Czytasz
Najlepsze rapowe letniaki E V E R – „Midas” czy „Dla mnie masz stajla”?

Najlepsze rapowe letniaki E V E R – „Midas” czy „Dla mnie masz stajla”?

rapowe letniaki

Tytuł największego rapowego letniaka ever? Potężne wyróżnienie. Do walki stają weterani i newcomerzy – kto zgarnie chwałę?

Idealne rapowe letniaki? Takie, które potrzebujesz usłyszeć, kiedy słońce razi cię w oczy. Takie, które nucisz, kiedy otwierasz zimne piwko na molo. Takie, które rozbrzemiewają na grillku z mordkami. Takie, które masz ochotę puścić przy otwartych szybach w furze. Wszystkie tu wymienione spełniają te warunki, ale który z nich jest najlepszy ever?

Ras – Thomas Edison

Ras bez Menta – kto pamięta? Emerytowany niedawno raper to synonim letniego klimatu. Jego aksamitne flow zrodziło się, aby wklejać się w rażące promieniami słońca sample. Qciek to wiedział, dlatego smażąc ten bit od początku musiał myśleć o Rasie. Niedoceniona perełka bezcenna jak ta w zielonej butelce w upalny dzień.

Sentino – Midas / Tatuażyk

Czy Midas bije swoją viralowością i chwytliwością Tatuażyk? Mimo otaczającego go hajpu – ciężko stwierdzić. Jeśli chodzi o ikoniczność refrenów, oba traczki wypadają podobnie. Legendarność wersów? Tu przewaga dla „jak zapowiadam wpi**dol, ściągam okulary”. Czas pokaże, który klasyczek zwycięży. Tak czy siak, dwa letniaczki w zestawieniu to mocne wyróżnienie dla Sento.

Trzeci Wymiar – Dla mnie masz stajla

Obok Otwieram wino Sidneya Polaka najbardziej znany letniak w historii. Nieprzypadkowo okupował zestawienia Vivy i zagrzewał miejsce w radiowych rotacjach przez lata. Prosty, łatwy do zapamiętania refren w połączeniu z dźwiękami gitarki chwytał za uszy od pierwszych sekund. Zasłużone miejsce w zestawieniu, ale bez tytułu najlepszego ever.

Ortega Cartel – Dobre czasy

Bezsprzeczny hymn rapowego podziemia, co do tego nie ma wątpliwości. Jego moc jest jednak zarazem jego największym ograniczeniem. Cięte wersy Reno i jego laidbackowy styl nie mają zbyt dużego mainstreamowego potencjału, dlatego plasuje się gdzieś w środku zestawienia.

Małpa – czy płyta „Bóg nie gra w kości” przypomniała o magii debiutu?

Alcomindz – Parę browarków

Truskulowe podziemie ma swój hymn, trapowe również. W katalogu ALC rządzą głównie mocarne bangiery, ale Parę browarków wcale im nie odstaje mimo zupełnie odmiennego brzmienia. Trudno się dziwić. To perfekcyjny storytelling opowiadający o przypadkowym wakacyjnym piątku na ośce w małym miasteczku.

Kaz Bałagane – Spodenki do ćpania

Rapowe letniaki TOP

Kaz nie kojarzy się raczej z wakacyjnym vibem, co nie znaczy, że nigdy nie podjął próby stworzenia letniego hitu. Efekt jest niezły, robotę robi przede wszystkim przyjemny bity od Graczyka i 2K. Brakujący element? Melodyjny, lekki refren. Na plus niepowtarzalna, kazkowa tematyka.

Sprawdź też

Sistars – Sutra

Siostry Przybysz w rapowym zestawieniu? Proste. Sutra to poważny kandydat do tytułu największego wakacyjnego hitu. Wybitna produkcja, która zupełnie się nie zestarzała i magiczny głosy Natalii i Pauliny Przybysz dają piorunujący efekt. A ta zabawa groovem? Ponadczasowy vibe. Zdecydowane TOP 3 EVER.

Kizo – Disney

Rapowe letniaki TOP

Tytuł nie może trafić w inne ręce. Świadczą o tym nie tylko astronomiczne liczby, jakimi może się pochwalić Kizo, ale także zasięg tego kawałka. Jego popularność wykracza daleko poza rapowe środowisko. To certyfikowany letni banger, który mógłby zostać hymnem mistrzostw świata w siatkówkę plażową lub zawodów w jak najwyższe wystrzelenie kapsla przy otwieraniu bronka. Czysta definicja rapowanego hitu.

Nie tylko rapowe letniaki – sprawdź najlepsze rapowe traczki w historii