doganiało zmieniających się czasów, na czym korzystali pojedynczy bandyci i zorganizowane grupy mafijne. Bywało więc obficie i kolorowo, ale też niebezpiecznie.

Zagadka wielkiej płyty

W BLOKU, psychologicznym horrorze niezależnego producenta Piotra Woźniaka (Pyotr Vozniak), poznamy lata 90. z tej drugiej, mniej przyjaznej perspektywy. Gracz wcieli się w nim w postać mężczyzny, który u schyłku PRL-u został zmuszony do opuszczenia Polski z powodów politycznych. Nie planował prędko kończyć emigracji, ale niespodziewanie otrzymał serię tajemniczych listów od swojej matki. Chcąc rozszyfrować ich znaczenie, ostatecznie decyduje się na podróż do ojczyzny.

— Osiedle wygląda znajomo. Ale coś jest nie tak. Jest aż zbyt idealnie. A im głębiej szukasz, tym więcej pęknięć zauważasz — ostrzega śmiałków twórca gry. W świecie, który pozornie mami możliwościami, ostały się echa poprzedniego reżimu. Osiedla z wielkiej płyty wciąż kryją lęk przed kontrolą i represjami. Na klatkach schodowych poza kłębami dymu papierosowego gęstnieją tajemnice.

Zobacz również
Proud

Zwiastun gry BLOK / Pyotr Vozniak

Klawiatura jak wehikuł czasu

Cechą wyróżniającą BLOK na tle innych produkcji ma być dbałość o detale fabularne i wizualne. Vozniak przyznał na Reddicie, że inspirował się survivalowymi horrorami takimi jak Silent Hill, SOMA oraz Penumbra. Zaczerpnął od nich wybrane elementy narracji: obecność NPC-ów albo zagadki pojawiające się w otoczeniu. To wszystko w połączeniu z najntisową, ziarnistą estetyką, której poziom da się wyregulować do standardu telewizora kineskopowego, ma zabrać graczy w immersyjną podróż w czasie.

BLOK pod koniec marca został udostępniony w wersji demo. To, kiedy doświadczymy pełnowymiarowej rozgrywki, pozostaje jeszcze tajemnicą.

BLOK
kadr z gry BLOK momentalnie przenosi do modelowego mieszkania z lat 90 / fot. Pyotr Wozniak / materiały prasowe

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony