Lifestyle

Fascynatory, len i loafersy. Jak się ubrać na wyścigi konne?

Przed tytułowym pytaniem stanie każda osoba, która spędzi weekend na podziwianiu wierzchowców i obstawianiu zakładów. Pora rozwiać wszelkie wątpliwości naszym przewodnikiem!

Służewiec jak pokaz mody

Na myśl o wyścigach konnych w głowie często uruchamiają się popkulturowe klisze. Widzimy Julię Roberts w brązowej sukience w grochy z Pretty Woman, snobistyczne elity z Ascot czy paryski Prix de Diane. Przez lata wokół torów wyścigowych narosła aura niedostępności i przekonanie, że to hermetyczny świat dla ludzi z błękitną krwią i grubymi portfelami. 

Tymczasem tory wyścigowe przechodzą dziś fascynującą ewolucję. Stają się przestrzenią, w której można się zrelaksować, spotkać ze znajomymi… i wystroić, niekoniecznie w konserwatywnym stylu. Jak zatem odnaleźć się w wyścigowym dress code, nie tracąc przy tym własnej tożsamości i wygody?

wyścigi konne
Sezon wyścigów konnych na Służewcu rozpoczął się 19 kwietnia i potrwa aż do 15 listopada. Pula nagród dla najlepszych jeźdźców wynosi w tym roku 12 mln złotych / fot. materiały prasowe

Między tradycją a plenerowym luzem

Zasady rządzące ubiorem na wyścigach to nic innego jak gra z tradycją. Współczesna moda uwielbia te reguły naginać. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie struktury samego wydarzenia i miejsca, do którego się udajemy. 

Większość torów dzieli przestrzeń na strefy. Te ogólnodostępne (jak trybuny ogólne czy strefy piknikowe) są całkowicie demokratyczne. Tutaj króluje styl casual chic lub smart casual. Chodzi o to, by wyglądać schludnie, ale czuć się swobodnie. Bawełniany t-shirt bez krzykliwych napisów, dobrze skrojone spodnie czy klasyczna dżinsowa kurtka – to baza, która nigdy nie zawiedzie. W brytyjskim Yorku czy na paryskich hipodromach France Galop w strefach otwartych nikogo nie dziwią nawet sneakersy (byle czyste i minimalistyczne) czy schludne szorty w upalne popołudnie.

Cała zabawa zaczyna się jednak wtedy, gdy przekraczamy próg Trybuny Honorowej. Tam dress code wciąż trzyma fason i wymaga od nas większego szacunku do tradycji.

wyścigi konne
Jak się ubrać na wyścigi konne? / fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Formalny strój męski na wyścigi konne

Dla mężczyzn wejście w strefę premium oznacza jedno: pożegnanie z t-shirtem i dresami. Absolutną podstawą będzie koszula z kołnierzykiem, najlepiej z przewiewnej bawełny i w jasnych kolorach. Obowiązkowa jest też marynarka, ale już krawat czy muszka zależą od rangi wydarzenia. Okazjonalnie można pozwolić sobie na nawet odpięcie górnego guzika. 

Zobacz również
Tłusty Czwartek 2026

Styl formalny nie oznacza jednak nudny, więc panowie mogą spokojnie odstawić na bok biznesowe garnitury. Jako że wyścigi konne to święto plenerowe, na Służewcu królują naturalne tkaniny w kolorach ziemi, beżach czy szarościach. Odważniejsi entuzjaści wierzchowców sięgną po pastele. Całość stylizacji powinni zwieńczyć skórzanymi loafersami lub klasycznymi brogsami, a na głowy założyć kapelusze panama i fedory. 

Jak się ubrać na wyścigi konne? / fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Moda kobieca na wyścigi konne

Tak jak panowie nie sięgają po sztywne materiały, tak i panie rezygnują z cekinów czy innych tkanin wieczorowych. Najlepiej sprawdzą im się sukienki midi i maxi albo kombinezony. Materiały? Len, jedwab czy tiul będą przewiewne i lekkie. Kolory? Tu także stawiamy na barwy ziemi, pastele czy motywy kwiatowe. Najwięcej kontrowersji wzbudza zwykle wybór obuwia. Wbrew pozorom odpowiedź jest prosta: cały dzień na trawiastym podłożu wymaga płaskiego obcasa, loafersów i balerin. Wasze stopy wam za to podziękują. 

Nie ma wyścigów bez nakrycia głowy. To element, który wnosi element zabawy i zaskoczenia. Kapelusz lub fascynator (stroik do włosów) to w strefach VIP nie tylko tradycja, ale wręcz obowiązek. Przy jego wyborze kobiety mogą pójść drogą klasycznej francuskiej elegancji i sięgnąć po lekki, słomkowy kapelusz typu panama lub model z szerokim rondem, który przy okazji chroni przed słońcem. Kto woli odważniejszą ekspresję, nie będzie musiał jednak specjalnie jej tłumić. Dla przykładu: festiwal Prix de Diane słynie z tego, że im bardziej ekstrawaganckie, rzeźbiarskie i geometryczne nakrycie głowy, tym lepiej. To miejsce, gdzie ubranie staje się formą sztuki i dialogu z otoczeniem.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony