Czytasz
Jezus jest w tarapatach. W „The Book Of Clarence” chcą go wygryźć

Jezus jest w tarapatach. W „The Book Of Clarence” chcą go wygryźć

Jezus

Jezus ma nowego konkurenta. Jest nim chcący upodobnić się do Mesjasza mieszkaniec Jerozolimy, Clarence. Czy jego nikczemna misja się powiedzie? Tego dowiemy się już niebawem z The Book Of Clarence.

Nowy Jezus, czyli biblijne historie 2.0.

Ach, ten Jezus. Swego czasu miał wszystko: tłumy wiernych, ogromną popularność, status celebryty… Nie to, co Clarence – zwykły, pechowy Jerozolimczyk, żyjący w ubóstwie. Biedny, acz zdeterminowany mężczyzna zaczyna powoli mieć dość obecnej sytuacji i postanawia zmienić życie swoje i rodziny. Jaki jest jego plan? Prosty, bo Clarence chce wykorzystać sławę Jezusa i upodobnić się do niego, czyniąc cuda, jakich ludzie jeszcze nie widzieli. Aby to zrobić, bohater oszukuje społeczeństwo i robi wszystko, żeby uwierzono w jego boskie działania. Po drodze coś jednak idzie nie tak, a wschodzącemu Bogowi grozi rychły upadek, gdy ten dowiaduje się, że swoimi fałszerstwami narobił sobie wrogów w całym Cesarstwie Rzymskim.

Brzmi nieprawdopodobnie? Tej historii może i nie znajdziecie w Biblii, ale już niebawem będzie okazja obejrzeć ją na dużym ekranie. The Book of Clarence to najnowsza propozycja Sony Pictures, która trafi do kin 12 stycznia 2024 roku. Biblijna epopeja jest pomysłem brytyjskiego reżysera Jeymesa Samuela, który wcześniej stworzył Zemstę Rewolwerowca i maczał palce w ścieżce dźwiękowej do filmu Wielki Gatsby.

Jenna Ortega i Jacob Elordi w reboocie Zmierzchu? Jest taki pomysł

Tej obsady nie powstydziłby się Jezus

Kogo zobaczymy w obsadzie? W rolę tytułowego ulicznika wcielił się LaKeith Stanfield, ale dołączyły do niego takie nazwiska jak Omar Sy, Anna Diop, RJ Cyler, David Oyelowo, Micheal Ward, Alfre Woodard, Teyana Taylor, Caleb McLaughlin, Eric Kofi-Abrefa, Marianne Jean-Baptiste, James McAvoy i Benedict Cumberbatch. Obiecująco wygląda też soundtrack filmu, bo znajdujące się na nim piosenki nagrali m.in.: Jay-Z, Kid Cudi, Lil Wayne oraz Shabba Ranks. W pracach nad Hallelujah Heaven, czyli kawałkiem promującym produkcję, udział brał sam Jeymes Samuel.

The Book of Clarence to film, jaki chciałem nakręcić od wielu lat – zdradził reżyser. – Kiedy pracowałem nad Zemstą Rewolwerowca i innymi projektami, historia i muzyka do The Book of Clarence zawsze krążyły mi po głowie. Nigdy nie było wątpliwości co do tego, że skomponuję ścieżkę dźwiękową, napiszę ją, a także wyreżyseruję film. To była niesamowita podróż, gdzie jedno zależało od drugiego. Ale pracowałem też z najbardziej niesamowitymi artystami nad naszym utworem Hallelujah Heaven. Współpraca z Lil’ Wayne’em, Buju Bantonem i Shabba Ranksem była niesamowita; super, że pojawili się wszyscy w jednym numerze.

Sprawdź też
Białołęcki Ośrodek Kultury

Zarówno trailer, jak i pierwszy utwór z soundtracku The Book Of Clarance są już w sieci, ale o tym, czy krętacz z misją zdoła pokonać Jezusa i zjednać sobie Jerozolimę, dowiemy się dopiero po Nowym Roku.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone