Czytasz
Facebook down? Uff. [SPRAWDŹ MEMY]

Facebook down? Uff. [SPRAWDŹ MEMY]

Co czuliśmy, kiedy padł Facebook, Instragram i WhatsApp? Głównie ulgę. Błogie poczucie, że nic nie musimy. Nic się nie dzieje i nic nas nie omija. FOMO to realna siła, która naprawdę nas wyniszcza.

Przy okazji awarii usług powiązanych z fejsem wypłynęła informacji o rzekomym wycieku danych około 1.5 mld użytkowników. Specjaliści podkreślają, że obie sytuacje wystąpiły niezależnie i nie powinny być ze sobą łączone. Nie ma pewności, czy informacja jest prawdziwa, ale faktem jest, że na pewnym hakerskim forum pojawiła się oferta zawierająca wspomniane dane na sprzedaż.

Zdawać by się mogło, że awaria jednego z najważniejszych narzędzi do dzielenia się treściami w Internecie spowoduje totalny meltdown i popłoch. I tak, dla ludzi, którzy korzystają z FB i Insta w celach zarobkowych, ta strata była z pewnością dotkliwa. Jednak reakcja zwyczajnych internautów była nieco inna.

Social Media powstały, aby nam służyć i ułatwiać funkcjonowanie w naszym prywatnym i zawodowym życiu. W tym momencie rolę się najwyraźniej odwróciły. Coraz mocniej odczuwalne jest, że jesteśmy – w pewnym sensie – zakładnikami tych narzędzi. Ktoś powie – co za problem, odinstaluj appkę i nie narzekaj. Taki ruch niczego niestety nie rozwiązuje. Dopóki obecność w SM będzie dla otaczającej nas społeczności standardem, dopóty poczucie konieczności dołączenia do tego grona będzie raczej nieuniknione.

I właśnie dlatego wczorajsza sytuacja była aż tak istotna. Fejsik, insta i messenger padły wszystkim, a wraz z nimi przeświadczenie, że coś na pewno się dzieje i nas omija. Działo się to samo, co zawsze. Tyle tylko, że nasze kotki, pieski i ulubione kubki dostały od nas więcej czasu. Mało? Byczku, nie czułem takiej nirwany, odkąd usłyszałem po raz pierwszy Smells Like Teen Spirit.