HI-LO jesienią znów w Polsce! Kup bilet i tańcz do rana
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
HI-LO, czyli zorientowany na techno i inne szybsze odcienie clubbingu alias Olivera Heldensa, jesienią znów w Polsce. Utytułowany DJ i producent zagra 26 września 2026 roku w klubie Ciało we Wrocławiu i 16 października 2026 roku w klubie Progresja w Warszawie. To świetna okazja, by usłyszeć jego najżywsze utwory pokroju Kronosa, Paradise czy Mercury, jak również selekcję perełek z klubowego undergroundu. Kup bilet i zatańcz do seta twórcy, który jak nikt inny umie nieustannie definiować się na nowo.
Spis treści
Gdzie i kiedy zagra HI-LO?
Odkąd zimą 2023 roku zadebiutował nad Wisłą w nieczynnej już Pradze Centrum, Niderlandczyk regularnie wraca do Polski, gdzie ma oddaną grupę fanów. Tej jesieni spotka się z nimi dwa razy. Najpierw, 26 września 2026 roku (wstęp od godz. 19:30), odwiedzi klub Ciało we Wrocławiu na zaproszenie Euforii Dźwięku. Za deckami będą mu towarzyszyć Tai Woffinden (tak, dokładnie ten sam, który jest trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata w żużlu!) i duet Duss.
Niespełna miesiąc później, 16 października 2026 roku (wstęp od godz. 23:30), artysta rozgrzeje publiczność w klubie Progresja w Warszawie. Będzie jedną z gwiazd cyklu ARK, w ramach którego jesienią wystąpią jeszcze m.in. Tiga, Lane 8 i Janus Rasmussen. Line-upu całej imprezy nie podano dotąd do wiadomości, ale jesteśmy przekonani, że bookerzy staną na wysokości zadania.

Kim jest HI-LO?
To powołany do życia w 2015 roku alias Olivera Heldensa, ikony niderlandzkiej muzyki tanecznej i jednego z prekursorów naładowanego EDM-em future house’u. Nie jest to jednak poboczny projekt twórcy, tylko równorzędna wypowiedź artystyczna, którą rozwija bez chodzenia na żadne kompromisy. Jako HI-LO pokazuje, że chętnie zagląda w szybsze, mroczniejsze i bardziej połamane rewiry muzyki tanecznej. — Jest bardziej oparty na linii basowej, można by rzec, „undergroundowy”. Tymczasem typowy Heldens ma w sobie więcej melodyki — wyjaśnił różnicę między obydwoma stylami.
Dekadę później dynamiczne techno zupełnie nie znudziło się Niderlandczykowi. Wręcz przeciwnie — zanurzył się w nie jeszcze głębiej. Osadził w nim parkietowe evergreeny takie jak Zeus, Kronos czy Mercury. Zadedykował mu osobny wydawniczy imprint HILOMATIC. Z innymi tuzami gatunku, jak choćby Vini Vici, Eli Brownem czy Reinierem Zonneveldem, nagrał na dodatek wspólne utwory.

Dlaczego warto zobaczyć HI-LO na żywo?
Bo Oliver Heldens w ramach tego projektu pokazuje zupełnie inne, bardziej bezkompromisowe oblicze. Zamiast festiwalowego house’u dostajemy cięższe techno, mocny bas i hipnotyczną energię, najlepiej działającą właśnie na klubowym parkiecie. Sety Niderlandczyka, które dopracowywał m.in. na Tomorrowland, Awakenings czy Ultra Music Festival, są intensywne, dynamiczne i nastawione przede wszystkim na fizyczne doświadczenie muzyki. Tego nie da się opisać, to po prostu trzeba przeżyć.
Gdzie zdobyć bilety na HI-LO?
Bilety na obie imprezy dystrybuuje Going. Wstęp na wrocławską odsłonę Euforii Dźwięku kosztuje 159 zł, zaś na set w Warszawie — 157 zł. Dla tańczących w stolicy przewidziano także osobną pulę wejściówek VIP (369 zł), które gwarantują wejście do ekskluzywnej strefy tuż za DJ-em. Niezależnie od tego, jaki wariant, datę i miejsce wybierzecie, jedno jest pewne. Gdy kupicie już bilet, możecie liczyć na taneczną selekcję najwyższej próby.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.


