Szpaku i Na.tiii uderzają w raka z singlem „Nigdzie się nie wybieram (przysięgam)”
Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE
Do sieci trafił utwór „Nigdzie się nie wybieram (przysięgam)”, nagrany przez Szpaka wspólnie z Na.tiii, czyli Natalią Galeją, podopieczną Fundacji Cancer Fighters.
Nigdzie się nie wybieram (przysięgam). Co warto wiedzieć
Nowy numer pojawia się po ogromnym zainteresowaniu Ciągle tutaj jestem Bedoesa 2115 i Mai Mecan. To właśnie tamten singiel otworzył szerokiej publiczności drzwi do projektu, w którym podopieczni Fundacji Cancer Fighters mogą spotkać swoich ulubionych artystów i stworzyć z nimi muzykę niosącą wsparcie innym.
Rap jako przestrzeń wsparcia
Cancer Fighters nie schodzi z ust Polaków. Od premiery Bediego i Mai mieliśmy pop-up na warszawskiej Woli i legendarny już stream Łatwoganga, który zebrał rekordową kwotę na wsparcie fundacji. Kolejne kroki pokazują, że to nie będzie jednorazowa akcja czy medialny moment. Już od jakiegoś czasu mówiło się o rozwinięciu pomysłu w większy album. Udział kolejnych wykonawców pokazuje, że środowisko muzyczne potraktowało sprawę poważnie. Teraz to Szpaku wykorzystuje swoją rozpoznawalność, by przenieść temat chorób nowotworowych do przestrzeni, w której słuchają go setki tysięcy odbiorców. Cały dochód z utworu Nigdzie się nie wybieram (przysięgam) ponownie ma zostać przekazany na pomoc osobom walczącym z nowotworami.
Na.tiii na beacie
Premierze kawałka od początku towarzyszy silny emocjonalny ciężar. Na.tiii nie pojawia się w tym projekcie jako symboliczna bohaterka z drugiego planu. Dzieli się z nami opowieścią o determinacji, strachu, nadziei i uporze, który często okazuje się równie ważny jak samo leczenie. Sama Natalia od kilku lat choruje onkologicznie. Jej historia była już znana w mediach między innymi za sprawą wcześniejszego kontaktu ze środowiskiem Łatwoganga i występu u boku artysty podczas streamu. Teraz ta relacja przerodziła się w pełnoprawny muzyczny projekt.
Szpaku, znany z mocnego, emocjonalnego stylu, dobrze odnajduje się w formule utworu-manifestu. Nie ma tu patosu dla samego patosu. To raczej próba przekucia gniewu, bezradności i lęku w coś, co może zostać z odbiorcami na dłużej. Tytułowe zapewnienie, że bohaterka „nigdzie się nie wybiera”, brzmi jak deklaracja walki, ale też jak komunikat skierowany do wszystkich, którzy każdego dnia mierzą się z podobną diagnozą.
Muzyka, która ma swój cel
Za warstwę muzyczną utworu odpowiadał Kubi Producent. Jego zadaniem było stworzenie tła, które nie przytłoczy historii Natalii, ale jednocześnie utrzyma emocjonalne napięcie charakterystyczne dla rapu. Najważniejszy jest w tym balans między uniwersalnym komunikatem dla innych pacjentów i ich bliskich a przyjemnością płynącą z tworzenia muzyki, w której mogła uczestniczyć na.tiii. Teraz pozostaje czekać na kolejne ruchy po stronie raperów. O Cancer Fighters dalej będzie głośno.
Kolektywny umysł członków redakcji Going. MORE

