Czytasz
Już nie zgubicie znajomych podczas festiwalu. Na ratunek przyjdzie Totem

Już nie zgubicie znajomych podczas festiwalu. Na ratunek przyjdzie Totem

Totem

Era festiwalowych side-questów w postaci szukania ziomków wracających z koncertu dobiega końca. Ten etap kończy Totem.

Koniec poszukiwań na festiwalach

Sami dobrze wiecie, że na festiwalu czasami ciężko odnaleźć znajomych wśród kilkudziesięciu tysięcznej publiczności. Sytuacji nie ułatwia fakt, że to świecące drzewo obok hot-dogów, czyli miejsce pokoncertowej zbiórki, jakie wszyscy zgodnie obraliście przed startem wyczekiwanego seta, za swój punkt obrało też 150 innych osób. Zgubiliście lewego buta, zasięgu nie ma, bateria pada, a na dodatek musicie iść do toalety. Trzeba jednak czekać na resztę. A na horyzoncie nikogo nie ma. Ten znany, niefajny schemat zmieni Totem.

Czym właściwie jest? Urządzeniem, które pozwoli namierzyć się bywalcom festiwali, gdyby pogubili się w tłumie. Przypominający kryształ, jaki wisi nad głowami postaci w Simsach kompas będzie wykorzystywał wbudowane oprogramowanie, aby zlokalizować inne osoby korzystające z urządzenia, a następnie doprowadzić je do siebie za pomocą świateł. Podczas wyszukiwania paczka znajomych dostanie powiadomienia o tym, że poszczególne osoby są w drodze. A wszystko to zamknięte w sprzęcie wielkości ciastka Oreo.

Księżyc pełen dobrej muzyki. Wysłano tam piosenki Elvisa, Timbalanda i Boba Marleya

Totem: jak to działa?

Jak czytamy na oficjalnej stronie produktu, urządzenie ma wykorzystywać naziemne systemy wspomagania satelitarnego GNSS do określenia lokalizacji, a następnie przesłać sygnał do sieci Unity Mesh, gdzie reszta kompasów wzajemnie komunikuje się o swoim położeniu. Oznacza to, że nie ma co martwić się o podłączenie do Wi-Fi, Bluetooth czy nawet sieci komórkowej. Maksymalny zasięg między dwoma kompasami wynosi do jednego kilometra, ale funkcja Unity Mesh Network ma rozszerzyć ten zasięg w nieskończoność dla wszystkich kompasów w sieci, niezależnie od tego, czy należą one do twojej grupy.

Nie trzeba również przejmować się warunkami pogodowymi. Totem ma być zarówno wodoodporny, jak i pyłoszczelny. Poza tym ma wytrzymać aż 72 godziny bez ładowania, a gdyby już go potrzebował, to przy pomocy kabla USB-C będziecie mogli go naładować w zaledwie 30 minut.

Tak wygląda przyszłość?

I chociaż Totem jeszcze nie trafił do sklepów, to już jest sensacją. Jego film promocyjny zdobył ponad kilkanaście milionów wyświetleń i setki tysięcy polubień. Z produktem jako pierwsi będą mogli zapoznać się uczestnicy festiwalu technologii i muzyki SXSW w Austin. Zapowiada się nieźle – na konferencji poprzedzającej wydarzenie kompas został okrzyknięty jednym z najciekawszych wynalazków.

Sprawdź też
Chris Martin

Jeśli już powoli szykujecie się na sezon festiwalowy i macie ochotę sprawić sobie taki gadżet, doliczcie do budżetu 195 złotych. Właśnie tyle kosztuje jedna sztuka (cena maleje przy większej liczbie). Start sprzedaży zapowiedziany jest na kwiecień 2024.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone