Czytasz
Barbie i Oppenheimer w jednym filmie? Nadchodzi „Barbenheimer”

Barbie i Oppenheimer w jednym filmie? Nadchodzi „Barbenheimer”

Barbenheimer

To już nie jest tylko mem. Barbie i Oppenheimer ponownie trafią na ekrany, ale tym razem jako Barbenheimer. Czy chcąca zniszczyć świat naukowczyni stanie się hitem?

Jeszcze więcej korzyści

Tego lata mówiło się zaledwie o dwóch filmach. Głośna Barbie i jej konkurent Oppenheimer zgarnęli cały blask fleszy, wywołując również sporą debatę pod tytułem: która produkcja jest lepsza? Widzowie zastanawiali się nad tym tygodniami, a ich dyskusje mocno przyczyniły się do sukcesu obu filmów i wzajemnego napędzania się kampanii promocyjnych. W końcu żeby wyrobić sobie zdanie (i przy okazji nie zostać w tyle z internetowymi śmieszkami) trzeba było po prostu iść do kina i je obejrzeć, co generowało dalszą popularność.

Spora frekwencja w kinowych salach przełożyła się na niezłe pieniądze. Box office Barbie wyniósł ponad 1,4 miliarda dolarów, a Oppenheimera prawie 950 milionów. Gdyby połączyć te dwa hity pod względem przychodu, wyniósłby on w sumie ponad dwa miliardy dolarów. A ile zarobiłyby, gdyby tak… zrobić fuzję ich fabuły?

Ludzkość jest w rękach dr Barbenheimer

Na taki pomysł już ktoś wpadł. Król kiczu i horrorów klasy B, takich jak Puppet Master czy Gingerdead, Charles Band, we współpracy ze swoim biografem Adamem Felberem, postanowił połączyć świat Barbie i Oppenheimera w niskobudżetowej komedii. Już niebawem w waszych telewizorach ma szansę zagościć Barbenheimer, czyli opowieść o wkurzonej naukowczyni, która jest zmęczona złym traktowaniem lalek przez dzieci. W nagrodę Dr. Bambi J Barbenheimer postanawia wybrać się do ludzkiego świata i zniszczyć go przy pomocy bomby atomowej.

Sprawdź też
Ekipa film

Głęboko w Dollsville grupa zmęczonych lalek, pod przywództwem genialnej doktorki Barbenheimer, buduje bombę atomową. Ich misja? Obalić patriarchat raz na zawsze! Ale czy podczas gdy walka płci narasta, Barbenheimer i jej piękne towarzyszki wysadzą w powietrze więcej, niż się spodziewały? – czytamy w streszczeniu. Produkcja powstanie dzięki założonemu przez Banda studiu Full Moon Features, które opisuje ją jako mieszaninę komedii, dramatu, akcji i armageddonu. Premiera przewidziana jest na przyszły rok.

To w 100 procentach prawda – przyznaje sam reżyser, ucierając nosa niedowiarkom. – To także świetna okazja do zabawy z dziwacznym połączeniem tych dwóch filmów, w tym klimatu Barbie z mrokiem Oppenheimera. Po zmieszaniu obu elementów pojawi się okazja do czarnego humoru – dodaje. Band dodaje też, że zdaje sobie sprawę z tego, że jego pomysł może i brzmi głupio, ale ma szansę przynieść sporo uciechy w tych smutnych czasach. – Wydaje się, że każdy film fabularny jest mroczny i przygnębiający, i myślę sobie, że Boże jedyny, potrzebujemy trochę humoru w 2024 roku.

Barbenheimer na nowym poziomie. Wtopa indyjskiego kina

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone