Czytasz
Kolorowanka Cannibal Corpse zakazana w Niemczech. Poszło o to, co zwykle

Kolorowanka Cannibal Corpse zakazana w Niemczech. Poszło o to, co zwykle

Cannibal Corpse

Amerykański zespół death metalowy połączył siły z twórcami popularnej serii Rock N’ Roll Colouring. Nie wszyscy skosztują jednak tak łatwo owocu ich współpracy.

Kolorowanki przez dłuższy czas były adresowane przede wszystkim do dzieci. Miały rozwijać ich wyobraźnię, uczyć cierpliwości i odciągnąć od komputerów. W ubiegłej dekadzie obrazkowymi książeczkami na potęgę zainteresowali się jednak i sami dorośli. Dla nich to nie tyle lekcja kreatywności, ile ucieczka przed stresem i nawałem obowiązków. Popyt na taką formę artystycznej medytacji stale rośnie: samo amerykańskie wydawnictwo Blue Star Coloring potrafi sprzedać ponad milion publikacji rocznie.

Moda na kolorowanki zupełnie nie słabnie

Cyfrowe ogłupienie

Nie wszyscy przyklaskują nowemu trendowi. – Dorośli ugrzęźli na mieliznach i uważnie kolorują książki, żeby przezwyciężyć egzystencjalny niepokój związany z życiem w cyfrowym społeczeństwie. Ogłupia nas niekończąca się internetowa parada głupich zdjęć kotów, dziecięcych komentarzy i memów dla nastolatków krytykował zjawisko na łamach swojego bloga futurolog Dominic Bulsuto. Sami jesteśmy jednak dalecy od podobnego malkontenctwa, zwłaszcza gdy widzimy takie serie jak Rock N’ Roll Colouring. Zdecydowanie więcej w niej pomysłowości niż infantylności.

Lo-fi, a może metal? Sprawdzono, jaki gatunek muzyki najbardziej rozprasza podczas nauki!

Kredki u rockmanów

Jeśli kiedykolwiek w szkole bazgrałeś logo ulubionego zespołu na odwrocie zeszytu albo godzinami wpatrywałeś się w każdy szczegół okładki płyty winylowej, to jest coś dla ciebie. Seria została opracowana przez dwóch wieloletnich wielbicieli rocka i heavy metalu. Dołożyliśmy wszelkich starań, żeby oddać nią sprawiedliwość dziedzictwu Motörhead, Judas Priest i innych kultowych zespołów – piszą pomysłodawcy cyklu. Do tej pory powstały także kolorowanki zadedykowane Iron Maiden, Marcowi Wilkinsonowi i Thin Lizzy. Każde z wydawnictw zawiera oryginalne, autoryzowane artworki wykonawców.

Oficjalna kolorowanka Cannibal Corpse / Rock N’ Roll Colouring

Jubileusz i wiatr nowości

Teraz w serii Rock N’ Roll Colouring nadszedł czas na uczczenie bogatego dorobku nowojorczyków z Cannibal Corpse. Taki wybór to nie przypadek: panowie w tym roku świętują 35-lecie działalności scenicznej. Niedawno wydali też Chaos Horrific, czyli kolejny, szesnasty już album sceniczny. – Wierzę, że nasz songwriting rozwinął się w taki sposób, że każda piosenka toruje swoją własną ścieżkę, niezależnie od tego, czy jest prosta, czy bardziej techniczna. Nasze utwory są przez to ciężkie, różnorodne i zapadające w pamięć. Muzyka żyje własnym życiem – mówi w informacji prasowej formacja na czele z George’em Fisherem.

Cannibal Corpse – Blood Blind

Kolorowanka to przewrotna i nieoczywista droga jubileuszu death metalowców. – Jeśli chodzi o dobór prac do tej książki, byłem zaskoczony, ile dobra przyniosło nam tyle lat współpracy. Rzadko widzę te elementy zebrane w jednym miejscu. Sugerowaliśmy się dwoma rzeczami: własnymi preferencjami albo potencjałem do pokolorowania. Lubię się bawić, próbować nowych materiałów i technik. Mam nadzieję, że zrobicie to samo z kolorowankami. Prawdopodobnie będziesz musiał wykorzystać wiele czerwieni, ale bądź kreatywny – przekonuje Vince Locke, komiksiarz i wzięty twórca okładek Cannibal Corpse.

Sprawdź też

Okładka oficjalnej kolorowanki Cannibal Corpse / Rock N’ Roll Colouring

Metalowa cenzura

Okazuje się jednak, że nie wszyscy będą mogli zaopatrzyć się w okolicznościowe wydawnictwo. Książki, która ma ukazać się 1 grudnia, nie zdobędą niemieccy odbiorcy. Nie dopuszczono jej tam do sprzedaży ze względu na naruszenie tamtejszych praw i regulacji. Co to oznacza w praktyce? Ano tyle, że nasi zachodni sąsiedzi po raz kolejny sprzeciwiają się kontrowersyjnemu, turpistycznemu stylowi Cannibal Corpse. Dużo w nim transgresji: zwłok, ludzkich wydzielin i krwawej masakry. Chcąc uniknąć prowokacji, Niemcy nie wypuszczali też wcześniej na swój rynek albumów zespołu aż do czasu Tomb of the Mutilated. Mało brakowało, a w pierwszej dekadzie XXI wieku zakazaliby im również występów.

Sami artyści od lat sprzeciwiają się stawianym im zarzutom. – Nie ma tu nic poważnego. Nie myślimy o nikim konkretnym, gdy wspominamy o zabijaniu czy wyrządzaniu komuś krzywdy – kwituje George Fisher. Nawet tak wyjaśniona kontrowersja dla wielu pozostaje jednak niedopuszczalna.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone