Czytasz teraz
Edward Dwurnik w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie! Wystawa rusza 31 lipca
Kultura

Edward Dwurnik w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie! Wystawa rusza 31 lipca

Edward Dwurnik wystawa

Edward Dwurnik: Wystawa zmarłego w 2018 roku artysty ruszy 31 lipca 2026 roku w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i potrwa aż do 28 lutego 2027 roku. Trafią na nią m.in. słynne cykle Sportowcy i Robotnicy powstałe w latach 70., 80. i 90. Sprawdź, jakim kluczem interpretacyjnym przy doborze prac kierował się kurator Łukasz Ronduda, i dowiedz się, dlaczego nie można przegapić ich zobaczenia.

Gdzie i kiedy odbędzie się wystawa Edwarda Dwurnika?

Edward Dwurnik. Duma i wstyd zobaczymy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (ul. Marszałkowska 103) w dniach 31.07.2026-28.02.2027. W podobnym czasie na gości placówki czekają dwie inne ekspozycje: Jesteś w sercu zmian. Surrealizm i antyfaszyzm oraz Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd. Jeden bilet umożliwi zobaczenie wszystkich trzech wystaw.

Muzeum jest czynne w godzinach 11:00-19:00 (wtorek-czwartek, sobota), 11:00-20:00 (piątek) lub 11:00-18:00 (niedziela). Bilety kosztują 30 lub 40 zł (ulgowy/normalny), chyba że zaczniemy zwiedzanie o 18:00. Zapłacimy wówczas 15 zł mniej.

Edward Dwurnik wystawa
Edward Dwurnik: Wystawa prac malarza odbędzie się w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie / fot. Adrian Grycuk / CC BY 3.0 PL / Wikimedia Commons

Kim był Edward Dwurnik?

Edward Dwurnik nie bez powodu doczekał się indywidualnej pośmiertnej wystawy w MSN-ie — w końcu to jeden z najważniejszych XX-wiecznych malarzy. Jako wyjątkowo płodny artysta stworzył ponad 3,5 tysiąca obrazów i 10 tysięcy rysunków. W tym przypadku ilość szła jednak w parze z jakością. Odkąd w 1965 roku, już po podjęciu studiów malarskich na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, poznał dorobek Nikifora Krynickiego, z powodzeniem ukształtował swój charakterystyczny styl. Od swojego mentora, wybitnego prymitywisty, przejął konturowe, jakby pospieszne rysowanie, wyraziste kolory i celowy antyestetyzm. Tematycznie orbitował zaś wokół życia codziennego i przemian społecznych, które portretował w krzywym zwierciadle.

Portrety były wizytówką Witkacego. Zobacz je na wystawie w warszawskim Common Arts Foundation!

Dwurnik do śmierci w 2018 roku pozostał wierny swojej estetyce. Co prawda pod koniec życia zaczął eksperymentować z innymi konwencjami takimi jak akty, action painting albo malarstwo abstrakcyjne, ale były to raczej wyjątki potwierdzające regułę. Świat sztuki zapamiętał go przede wszystkim z cyklu pejzaży miejskich Podróże autostopem, serii Sportowcy i Robotnicy, a także zaangażowanej politycznie Drogi na wschód i Niech żyje wojna!.

Edward Dwurnik: Wystawa rusza już 31 lipca! Oto jedna z prac: Niech żyje wojna nr_ 16, 1991, farba olejna na płótnie, Fundacja Edwarda Dwurnika.

Jakie prace zobaczymy na wystawie Edward Dwurnik. Duma i wstyd?

Trzonem nadchodzącej wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej będą prace ze wspomnianych serii Sportowcy i Robotnicy. Ta pierwsza, powstała w latach 1972-1992, bynajmniej nie ukazuje umięśnionych, bijących rekordy atletów. Dwurnik nazywał tak ludzi palących sporty — popularne papierosy z czasów PRL-u. Przewrotną dwuznaczność użytą przez artystę w swoim tekście kuratorskim tłumaczy Łukasz Ronduda. — To ludzie, którzy – podobnie jak on — różnymi sposobami, nie zawsze grając czysto, starają się zmienić swoje życie na lepsze (…), którzy w nadziei na poprawę swojego losu startują w bezlitosnej konkurencji zwanej awansem — mówi o bohaterach obrazów historyk sztuki. Ich katalog obejmuje robotników, milicjantów, cinkciarzy, urzędników czy osoby zmagające się z chorobą alkoholową.

Zobacz również
Skibidi Cambridge

Edward Dwurnik: Wystawa rusza już 31 lipca! Oto jedna z prac: Kobieta w hamaku (z cyklu Sportowcy (XV)), 1991, farba olejna na płótnie, Fundacja Edwarda Dwurnika.

W Robotnikach (1975-1991), którzy kilka lat temu doczekali się albumowego upamiętnienia, artysta rzuca zaś światło na tytułową klasę pracującą. Ponad 260 obrazów utrzymanych w ciemnej tonacji pokazuje jednostki stojące w cieniu większych procesów społecznych: nieustannych protestów, wykluwania się ruchu „Solidarności” czy wprowadzenia stanu wojennego. W ich gestach i zachowaniach, jak u Sportowców, uwidacznia się napięcie między dumą a wstydem, które w tytule wystawy zestawił ze sobą Ronduda. Postacie czują radość z bycia Polakami albo drobnych sukcesów, ale z tyłu głowy wiecznie towarzyszy im poczucie nieadekwatności.

Nie sztuka znaleźć informacje: grunt, by były sprawdzone. Dodaj Going. MORE jako preferowane źródło treści w Google!

Dlaczego warto zobaczyć wystawę Edwarda Dwurnika?

Nie skłamiemy, pisząc, że to jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie sztuki w najbliższych miesiącach. Prace Dwurnika często pojawiają się na zbiorowych wystawach i na aukcjach, ale tak dużej prezentacji jego prac nie było od pięciu lat, odkąd w CSW Znaki Czasu w Toruniu zorganizowano retrospektywę Polska. Poza tym intrygujące wydaje się to, jak Ronduda odczytuje dorobek malarza i znajduje w nim ponadczasowe cechy definiujące polskie społeczeństwo. W tych obrazach rodacy przejrzą się jak w lustrze, mimo że od ich powstania minęło parę dekad.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony