Czytasz
Małomiasteczkowy – pierwsze wrażenia

Małomiasteczkowy – pierwsze wrażenia

Podsiadło

Doczekaliśmy się – Małomiasteczkowy, nowy album Dawida Podsiadły jest już dostępny w serwisach streamingowych i na sklepowych półkach. Słuchaliście już?

Wyczekiwany trzeci krążek w karierze Dawida Podsiadły ujrzał dzisiaj światło dzienne. Małomiasteczkowy to 10 premierowych numerów, z których wcześniej poznaliśmy dwa single – tytułowy oraz Nie Ma Fal. Jakie są nasze pierwsze wrażenia po albumie?

Trzeci krążek w karierze Podsiadły jest lekkim, świetnie skrojonym popem niepozbawionym ambicji. Małomiasteczkowego słucha się przyjemnie, sporo tu nienachalnej elektroniki, świetnych melodii i wokalnych popisów. Inspiracja zachodem jest wyraźna – jeśli miło wspominacie brzmienia spod szyldu Metronomy czy Phoenix to dobrze trafiliście. 

Jesteśmy przekonani, że najnowszy album sympatycznego wokalisty będzie sporym sukcesem. W zasadzie każda z dziesięciu piosenek to materiał na murowany radiowy przebój. Jak nuciliście pod nosem Małomiasteczkowego i Nie Ma Fal, tak będziecie nucić Trofea (bardzo osobisty numer swoją drogą), Najnowszy Klip czy Cantate Tutti (skojarzenia z wokalizami zespołu JAAA! uważamy za nieprzypadkowe). Jeśli tak ma brzmieć w Polsce popowy mainstream to nie mamy nic przeciwko.

Małomiasteczkowy na żywo? Przypominamy, że bilety na czwarty (!) koncert Dawida Podsiadły na warszawskim Torwarze są jeszcze do zdobycia. Kupicie je za pośrednictwem naszej aplikacji. 

Zobacz komentarze (0)

Odpowiedz

Your email address will not be published.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone