Czytasz
Ironiczne, sielskie, kiczowate i przełomowe – wybieramy najciekawsze świąteczne teledyski

Ironiczne, sielskie, kiczowate i przełomowe – wybieramy najciekawsze świąteczne teledyski

Kadr z teledysku NAGROBKI feat. Mikołaj (ale Trzaska) - "Ostatnie święta"

„To są święta 2020. A nie jakieś tam 2019 czy 2018, czy jakieś inne święta” – śpiewa duet Nagrobki. Skoro ta gwiazdka jest tak wyjątkowa, to my prezentujemy Wam wyjątkowe gwiazdkowe teledyski. Niektóre zabawne, inne ironiczne, jeszcze inne w duchu sielskiej melancholii.

Nie, nie znajdziecie tu WHAM! i ich cukierkowego Last Christmas. Choć panom absolutnie należy się za tę produkcję 1. miejsce w zestawieniu najbardziej popularnych świątecznych teledysków (na platformie Youtube ma już ponad 585 mln wyświetleń!), to w naszej selekcji chodzi o coś innego… Zaczynamy od świeżutkiej pozycji na rodzimym poletku. Jeśli dalej wierzycie w świętego Mikołaja, lepiej zatkajcie uszy!

NAGROBKI feat. Mikołaj (ale Trzaska) | Ostatnie święta

Rozpoczynamy te święta najbardziej optymistyczną z gwiazdkowych pieśni 2020. Czołowy cmentarny duet polskiej sceny alternatywnej każdego skutecznie wyprowadzi z wigilijnego nastroju. stając się jedyną słuszną konkurencją dla rozentuzjazmowanej Mariah Carey. Akompaniamentuje im sam Mikołaj… Lecz nie ten z Laponii, a jazzman Mikołaj Trzaska, którego posuwiste dźwięki saksofonu doskonale oddają klimat przeciągającego się lockdownu. Podnoszący na duchu tekst dopełnia teledysk, którego zawrotny budżet prawdopodobnie mógł zamknąć się w, jak komentuje jedna z fanek, „10zł na bilet skm do Sopotu”.

Co my tu mamy? A może powinniśmy zapytać „czego tu nie mamy?” A nie mu tu śniegu i bogatych, rozświetlonych dekoracji, więc trzeba sobie radzić używając najnowocześniejszej technologii. Dzięki wyjątkowym efektom specjalnym każdy z panów bezbłędnie odtwarza klimat świątecznej frajdy. Przy okazji widać wspaniałe efekty zmian klimatycznych, bo śniegu raczej w tym roku (ani w następnych) nie uświadczymy. [MS]

MF DOOM – MF GRINCH (DOOM XMAS) | Cookin Soul remix

Wyjątkowy świąteczny mashup powstał z pociętych wokali MF DOOM’a, sampli z wielkiego klasyka od Nat King Cole’a i fragmentów filmu z ikoną ruchu anty-świątecznego – Grincha. Superbohaterskie wcielenie rapera idealnie współgra tu z postacią zielonego złośnika, którego jedynym celem jest przerwanie sielankowego klimatu. Wprawdzie zdarzały się w rapie próby stworzenia gwiazdkowych hitów: Gucci Mane przerobił Jingle Bells na Jingle Bales (bale to w potocznym slangu sporej wielkości, skompresowana kość marihuany), OutKast stworzyli hymn o świątecznych zjazdach alfonsów, a Lil Jon wziął na warsztat przebój, który zapewnił Mariah Carey nieśmiertelność. Ale to właśnie wyprodukowane przez Cookin Soul remixy zdają się należycie reprezentować bożonarodzeniowy mood w hiphopowym stylu, nie przesadzając przy tym z niepotrzebną parodią. [PW]

The Pretenders | 2000 Miles

To kolejny świąteczny utwór o molowym charakterze. Na pierwszy rzut oka wydaje się być o związku na odległość, który dobiega końca, jednak The Pretenders nagrali go w hołdzie dla tragicznie zmarłego w wieku zaledwie 25 lat gitarzysty zespołu, Jamesa Honeyman-Scotta. Po mimo świątecznego klimatu, utwór opowiada o tęsknocie do człowieka, którego nie ma już wśród nas. W klipie do 2000 Miles obserwujemy to specyficzne połączenie, w którym tradycyjne świąteczne, sielskie motywy zderzone zostały z chwytającym za serce utworem. Padający śnieg, jazda na nartach, szopka betlejemska, niedźwiedź polarny i Święty Mikołaj tworzą melancholijną scenerię dla ubranej w mundur Armii Zbawienia wokalistki Chrissie Hynde, która swoim wzruszającym głosem oddała hołd utraconemu przyjacielowi. [KP]

Mud | Lonely This Christmas

Lonely This Christmas to glam rockowy hit grupy Mud, który podbił brytyjską listę przebojów w 1974 roku. Przebój powstałego w podlondyńskim Carshalton zespołu nie wpisuje się w dominujący nurt radosnych świątecznych piosenek. Łzy, mróz, pustka, samotność i nieoświetlona choinka – głównym motywem są samotnie spędzone święta po rozstaniu z ukochaną. Utwór wykonany został w stylu wolniejszych piosenek Elvisa Presley’a z jego późniejszej kariery. Piosenka Mud brzmi na tyle podobnie do twórczości amerykańskiej gwiazdy, że kilkukrotnie została nieprawidłowo oznaczona na Youtubie jako utwór Presley’a. Towarzyszący przebojowi klip z czasu raczkujących na przełomie lat 60. i 70. teledysków przypomina telewizyjny występ. Statyczni członkowie zespołu wykonujący utwór na tle choinki, tandetne montażowe efekty i oślepiające promienie świateł odbijające się od awiatorów wokalisty, bombek i czerwonych brokatowych klap śnieżnobiałych, glam rockowych fraków – lata 70. pełną parą! [KP]

Spinal Tap | Christmas with the Devil

Od bardziej ckliwego, sentymentalnego glam rocka z telewizyjnego studia przechodzimy do królów gitarowej parodii. Kto na święta zaprosiłby szatana? No proste! Oczywiście, że Spinal Tap. Christmas with the Devil co prawa nie posiada legitnego teledysku, ale gwarantujemy, że ta wersja live zadowoli wszystkich fanów świątecznych dekoracji i heavy metalu. Kontrast pomiędzy miauczącymi w stylu formacji The Kiss panami a sceną rodem z najlepiej przygotowanego na nadejście gwiazdki centrum handlowego robi robotę. Elfy w skórze, aniołki w łańcuchach, prezenty zjedzone przez szczury i nasza dusza jako bilet na wyjątkowy świąteczny bankiet – to zdecydowanie jedna z bardziej kontrowersyjnych wersji wigilijnej wieczerzy. Radzimy zwrócić uwagę na tekst… Tylko nie nućcie go przy babci! Spinal Tap w znanym sobie, prześmiewczym stylu przefiltrowują gwiazdkowe motywy, tworząc świąteczny utwór skrojony nie tylko pod fanów mocniejszych brzmień, ale i tych, którzy po prostu mają poczucie humoru. [MS]

RUN DMC | Christmas In Hollis

Kawałek, pochodzący z 1987 roku, został wydany jako część charytatywnego albumu A Very Special Christmas, na którym znalazły się również utwory Madonny, Whitney Houston czy Bruce’a Springsteena. Christmas in Hollis to nietypowe podejście do tradycyjnej świątecznej piosenki. Nie był to wprawdzie pierwszy utwór rapowy o Świętym Mikołaju (to osiągnięcie należy do Kurtisa Blowa), ale nadal zasługuje na umieszczenie w poczcie przełomowych pozycji muzycznych. Jesteśmy na przedmieściach Queens. Mama zapieka makaron z serem, a Darryl rapuje z drugiego pokoju. W przerwach od krzątaniny domownicy jednoczą się śpiewając kolędy. Teledysk zawiera w sobie mnóstwo świątecznych smaczków – jest tu m.in. pies z uszami renifera. Nie zabrakło jemioły, choinek, światełek. Mama DMC pozuje na tle iglastego wieńca elegancko wystrojona w czerwoną sukienkę. Zespół nie rezygnuje jednak z klasycznych stylówek – dresów i łańcuchów czy skórzanego kaszkietu, mieszając przy tym dwie pozornie nie pasujące do siebie stylistyki. Korzystają ze swojej energii – są zadziorni, dowcipni, miejscy – i dzięki temu właśnie tworzą unikatowy rapowo-świąteczny klimat. [JG]

Teledyski wybierali dla Was i opisywali: Jagoda Gawliczek, Kacper Pliżga, Milena Soporowska i Patryk Wojciechowski.

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone